Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

cieniowanie w malarstwie
Odręczne  | 19.05.2006 @02:14:13

1 2 3 Następna strona
~Fritz    19.05.2006 @02:14:13
Kolejne z serii moich głupich pytań:
W jaki sposób cieniuje się podczas malowania olejami ? Najpierw rysuje się coś w całości na jasno, a potem stopniowo nakłada w odpowiednich miejscach plamy koloru coraz bardziej zmieszanego z czernią ? Czy może na odwrót ? Najpierw rysujemy coś ciemniej, a potem nakładamy plamy rozrabiane z coraz większą ilością bieli ? Jak uzyskiwać płynne przejścia między kolorami ?
^sleepwalker    19.05.2006 @06:36:28
też chciał bym to wiedzieć
_______
A tak chciałem zareklamować nową artystkę
PsotnicA http://psotnica.digart.pl/
~raspar    19.05.2006 @08:29:44
'zmieszanego z czernią'
+momost    19.05.2006 @08:40:02
No są niby jakieś kolory dopełniające i inne
_______
~pawelblazej    19.05.2006 @08:55:43
jak ci się podoba.
~stefanzhuty    19.05.2006 @10:32:23
staraj sie od razu malowac kolory ktore widzisz,mieszaj na palecie,no i nie czernia,a jak radzi momost,kolory dopelniajace i niebieski.
biel tez raczej unikaj,no chyba ,ze chcesz miec pastelowe kolory.
_______
nie chcemy ciastek,chcemy ostro wyruchac piekarza.
~Quetzalcoatl    19.05.2006 @12:22:42
Pytanie nie jest głupie. Na początku na białe tło nakładasz najjaśniejsze barwy, potem stopniowo nakładasz coraz bardziej nasycone, coraz bardziej ciemne. Kiedy nałożysz wszystko co wg ciebie jest już wystarczająco nasycone i ciemne- nakładasz światło czyli jasne kolory jako wykończenie obrazu (refleksy świetlne, laserunek itd)... Światło jest ZAWSZE na cieniu, nigdy odwrotnie.
~madzikowo    19.05.2006 @15:21:54
loooooo,nie przesadzac z czystą bielą i czernia,
^Jalokim    19.05.2006 @17:01:49
czerni NIGDY nie uzywaj. To martwy i pusty kolor, nie ma takiego w naturze. No.. wyjątkiem jest przestrzeń kosmiczna. Im dany obiekt pochłania wiecej światła, tym jest ciemniejszy, a im wiecej go odbija - jaśniejszy. Dlatego przestrzeń kosmiczan jest czarna, światło w niej tonie, bo nie ma od czego sie tam odbić, leci w nieskończoność. Cień nigdy nie jest czarny, w cieniu widać najwiecej kolorów odbitych od obiektów otaczających dany zacieniony obszar. Kiedy położysz cytryne na niebieskiej płaszczyźnie to cień owocu będize zbudowany głównie z zieleni.
Biel to troche inna sprawa. Staraj sie jej nie uzywać do tworzenia oświetlonych powierzchni. Ja najwiecej do tego celu używałem żółtego i to była tubka która zawsze najszybciej mi znikała. Biel czasem mozę wspomóc oświetlenie, ale trza go z wyczuciem uzywać. Najczęściej wykorzystywałem ją do tłumienia tła. Jesli miałem doczynienia z mocno oświetloną dużą przestrzenią, to im dalszy plan, tym wiecej bieli w niego ładowałem tlumiąc barwy.
To tyle ode mnie tytułem wstępu apropos czerni i bieli

Co do samego sposobu kładzenia kolorów to w moim wypadku sprawa zawsze wyglądała tak: Najpierw wypełniałem rysunek bazowymi kolorami, wyjściowymi, na ich bazie tworzyłem reszte barw które powoli rzeźbily obraz. Na ogół w pierwszej kolejnosci na tym podkładzie tworzyłem cień, a potem dopiero oświetlałem obiekty.
Oczywiście należy sobie podkreślić w tych wypocinach "JA", "MOIM" itp. bo to raczej sprawa indywidualna co jak kto robi i nie ma ściśle sprecyzowanego sposobu. Istotny jest efekt końcowy, a nie środki i metody jakimi sie posłużysz
ostatnio edytowane: 2006-05-19 17:09:43
_______
http://www.wykop.pl/link/1995516/smoczyslaw-rzezba-ze-stali/
~kika    19.05.2006 @17:07:52
jeśli czerni nie ma w naturze, to jakiego koloru jest to, co wyciskamy z tubki czarnej farby? :P
_______
?
+momost    19.05.2006 @17:15:42
kika
_______
^Jalokim    19.05.2006 @17:20:52
a jak wycisniesz czarną farbę to co widzisz? głęboką nieskażona czerń? Chyba nie.. widać jak na jej powierzchni odbija sie światło, widać kształt wyciśniętego smarka, znaczy to że gdyby chciało sie to namalować to trzeba by było uzyć więcej barw niźi tylko czerni... )))))
nie ma czerni w natrzue
^sleepwalker    19.05.2006 @17:40:35
jeżeli kosmos nawać możemy naturą to czarna dziura jest przykładem na to że czerń występuje w środowisku naturalnym :Badteeth:
_______
A tak chciałem zareklamować nową artystkę
PsotnicA http://psotnica.digart.pl/
~BeneQ    19.05.2006 @17:48:10
czern nie jest kolorem, tylko sytuacja, gdy w jakims miejscu nie widzimy koloru, bo swiatlo nie jest z tego miejsca odbite
^Jalokim    19.05.2006 @17:49:17
Sleepwalker --> dla tego pisałem ze to jest wyjątek
ostatnio edytowane: 2006-05-19 17:49:59
_______
http://www.wykop.pl/link/1995516/smoczyslaw-rzezba-ze-stali/
~zlomierz    19.05.2006 @17:52:19
mozna powtozyc jw przeciw uzywaniu czernni - no jesli chcesz oddac stan rzeczywisty to przez dodawanie czerni to raczej nie wyjdzie, a moze wyjsc nawet poprostu brudne

pozatym - to tylko wskazowki i nie ma czegos takiego jak "NIGDY"
tu wszystko wolno, byle zblizyc sie do tego co sie chce, a nie tylko nieskutecznie probowac - ale podejscie zeby bylo ciemniejsze - wiec dodam czerni - tu sie jednak rozmija i to daleko z rzeczywistoscia

zasady sa po to zeby je lamac.. tylko warto wiedziec co sie wtedy robi, najpierw lepiej stosowac sie do powyrtzszych wskazowek programowo przeciw-czerni, pozdr
~Fritz    19.05.2006 @19:41:12
Mi nie chodziło z tą bielą i czernią o używanie ich jako takich :D. Chodziło mi o coś takiego - przykładowo jak bym chciał namalować niebieską kulę mając do dyspozycji tubkę farby niebieskiej, białej i czarnej to w jaśniejszych miejscach niebieski rozrabiam z bielą żeby uzyskać jaśniejszy odcień, a w miejscach gdzie pada cień, niebieski mieszam na palecie z czarnym +). Chodzi mi teraz tylko o kolejność w jakiej kłaść te kolory i o to, czy istnieją jakieś "sztuczki".

Ja się zupełnie nie znam na malowaniu i pytam z ciekawości, bo trochę ciężko mi sobie wyobrazić to jak uzyskać płynne przejścia. Możne znacie linki do jakichś tutoriali video o malowaniu ? Przeglądałem sporo książek, ale właśnie tak szczegółowo nigdy nie jest to opisane. Jest to pewnie sprawa indywidualna i każdy sam dochodzi do tego jak mu wygodniej, ale ja tak teoretycznie chciałbym wiedzieć, bo za bardzo nie mam możliwości się pobawić z farbami.
+momost    19.05.2006 @20:25:41
Mi się wydaje, że największą sztuczką byłoby użycie czerni z efektem... hmm... no takim nie tanim, nie prostym, nie banalnym, nie oczywistym, żeby był tam jakiś zamysł, jakaś analiza tego, co się na przedmiocie dzieje, na tej kuli, skoro już przy niej jesteśmy. Bo tak rzucisz cień czernią, światło bielą i w sumie boję się pomyślec, co wyjdzie.
_______
~Fritz    19.05.2006 @21:13:43
Znowu się nie zrozumieliśmy
~inthemiddle    19.05.2006 @22:09:55
hmmmmmmmmm...
mnie to tak mój guru uczy, że najpierw to się ciemnymi trzeba bawić, nakładać ciemne, a na to jasne....

albo "dziewczyna z perłą" (książka!!!) : tam jest opis, jak veermer na podmalówce ma ciemne kolory, a to maluje jasne (cienie wychodzą spod spodu potem, jak to określił...)
_______

Pomyśleć:
Każda cegła spoczywa na wyjętej dłoni.
+momost    19.05.2006 @23:50:38
Chyba koledze o przecierki chodzi albo o jakieś laserunki czy inne takie ja się nie znam
_______
^Jalokim    20.05.2006 @08:37:19
Fritz ---> chyba rozumiem co próbujesz od nas wycedzic ;P Jak miałbym do dyspozycji tak jak pizesz czarna, niebieską i białą tubkę farby, a na temat niebieską kule to zacząłbym od namalowania czysto niebieskiego okręgu. Następnie zmieszałbym odrobinkę czarnego z niebieskim i naniósł stworzony kolor na zacieniony bok kuli. Do zrobionego wcześniej koloru dodałbym wiecej niebieskiego i połociagnął tą barwę tak by przylegała do poprzedniego pociagniecia. By uzyskać płynne przejście trza by było tak isć aż do momentu, w którym stworzony kolor nie rózniłby się zbytnio od tego czystego niebieskiego (proporcje niebieski/czarny = 100/1 ). Potem podobnie z białym. Walnąłbym rozjaśnione niebieskie kółko i stopniowo poszerzał jego średnice o mniejsze stopnie rozjaśnienia (blękity z coraz to mniejszą ilościa bieli). Na koniec pewnie jeszcze zmieszałbym wszystkie 3 kolory i walnął taki ciemny-wyblakły-martwy-błękit-z-naciskiem-na-to-trzecie na zacienionym obszarze, coby ździebko żyćka dodac
!FrodoK    20.05.2006 @12:22:49
dużo maluj, a na pewno wypracujesz optymalny dla siebie sposób..czerni rzeczywiście unikaj..zwłaszcza kostnej, ale już czerń z winorośli zmieszana z bielą daje fajne odcienie pomocne przy malowaniu np. chmur..i pamiętaj łatwiej jest wydobyć światła z ciemnego niż cienie z jasnego..to jak malowali, jak "cieniowali" starzy mistrzowie to juz osoba historia, ale bardzo ciekawa..
~snakeol    20.05.2006 @13:37:01
"czarne jest czarne, a bałe jest białe"
_______
tiruti utiuti tituri ritutit it iiti trut itititruti
~dudded    20.05.2006 @14:06:49
jeden pies, tyle że jeśli nakładasz jasne na ciemne to licz się z tym że ciężko będzie ci uzyskać taki kolor jaki chciałeśaś bo będzie się mieszał z kolorem, który jest pod spodem. Łatwiej się zaciemnia niż rozjaśnia. Wybór należy do ciebie
1 2 3 Następna strona
wyślij odpowiedź
Aby dodać odpowiedź musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta w digarcie, załóż je lub zaloguj się Facebookiem!
 
Zaloguj się przez Facebooka! Załóż konto w digart.pl Zaloguj się do digart.pl
szukaj na forum
Szukaj:
Forum:

najnowsze wątki na tym forum
przejdź do innego forum
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt