Digartowicze: Paweł Zych i Witold Vargas
@bartfilipiak | 23.02.2012 @17:06:04

''Bestiariusz Słowiański'' - album, jakiego nie znacie!

 

 

Z dumą przedstawiamy Wam wywiad z Twórcami ''Bestiariusza Słowiańskiego'', autorstwa Pawła Zycha i Witolda Vargasa. O nim samym, o tym jak się poznali, współpracy i inspiracjach dowiecie się z poniższego wywiadu, zapraszamy do lektury >>

 

Cześć Witek, cześć Paweł, gratuluję Wam świetnej książki! Bestiariusz to coś, co może zainteresować w dużej mierze fanów fantasy, do kogo kierowaliście swoją pozycję od samego początku?

   W: Cześć. Może zabrzmi śmiesznie, ale skierowaliśmy ją, na samym początku głównie do siebie samych. Po prostu, zarówno Paweł jak i ja bardzo chcieliśmy, żeby taka książka powstała. To kompendium wiedzy o stworach, duchach i innych istotach zamieszkujących nasze słowiańskie ziemie. Ta książka jest dla wszystkich tych, którzy chcą w przyjemny sposób (bo to ilustracje grają najważniejszą rolę), dowiedzieć się, jak te sprawy mają się na naszym podwórku.

  P: Rozpoczynając pracę nad albumem nie zastanawialiśmy się  do kogo będzie skierowany. Chcieliśmy się ilustratorsko zmierzyć z tematem stworów ze słowiańskich ( i ogólnie - polskich) wierzeń . Obaj jesteśmy miłośnikami fantastyki i obaj lubimy rysować. Najwyraźniej mieliśmy za dużo wolnego czasu, więc nie zastanawiając się kto, kiedy i dla kogo to wyda, rzuciliśmy się w wir pracy nad albumem. Dopiero z czasem, gdy pierwsza fala euforii wywietrzała z głów, przyszła refleksja - a kto właściwie ma to czytać i oglądać, oprócz zmuszonej do tego  najbliższej rodziny W toku  długich przemyśleń, medytacji i dyskusji, doszliśmy do błyskotliwego wniosku, że album powinien być adresowany do każdego. Tak, wiem -  "jak coś jest do wszystkiego to jest do.. ". Nie będę ukrywał, że lobbowałem za takim rozwiązaniem z powodu czysto pragmatycznego - na zrobienie książki dla dzieci jestem za mało zdolny, a na stworzenie czegoś dla dorosłych zbyt pruderyjny. Tak więc powstał album, jak nam się wydaje, dla każdego - czy tak  jest w rzeczywistości, niech ocenią czytelnicy.

 

Jak się poznaliście, i jak doszło do nawiązania przez Was współpracy?

   W: Poznaliśmy się przesz Digart, za co jesteśmy mu bardzo wdzięczni. Zaglądaliśmy już wzajemnie do swoich galerii. Kiedy ja wstawiłem newsa ze swoją poprzednią książką o stworach baśniowych, on skomentował, że marzy mu się taka książka, ale o stworach słowiańskich. Ja na to: zróbmy więc ją.. no i ją zrobiliśmy
 
  P: W tej kwestii jestem jak ten dziadek, który zapomniał czy w czasie wojny „dostał kulkę między łopatki, czy łopatką między kulki”. Nie pomnę już, czy najpierw  się poznaliśmy, a później wypłynął pomysł Bestiariusza, czy odwrotnie. W każdym bądź razie połączył nas Digart, za co cześć mu i chwała (i mówię to serio).

 

Na jakiej zasadzie pracowaliście nad książką? Czy było ciężko? Ile to wszystko trwało?

    W: Pracowaliśmy komunikując się wyłącznie przez internet. Było parę telefonów. Ja pracowałem w Warszawie, a on w Poznaniu. Można powiedzieć, że takie portale jak Digart zacierają całkowicie wszelkie granice. Nie chcę mówić za Pawła, ale dla mnie praca była tylko i wyłącznie przyjemnością. Ciężko było tylko czasem oderwać się od roboty. Być może Paweł miał ciężej, bo nie dość że ilustrował, to napisał wszystkie teksty, a potem pertraktował z wydawnictwami.

  P: Obaj z Witkiem jesteśmy głównie rysownikami. Nasz pomysł na Bestiariusz dotyczył od początku warstwy graficznej, do napisania tekstów chcieliśmy wciągnąć kogoś trzeciego. Niestety, po kilku miesiącach poszukiwań okazało się, że ani sama tematyka książki ani nasz urok osobisty nie przekonają nikogo do pracy nad albumem. Był to moment krytyczny projektu – nie było opisów, do których można robić ilustracje, ani nikogo kto by chciał z nami - na dość mglistych wtedy warunkach - nad takimi opisami pracować. Chcąc nie chcąc musieliśmy więc  je zrobić sami. A, że ja dzieci jeszcze nie mam i czasu po pracy jakby trochę więcej, to wypadło na mnie. Może zabrzmi to śmiesznie, ale prace nad tekstem (czy raczej, biorąc pod uwagę jego  gabaryty -  tekścikiem), były prawdziwą przygodą. Całe to szperanie po antykwariatach, bibliotekach i księgarniach, pisanie podań do rektora o wypożyczenie jednej pozycji (i nie chodziło bynajmniej o Necronomicon), potajemne wynoszenie z czytelni na ksero książek, których wynosić kategorycznie nie wolno, wszystko to dla zdobycia wiedzy kompletnie nieprzydatnej, zapomnianej, a przez to przecież podwójnie ciekawej. Słowem – czysta frajda, która trwała około roku. Tyleż mniej więcej zajęło też wykonanie ilustracji.

 

Skąd czerpaliście inspiracje do ilustracji?

   W: Inspiracji nie trzeba szukać. Masz opis stworka, zamykasz oczy i już go widzisz. Każdy z nas rysował w swoim stylu. Ja klimat rysunków wziąłem z polskiej wsi, z puszczy augustowskiej w którą uwielbiam się zapuszczać. Z porannych mgieł na łąkach. Ogólnie z niepowtarzalnego klimatu jaki ma nasza ziemia.

  P: Z porannego tramwaju. Głównie, ale nie tylko. Co prawda nie biegam rano po rosie, ani nie rozmawiam z drzewami, ale lubię przesiadywać z nosem w książkach i tam też szukam inspiracji. Pomysły do swoich prac czerpię ze zbiorów baśni, podań i legend z całej Polski (i nie tylko), literatury etnograficznej, ale też albumów malarskich, architektonicznych, historycznych i krajobrazowych.

 

Jak moglibyście zachęcić naszych użytkowników do zakupu ''Bestiariusza Słowiańskiego''?

W: To jest książka bardzo ładnie wydana. Ma masę ilustracji, pobudza wyobraźnię. Wyłania się z niej niepowtarzalny, mroczny klimat naszej demonologii. Wieje z niej trochę grozą, więc i dreszczy można się nabawić. Taka jest nasza demonologia. A przede wszystkim jest to póki co najpełniejsza pozycja z taką ilością ilustracji na rynku dotycząca demonologii słowiańskiej.
  
P: „Bestiariusz słowiański” to bardzo ciekawy pomysł na prezent. Sam przez najbliższe dwa lata nie będę wręczał nic innego.

 


Dzięki za odpowiedzi na wszystkie pytania, życzę Wam powodzenia przy kolejnych książkach!
   
W: Ja też dziękuję tobie i Digartowi. Następne rysunki już powstają!

P: Dziękuję i pozdrawiam wszystkich Digartowiczów.

 

 

 

 

''Bestiariusz Słowiański'' do kupienia TUTAJ <-





dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta w digarcie, załóż je lub zaloguj się Facebookiem!
 
Zaloguj się przez Facebooka! Załóż konto w digart.pl Zaloguj się do digart.pl
komentarze
~znikad    29.02.2012 @11:10:21
Zamówiłam książkę i już doszła. gratuluję. Miłe zaskoczenie, bardzo ładnie wydana.
~PanKamil    26.02.2012 @12:33:29
A ja już sobie zamówiłem. Zapowiada się bardzo dobrze i mam nadzieję, że opisy również wam się udały.
~sebs88    25.02.2012 @00:04:28
no to już wiem co jutro kupie dzięki.
~witoldvargas    24.02.2012 @21:13:56
Dzięki również. No i oczywiście zapraszam 'zwłaszcza" do Pawła:
http://zychu.digart.pl/
He,he.
~Lairalinde    24.02.2012 @18:25:32
kawał dobrej roboty Pany! trza poszukać w sklepach!
_______
Kiedy nawet poezja, pierdnąwszy w drzwiach, wyszła
~Zychu    24.02.2012 @12:48:55
Dzięki wszystkim za miłe słowa! Zachęcam do odwiedzin naszych digartowych galerii, zwłaszcza Witkowej :http://witoldvargas.digart.pl/
~znikad    24.02.2012 @09:59:03
zamówione
~Salah    23.02.2012 @21:36:45
Trza kupić
~QNAMAN    23.02.2012 @20:22:31
23 zł to prawie jak za darmo.
~dziadus    23.02.2012 @19:17:06
świetnie, cieszę się, ze pojawiła się taka pozycja, gratuluję
kupię na pewno!
ostatnio edytowane: 2012-02-23 19:22:31
_______
http://dziadus.com/
~schodowski    23.02.2012 @19:03:59
gratulacje
~Artishi    23.02.2012 @19:00:07
Łoł.. gratulacje!
_______
Jeden,wyłącznie jeden tylko bodziec
Podżega we mnie tę pokusę,to jest
Ambicja,która przeskakując siebie
Spada po drugiej stronie.
^sleepwalker    23.02.2012 @18:14:00
Gratuluję Świetne ilustracje i bardzo dobra idea !!
_______
A tak chciałem zareklamować nową artystkę
PsotnicA http://psotnica.digart.pl/
-kdolny    23.02.2012 @17:42:22
rysunki genialne podziwiam
i gratulacje że sie udało!
© 2001-2012 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt