Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

Dobry kawał
Humor  | 13.10.2009 @18:15:39

Poprzednia strona 1 2 3 4 5 6 ... 16 Następna strona
~KamilJakubJamroziak    13.10.2009 @18:15:39
Rozmawiaja dwa pączki
- Czesc stary! Co tam u cienie slychac?
- A spoko, zglosilem sie na studia...
- I co, przyjeli cie?
- Poj***ebalo cie ? Pączka???


________

łoże małżenskie.dzien przed dwudziesta piata rocznica.
kobieta zastanawia sie: "Hm, ciekawe, co moj ukochany maz kupi mi na rocznice"
facet mysli : "Kur***wa, gdybym wtedy ja zaj**ebal jak to sobie planowalem,
jutro wychodzilbym z wiezienia!"


_____
Kurcze, jaka ta młodziez dzis rozrzutna-
mowi plemnik do drugiego, splywajac po scianie.

_______
are you watching closely?
~wujekstaszek    13.10.2009 @18:21:09
Łoże małżeńskie. Mąż do żony:
- Kochanie, czy mogłabyś się odwrócić?
- A co, będziemy się kochać ?
- Nie, będziesz pierdzieć w ściane.
~lenio    14.10.2009 @18:54:23
Siedzą dwa młotki na drzewie - nagle podlatuje do nich chmara latających imadeł:
- Którędy na Giżycko?!!!
- A tam na prawo... - odpowiada jeden młotek.
Minęło 5 minut do młotków podlatuje druga chmara latających imadeł:
- Którędy na Giżycko?!!!
- A tam na lewo... - mówi ten sam młotek.
A drugi na to:
- Ty czemu powiedziałeś jednej chmarze, że Giżycko jest na prawo, a drugiej, że na lewo???
- Ty, a na cholerę w Giżycku tyle latających imadeł?...
_______
To nie prawda, że wszystkie kobiety są takie same.
Każda wk**wia na swój sposób.
~Khaoss    14.10.2009 @19:01:03
Żona do męża:
- Wiesz, dziś jak przechodziłam w przedpokoju to zegar spadł tuż za mną...
Mąż:
- Zawsze się ku... spóźniał.......
_____________________________

Wpada facet do gabinetu dyrektora cyrku i mówi:
- Panie, mam taki numer, że ludzie oszaleją! Będzie pan milionerem!
Dyrektor na to:
- Spadaj mie pan! Mam dobry program i nie potrzebuję żadnych nowych numerów.
- Niech pan posłucha przez 30 sekund, na pewno pana przekonam!
- No dobrze, mów pan, ale szybko.
- Niech pan sobie wyobrazi cały sufit cyrku obwieszony balonami. Balonami z gównem. A na arenę wjeżdżają konie. Na każdym koniu amazonka. Z łukiem. I amazonki zaczynają galopować w koło. Unoszą łuki. Zaczynają strzelać do balonów. Przebijają je po kolei a całe gówno spada na dół. Przebijają wszystkie. Na dole wszystko jest nim pokryte. Widzowie w gównie, arena w gównie, orkiestra w gównie, konie w gównie, amazonki w gównie... I wtedy wchodzę ja... Cały na biało..
_______
Koszulki z PIEKŁA RODEM??? http://www.rebelios.pl
~KamilJakubJamroziak    15.10.2009 @12:30:00
ciekawe, czy ktos zajarzy
__________

deptanie kapusty
nagle gospodarz krzyczy:
"Kaska- ty idziesz do czerwonej"
________________

jeden z moich ulubionych:

Rzecz dzieje sie na wsi.
Studenci dziennikarstwa maja za zadanie przeprowadzic
wywiad z gospodarzem, ktorego krowa daje rekordowa ilosc mleka.
- Dzien dobry panie Parnicki,
jak to sie dzieje ze wasze krowy daja tyle mleka?
- Ja sie na tym nie znam, od krow jest Maryla
- Ok , to zrobimy interviev z Maryla.
[krzyczy]
- Maryla , chodz, pan dziennikarz chcxe zrobic z Toba interviev!
[ze stodoly]
- Ty, a co to jest interviev?
- Nie wiem, ale lepiej sie podmyj

_______
are you watching closely?
~Vegger    15.10.2009 @12:42:38
Szedł Jezus polem marchwi i sie przewrócił.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
I wiecie co ?
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Zmarchwiwstał ...

ostatnio edytowane: 2009-10-15 12:45:31
~Ultima    15.10.2009 @12:48:14
Siedzą w celi: nekrofil, sadysta, pedofil, zoofil i masochista.

Zoofil mówi:
- Ale bym se wyru**** kotka.
- Ale takiego małego... – dodał pedofil.
- A potem wyrwalibyśmy mu nóżki! - krzyknął sadysta.
- A jak by się wykrwawił na śmierć to ja go jeszcze raz... – powiedział nekrofil
- Miau – mruknął masochista.
~redwasp    15.10.2009 @12:50:52
Henryk ma 95 lat i mieszka w domu starców.
Każdego wieczoru, po kolacji Henryk wychodził do ogrodu, siadał na swoim ulubionym fotelu i wspominał swoje życie.
Pewnego wieczoru, 87-letnia Stefania spotkała go w ogrodzie.
Przysiadła się i zaczęli rozmawiać. Po krótkiej konwersacji Henryk zwraca się do Stefanii z pytaniem:
- Wiesz o czym już całkiem zapomniałem?
- O czym?
- O seksie.
- Ty stary pierniku! Nie stanąłby ci nawet gdybyś miał przyłożony pistolet do głowy!
- Wiem ale było by miło gdyby ktoś potrzymał go chociaż w ręce. I Stefania zgodziła się.
Rozpięła Henrykowi rozporek i wzięła jego pomarszczonego fi**ka do ręki.
Od tego czas co wieczór spotykali się w ogrodzie.
Jednak pewnego dnia Stefania nie zastała Henryka w umówionym miejscu.
Zaniepokojona (wszak w tym wieku o wypadek łatwo) poczęła go szukać.
Znalazła Henryka w najdalszym kacie ogrodu a jego fi**ka trzymała w ręku 89-letnia Zofia.
Stefania nie wytrzymała i krzyknęła ze łzami w oczach:
- Ty rozpustniku! Co takiego ma ta lafirynda czego ja nie mam?!
- Parkinsona... :D:D:D
~KamilJakubJamroziak    15.10.2009 @12:57:35
ostatni
_______
are you watching closely?
~KamilJakubJamroziak    15.10.2009 @13:09:55
lepsze jest po angielsku-
armata przeobraza sie w canona
_______
are you watching closely?
~KamilJakubJamroziak    15.10.2009 @16:28:13
Baca siedzi nad przepascia
i mruczy pod nosem : sto dwadziescia piec, sto dwadziescia piec, sto dw...
podchodzi do niego turysta i pyta?
- co tak baco liczycie?
Baca spycha turyste w przepasc i mruczy dalej-
sto dwadziescia szesc, sto dwadziesia szesc...
_______
are you watching closely?
~CriminalHorror    15.10.2009 @22:48:56
haahahaha świetne!

Pani się pyta na lekcji:
- Dzieci! które z was zna dpbry środek na zastopowanie biegunki?
Zgłasza się jasio i mowi:
- Viagra prosze Pani.
- Jasiu! a skąd Ci ten pomysł przyszedł do głowy?!
- Bo kiedys zanim poszedłem spać to usłyszałem jak mama mówi do taty: weż viagre to Ci to gówno stanie!

:D
~aefgie    17.10.2009 @12:18:56
Przychodzi Baba do lekarze z Śledziem na plecach...
Lekarz sie pyta: Co Pani dolega?
A ona : Ktos mnie Śledzi!
~tosiajola    17.10.2009 @12:59:11
hahaha dobre blackmetal
+Bardamu    17.10.2009 @13:22:43
Ty to skądś przeklejasz czy ćwiczysz szybkie pisanie na klawiaturze?
_______
WIEMY O ZAMACHU!
*yss    17.10.2009 @14:11:30
"Wpada facet do gabinetu dyrektora cyrku i mówi:
- Panie, mam taki numer, że ludzie oszaleją! Będzie pan milionerem!
Dyrektor na to:
- Spadaj mie pan! Mam dobry program i nie potrzebuję żadnych nowych numerów.
- Niech pan posłucha przez 30 sekund, na pewno pana przekonam!
- No dobrze, mów pan, ale szybko.
- Niech pan sobie wyobrazi cały sufit cyrku obwieszony balonami. Balonami z gównem. A na arenę wjeżdżają konie. Na każdym koniu amazonka. Z łukiem. I amazonki zaczynają galopować w koło. Unoszą łuki. Zaczynają strzelać do balonów. Przebijają je po kolei a całe gówno spada na dół. Przebijają wszystkie. Na dole wszystko jest nim pokryte. Widzowie w gównie, arena w gównie, orkiestra w gównie, konie w gównie, amazonki w gównie... I wtedy wchodzę ja... Cały na biało.."

niech mi go ktoś wytłumaczy bo ja nie rozumiem gdzie tkwi element zabawny [pomijając wizję pracowników cyrku zbiorowo srających w balony].
_______
...aż się oczy jeżą...
~plamek31    17.10.2009 @14:14:13
Pewnemu rolnikowi żona robiła niesamowicie dobre kanapki, kiedy szedł
robić na pole. Kanapki ze świeżego chlebka, ze świeżutkim serkiem,
wędlinką, sałatką i innymi bajerami. Rolnik pewnego razu poszedł robić w
pole, kanapki zostawił na kamieniu jak zawsze... Po kilku godzinach pracy,
zmęczony podchodzi do kamienia skonsumować kanapki...a tu ich nie ma!
Następnego dnia żona znowu zrobiła mu pyszne, jak zawsze, kanapeczki,
rolnik poszedł robić w pole, aby po kilku godzinach pracy zauważyć, że
znowu mu ktoś zawinął kanapeczki! Wkurwił się rolnik i postanowił, że
następnego dnia będzie patrzył zaczajony za drzewem, jak kto mu podwędza
kanapki! Jak pomyślał - tak zrobił. Zaczaił się i patrzy - a tu wielki
orzeł nadlatuje i porywa jego drugie śniadanie! Rolnik biegnie za nim.
Biegnie, patrzy, że orzeł leci do lasu - rolnik za nim! Orzeł siada miedzy
drzewami, odpakowuje kanapki, wyciąga z nich zawartość, wyrzuca wędlinę,
ser, sałatę i inne dodatki, bierze dwie kromki chleba, przykłada sobie do
piersi i masując swoją klatkę piersiową woła głośno: "O kurwa! Jaki ja
jestem pojebany!
~marijak    17.10.2009 @14:24:20
więc było sobie miasteczko i w nim burdel, chodziły pogłoski, ze jedna z prostytutek potrafi śpiewać, (wyraźnie) i jednocześnie robić loda...
jeden z mężczyzn nie wierzył, więc poszedł się przekonać. no to ona do pokoju z nim, zgasiła światło i zabrała się do roboty, facetowi dobrze jak nigdy a prostytutka no naprawdę nieźle śpiewa i jakby nigdy nic... mężczyzna zaczyna prosić, powiedz mi jak to robisz zapłacę ci ekstra i w ogóle. ale prostytutka twardo nie chce powiedzieć. Zrezygnowany facet wyszedł z pokoju ale wiadomo ciekawość ludzka rzecz więc się cofnął... zapalił światło, rozgląda się a tam obok łóżka na podłodze leżało szklane oko... (niektórzy rozumieją to dopiero po tygodniu)

----------------------------------------

intuicja studencka(dowcip zasłyszany nomen omen od wykładowcy)

Student wraca 1 października na kolejny semestr studiów i obiecuje sobie uczyć się sumiennie. zaraz następnego dnia otwiera książkę a intuicja mu szepcze:
stary, to dopiero 1 dzień, wyluzuj, poznaj się ze wszystkimi nowymi odśwież znajomości... poczekaj aż plan się ustali...
no student zamyka książkę i ok.. mija jakiś czas 2 miesiące do sesji no student zaczyna się uczyć a intuicja znowu:
stary wyluzuj, jeszcze 2 miesiące poza tym w akademiku impreza... Asia będzie, może się gdzieś wyrwiecie zaś... no przestań.
no to student zamyka książkę i dawaj...
czas mija 2 tygodnie przed sesją student myśli no ciężko... muszę się pouczyć bo jak obleje to mnie wyrzucą... intuicja swoje:
stary wyluzuj 2 tygodnie szmat czasu co się będziesz martwił, męczył, jedź do domku mama ci naszykowała pewnie dobrych rzeczy, zaś się pouczysz...no to student pojechał.
2 godziny przed egzaminem student siedzi w garniturze przed audytorium wyciąga książkę poczytam chociaż może coś zapamiętam a intuicja swoje:
nie ucz się, teraz to się tylko zestresujesz inteligentny facet jesteś i w ogóle dasz se rade albo ci pomogę. Student no ok... przychodzi czas egzaminu student siada na swoim miejscu otwiera arkusz i o kurw*a a intuicja ja pierdo*le

~kszewczyk    17.10.2009 @16:35:05
Podjeżdża krasnoludek na stację benzynową.
- Dzień dobry, poproszę 3 kropelki benzynki,
- Ta? i może jeszcze napierdzieć w oponki?! - odparł facet zza kasy.

----

Przychodzi ślimak do sklepu i mówi:

- Dziieeeeeeeńńńńńńńń Doooooobryyyyyyyyyyyyy, poooooooproooooooszęęęę wiaaaaaaadrooooooo woooooooooooodyyyyyyyyy.

Sprzedawca dziwnie popatrzył ale o nic nie pytał i podał ślimakowi wiadro wody.
Następnego dnia ślimak znów pojawia się w sklepie:

- Dziieeeeeeeńńńńńńńń Doooooobryyyyyyyyyyyyy, poooooooproooooooszęęęę wiaaaaaaadrooooooo woooooooooooodyyyyyyyyy.

Sprzedawca zaciekawiony strasznie po co ślimakowi wiadro wody ale powstrzymał się od pytania i podał co chciano.
Kolejnego dnia historia się powtarza, przychodzi ślimak i mówi:

- Dziieeeeeeeńńńńńńńń Doooooobryyyyyyyyyyyyy, poooooooproooooooszęęęę wiaaaaaaadrooooooo woooooooooooodyyyyyyyyy.

Tym razem sprzedawca nie wytrzymał:

- Te, ślimak, po uj Ci codziennie wiadro wody?

Ślimak na to:

- Myyyyyy tuuuuuuuuuu sooooooooooooobieeeeeeeeee gaaaaaaaaaaduuuuuuuuuuu gaaaaaaaaduuuuuuuuuu, aaaaaa taaaaaaaam sięęęęęęęę laaaaaaas paaaaaaaali.

_______
kanon fotografii to NIKON
*yss    17.10.2009 @17:41:01
wytłumacz mi ktoś ten kawał o gównie bo mnie to męczy....
_______
...aż się oczy jeżą...
~magicshadow    20.10.2009 @00:01:12
Przychodzi nowy wiezień do wiezienie i prowadzą go do celi...tam widzi wielkiego więźnia....a ten mówi...:
- Wiesz spędzimy tu razem wiele czasu wiec będziemy żyć jak mąż i żona...Musisz
zdecydować kim chcesz być...?
On myśli jak będzie żoną, to cały czas będzie popychany od tylu więc stwierdził:
-Chce być mężem...
Drugi mówi...
-Wiec pamiętaj, dziś wieczorem mąż robi żonie laske..



ostatnio edytowane: 2009-10-20 00:02:06
-FilipEf    28.10.2009 @13:16:37
black powinienes dostac bana- toz to normalne nabijanie postow
-FilipEf    28.10.2009 @13:27:14

"I O TEGO SKURW*** MI CHODZI, BO MI ŻABĘ PRZEJECHAŁ "


Mąż wpada szczesliwy do domu ,
krzyczy do ż ony:
-Wygralem w lotka, pakuj sie !
-Co, wyjezdzamy?
- Nie, wypierdalaj!
*yss    28.10.2009 @15:01:53
nie wiem, czy dobry, raczej głupi, ale mnie rozśmieszył:

Jeżyk wybrał się z krecikiem na włam. Wleźli do domku myśliwego no i po ciemku macają co warto skroić. W pewnym momencie krecik wymacał lufę od fuzji i włożył do środka głowę. Traf chciał, że w tym samym czasie Jeżyk wymacał kolbę. Nie trzeba długo tłumaczyć, że Jeżyk nacisnął spust. Huk, wystrzał.... Krecik leży bez głowy na podłodze i trzęsie się w konwulsjach.
Jeżyk wymacał trzęsące się ciało krecika i mówi: "Kurwa, ch*u,nie śmiej się, bo ja chyba ogłuchłem!"
_______
...aż się oczy jeżą...
~LukaszD80    29.10.2009 @16:31:07
Obleeech +18

***********

Nastał wieczór. Gra wstepna, mąż wygodnie siedzi w fotelu, zona na kucka robi loda.. No i tak robi, robi. Mija 5 minut i wychodzi do kuchni, wraca. Robi znowu i wychodzi. Sytuacja powtarza sie kilka razy..
Po stosunku mąż pyta zony:
- Kochanie wszystko swietnie, pieknie.. Tylko powiedz mi dlaczego tak często wychodziłas do kuchni jak robiłas mi buzią..?
Zona odpowiada:
- Bo miałes tylko sera po napletem, ze musiałam bułką zagryzać!
_______
no nie?
Poprzednia strona 1 2 3 4 5 6 ... 16 Następna strona
wyślij odpowiedź
Aby dodać odpowiedź musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta w digarcie, załóż je lub zaloguj się Facebookiem!
 
Zaloguj się przez Facebooka! Załóż konto w digart.pl Zaloguj się do digart.pl
szukaj na forum
Szukaj:
Forum:

najnowsze wątki na tym forum
przejdź do innego forum
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt