Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

Zanim odejdą.
+eleroo | 16.07.2014 @14:46:24

"Jeśli znikną stracimy żyjący przykład tego, jak cenna jest natura i wartości, jakie ze sobą niesie: nadzieja, optymizm, odwaga, solidarność i przyjaźń” - mówi Jimmy Nelson, fotograf, który dokumentuje życie wymierających plemion z całego świata. 

Urodził się w 1967 r. w Wielkiej Brytanii. W 1987 r. wydał fotograficzny dziennik z pieszej, rocznej podróży przez Tybet. Był fotoreporterem także podczas rosyjskiej inwazji w Afganistanie, wojnie o Kaszmir oraz początku wojny w byłej Jugosławii. W 1994 r. wydał album „Literary Portraits of China” , od 1997 r. pracował jako fotograf komercyjny, w 2009 r. zajął się projektem „Before They Pass Away”.



 

To niecodzienny, niezwykle drobiazgowy dokument, nad którym fotograf pracował przez kilka lat, podróżując po świecie i pomieszkując wśród przedstawicieli wymierających plemion. Potrzebę stworzenia albumu tłumaczy pragnieniem ocalenia pamięci ludzi, których spotkał oraz ich zwyczajów, stylu życia. "Nasz świat zmienia się i pędzi na złamanie karku. Tak szybki postęp wpływa na długoletnie tradycje plemienne, które stopniowo zaczną zanikać." - mówi i kontynuuje - "Moim marzeniem zawsze było zachować te plemiona poprzez fotografie. Nie po to, żeby zatrzymać zmiany, wiem, że tego nie da się zrobić, ale żeby stworzyć dokument, który przypomni nam i następnym generacjom o czystym i uczciwym życiu. Składniku, o którym zapomnieliśmy w naszej, tak zwanej cywilizacji."

Podczas kilku lat pracy fotografował plemiona m.im. w Papui Nowej Gwinei, Etiopii, na Syberii i w królestwie Mustangu. Najtrudniej, jak opowiada, było mu zdobyć zaufanie ludzi, złapać z nimi kontakt pozwalający podejśc wystarczająco blisko. Czasami musiał okupić to przymarzniętymi do aparatu palcami, czy obudzieniem się w  zdewastowanym przez renifery namiocie.

 

 

Na wspaniale wydany album składają się 402 zdjęcia, które do 7 września można obejrzeć także w Rijksmuseum w Amsterdamie w dużych formatach.

Fotograf, po zamknieciu wystawy, zamierza odwiedzić wszystkich portretowanych i pokazać im owoce swojej pracy. "Chcę żeby uświadomili sobie jak ważne jest ich życie dla reszty świata i przyszłości ludzkości. Że jeśli znikną stracimy żyjący przykład tego, jak cenna jest natura i wartości, jakie ze sobą niesie: nadzieja, optymizm, odwaga, solidarność i przyjaźń." - mówi. Jimmy Nelson planuje także podróż na Bliski Wschód, do Chin i Australii, by sfotografować kolejnych 35 plemion.

żródło: gazeta.pl

strona projektu: before they pass away








dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta w digarcie, załóż je lub zaloguj się Facebookiem!
 
Zaloguj się przez Facebooka! Załóż konto w digart.pl Zaloguj się do digart.pl
komentarze
~boris77    07.10.2016 @11:10:44
Szkoda że odchodzą
~derib    24.07.2014 @19:36:42
Tki współczesny G.Catlin aparatu.Dobrze,że jest taki. Fukn cywilization...Niesamowite
+eleroo    22.07.2014 @10:09:10
No to nie do końca jest w Amsterdamie, hehe, GW torochę dała ciała a ja wraz z nią... Wystawa jest w Leiden.

Tu zrobiłam wąteczek: http://www.digart.pl/forum/temat/1773759/Wystawa_Jimmyego_Nelsona.html
~Kanivaru    22.07.2014 @02:11:22
Niesamowite.
_______
I say sexy things to myself while I'm da-ancing. ?
^muzycznygumis    21.07.2014 @06:41:55
Z Kutna jeździ pociąg do Amsterdamu
ostatnio edytowane: 2014-07-21 21:32:09
+eleroo    16.07.2014 @18:31:48
Widziałam ten album i jest przekozacki. Szczerze mówiąc, gdyby ktoś chciał zmontować ekipę z samochodem i zrzutką na paliwo (ja niestety tylko rower mam), to bardzo chętnie bym się dołaczyła do takiej grupy po 10 sierpnia, żeby pojechać i to obejrzeć w Amsterdamie. Mogę nawet prowadzic całą drogę tam i z powrotem a po wycieczce umyć samochód.
*hallor    16.07.2014 @16:01:36
coś wspaniałego.
_______
Masz pytanie ? Coś Cię trapi ? Napisz, a postaram się pomóc.
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt