Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

Concept art design i ilustracja - garść pytań o szkoły i karierę.
Concept art  | 09.03.2012 @17:05:00

1 2 3 Następna strona
~DraxMustHurt    09.03.2012 @17:05:00
To bedzie troche dluzszy post, mam nadzieje ze sie nie zagmatwam. Na wsępie piszę, że moje wnioski tutaj mogą być totalnie niezgodne z prawdą, ale to też po części cel mojego postu ? by być może ktoś mnie z błędu wyprowadził.

Aktualnie kończę trzecią klase liceum ogólnokształcącego. Jakkolwiek górnolotnie to brzmi, chciałbym w przyszłości związać w jakiś sposób swoje życie z concept art designem/ilustracja itp. - generalnie czymś związanym z projektowaniem/renderowaniem/rysowaniem projektów/ilustracji do rzeczy w których siedze ? fantastyce, grach, filmach itd. Ale także np. robienie samych makiet, masek, postaci itd. które również wykorzystywane są w filmach (coś jak szkoła Stana Winstona) by mnie interesowało. Generalnie coś, co łączy moją nerdowską duszę, miłość do fantastyki, sci-fi z plastyką. Zalezy mi jednak, żeby był to wlasnie design dla celów rozrywki, projektowanie planet, kreatur, scen itd., nie zaś mebli czy biżuterii.

Zdaję sobie sprawę, że w Polsce ten biznes stoi raczej na beznadziejnej pozycji, bo nie licząc może? Trzech? Firm robiących ?większe? gry, jak CD Projekt RED, People Can Fly i Techland, to, przynajmniej odnosząc się do moich własnych, mało doświadczonych wiadomości na temat tego zawodu, mam wrażenie że w naszym kraju tacy ludzie nie są zbyt potrzebni, szczególnie zważając na to, że nie wypuszczamy żadnych filmów sci-fi/fantasy itd.

Moją nadzieja jest to, że w sumie do odważnych świat należy, a nie widzę powodu żeby nie podążać za swoimi planami. Poza tym w dzisiejszych czasach świat stoi otworem, dużo grafików, a nawet concept designerów pracuje freelancersko.

Jeśli chodzi o rysowanie, jestem samoukiem, i na ?poważnie? robię to od niedawna, w sumie od wtedy, kiedy zająłem się digital artem, czyli czerwiec/lipiec 2011 (żeby Wasze odpowiedzi mogły być najbardziej miarodajne, http://draxmusthurt.deviantart.com ? niektóre z moich ?prac?). Aktualnie chodzę jeszcze na kurs rysunku, 2 x 2h w tygodniu w mojej miejscowości. Ale ten temat to nie moje CV, wiec tyle o mnie.

Do wczoraj miałem jeszcze pewien plan, nt. tego jak chce kontynuować moja edukacje jak skończę LO. Chciałem spróbować na wystartować ASP w Poznaniu (cd. kierunku nie byłem pewny, ale coś na pograniczu rysunku/malarstwa, bo jak sadze, to chyba najbardziej przyda się do concept artu/ilustracji?), chociaż zdawałem sobie sprawę że pewnie się nie dostane, bo być może za późno się obudziłem. Dlatego na drugą, bardziej prawdopodobną opcję wybrałem Wyższą Szkołę Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa (zdaje sobie sprawę że jest to szkoła prywatna), też w Poznaniu. Interesowały mnie tam dwa kierunki ? grafika albo informatyka, z wybieraną na drugim roku specjalizacją ? również grafiką albo game designem. Jak się wczoraj okazało, moje pojęcie o kierunku graficznym w tej szkole było błędne, ale o tym za chwilę.

Wybór między ?czystą? grafiką, a informatyką-grafiką/game designem cały czas nie dawał mi spokoju. Zastanawiałem się, czy lepiej najpierw zdobyć tytuł informatyczny (lepsze papiery, z tego co słyszałem łatwiej o pracę), który również może przydać mi się w biznesie okołogrowym/filmowym i w międzyczasie dokształcać się z rysunku, jak wszyscy mi radzili, czy od razu uderzyć i uczyć się hardkorowo, jak wcześniej mi się zdawało, plastyki na kierunku graficznym. Rzecz, która dodatkowo skłaniała mnie w stronę grafiki był fakt, że komputery i technologia nawet mnie interesuje, ale całe strony cyferek i zmiennych przy programowaniu algorytmów czy AI raczej mnie nie interesują, a wręcz odstraszają. Jestem humanistą i za matmą/fizyką średnio przepadam.

Wszystko wydawało mi się w miarę zaplanowanie, zanim obejrzałem najnowszy odcinek wypuszczanych przez popularnego concept art designera Fenga Zhu tutoriali dotyczących zarówno samych technik digital artu jak i bycia w biznesie konceptualnym. (http://youtu.be/3TVji_fiKsw)
Wyjaśnił on w nim kwestię różnicy między ilustratorem a industrial designerem, opowiedział trochę o szkołach i czego można się w nich spodziewać.

Po obejrzeniu odcinka, coś tknęło mnie żeby odwiedzić jeszcze raz stronę Wyższej Szkoły Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa (http://www.wsnhid.pl/) i poczytać trochę o najbardziej interesującym mnie tam kierunku, czyli grafice i jej specjalizacjach. Byłem wcześniej w samej szkole, gadałem co prawda z dziekanem od informatyki, ale z tego jak on przedstawił mi kierunek graficzny (nie informatyczny ze specjalizacją graficzną, tylko czystą grafikę), wynikało, że typowo rysunkowe/malarskie rzeczy, jak anatomia, kolory czy perspektywa również tam będą, i jak skończę ten kierunek, będę miał solidne plastyczne podstawy, by dalej dokształcać się w kierunku digital paintu. Wydaje mi się, że kiedy koło października czytałem ich stronę, z któregoś opisu specjalizacji na grafice również wynikało mi, że tak właśnie będzie. Szczerze mówiąc, nie wiem dlaczego tak sobie ubzdurałem. Kiedy wczoraj jeszcze raz przeczytałem specjalizacje graficzne i to, co można po nich robić, doszło do mnie, że wszystkie możliwości są bardziej związane z DTP, webdesignem, projektowaniem plakatów, loga itd. niż czysto plastycznym malarstwem/rysunkiem wspomaganym zajęciami z być może kilku dziedzin projektowania loga, ulotki i Photoshopa. I zacząłem w ogóle wątpić, czy ma jakikolwiek sens rozważanie tego akurat kierunku, bo robienie napisów czy składanie stron do gazet, w ogóle mnie nie interesuję. Interesuje mnie, mimo iż cyfrowo, przez Photoshopa, który przecież w sumie jest tylko kolejnym narzędziem, malowanie i rysowanie rzeczy powiązanych z fantastyką/sci-fi ? przemysłem growym/filmowym/komiksowym itd. do czego przecież przydaje się czysta wiedza malarsko/rysunkowa, a nie projektowa z dziedziny loga czy strony internetowej.

Zdaje sobie sprawę, że Feng Zhu patrzy na biznes przez pryzmat Hollywoodu i firm typu BioWare, ale jest dla mnie aktualnie jednym z niewielu źródeł odniesienia na ten temat, dlatego filtruje moje plany również trochę przez to co on mówi.
W którymś momencie stwierdził, że większość designerów, to ludzie raczej po szkołach Industrial Designu, a ilustratorzy to ludzie po szkołach plastycznych.
I tu poszukałem trochę w internecie szkoły ?Industrial Designu? i znalazłem jedną (http://www.sof.edu.pl/index.php/industrial-design), z kosmiczną ceną czesnego, a sam opis kierunku Industrial Design ma się nijak do tego, jak przedstawia ten kierunek Feng Zhu z zagranicznego punktu widzenia. Nie sądze też, by w jakiś sposób ten kierunek był dobrym startem, dla kogoś zainteresowanego tym biznesem.

Później wspomniał też, że ilustratorzy, którzy są po szkołach plastycznych, lepiej rysują powierzchnie, jak to określił ?miękkie?, czyli postacie, projekty strojów itd., a industrial designerzy, po szkole designerskiej, są lepsi w ?twardych? powierzchniach ? projektowaniu statków kosmicznych, planet, krajobrazów i scen.
Znacznie więcej interesuje mnie druga opcja, ale jak już wspomniałem, Feng patrzy na to przez pryzmat wielkich firm i Hollywoodu, dlatego zastanawiam się czy na początek ma to jakiekolwiek znaczenie. A jeśli ma, to czym jest szkoła ?Industrial Designu? w Polsce, a czym za granicą? Czy są w ogóle takie szkoły w Polsce, poza tą, do której link podałem, która nijak (przynajmniej z tego co mi się wydaje) ma się do tego, co chce robic? Czy w takiej szkole, w Polsce, również uczy się rysunku na dobrym poziomie, bo w sumie jest to chyba jeden z najważniejszych aspektów bycia designerem/ilustratorem?

W każdym razie ? po tym co wyczytałem i usłyszałem wczoraj, wszystkie moje plany runęły i szczerze mówiąc nie mam pojęcia co dalej robić, nie mam nawet pojęcia czy dobrze to wszystko zrozumiałem. Wpadło mi, że być może forum DigArt będzie dobrym miejscem do szukania pomocy w Polsce.

Byłbym wdzięczny, gdyby ktoś mógłby w jakiś sposób odnieść się do tego co napisałem, jeśli zrozumiałem coś źle, to wyprowadzić z błędu, coś poradzić, albo chociaż podsunąć jakikolwiek sposób szukania dalszej pomocy. Jakieś szkoły? Może nie konkretnie concept designu, ale takie, w których są specjalizacje digital paintingu? Dodam, że najbardziej zależy mi na Poznaniu.
Najgorsze w tym jest to, wydaje mi się, iż w biznesie concept artu Polska a Świat to dwa różne bieguny.

I kończąc ? czy jest ktoś w stanie określić, czy na obecnym poziomie rysunku, mam w ogóle po co składać papiery na ASP?
Jeśli tak, to jaki kierunek jest najbardziej wskazany do moich planów? Bo w sumie zawsze są jeszcze studia zaoczne na ASP.
Czy chcąc rozwijać się w tym kierunku, powinienem szukać bardziej szkoły designu, czy plastyki?
Czy zależy to od tego, czy chciałbym być designerem czy ilustratorem?
Często też boje się, że pomijając już wszystko, nawet gdybym dostał się na ASP i wybrał jakiś typowo plastyczny kierunek jak np. malarstwo, to kończąc ASP będę skrzywionym ?artystą?, który skłania się do robienia pseudo śmiesznych, banalnie prostych w technice, wyglądających jak robione przez dzieci plakatów, czy abstrakcyjnie niezrozumiałych i techniczne też prostych prac, jakie już kilka razy niestety widziałem na wystawach absolwentów ASP czy innych grafik w Łodzi, i totalnie odechce mi się concept art/ilustracja. W sumie, nawet zawód ilustratora do książek fantasy, podręczników rpg jest czymś, co mnie interesuje. Wszystko co łączy fantastykę i plastykę.

Mam nadzieje, że moje wypociny są w miarę czytelne i wiadomo o co mi chodzi.
Z góry ogromnie dziękuje każdemu kto przez ten post przebrnie i pomoże mi w jakiś sposób, bo czasu coraz mniej, a mój mózg paruje.



~headless    09.03.2012 @17:12:48
:TLDR:
_______
życie jest piękne.
^Halidar    09.03.2012 @17:17:57
W życiu nie widziałem tyle literek obok siebie.
~DraxMustHurt    09.03.2012 @17:19:35
Widze ze sie przeliczyłem.
Oszczedzcie sobie chociaz glupie :TLDR: tylko zamknijcie zakladke jak sie watek nie podoba.
~DJakub    09.03.2012 @18:17:11
odpowiedź na twoje pytanie... TAK!
ostatnio edytowane: 2012-03-09 18:18:07
~yaro24    09.03.2012 @19:21:53
System edukacyjny w naszym kraju nie jest przystający do realiów hollywood. Branża jest tak mała że w zasadzie nie jest uwzględniana przez uczelnie w Polsce.
Jeżeli chcesz się uczyć rysować / malować to od tego jest ASP są także różne wydziały wzornictwa przemysłowego , sztuki użytkowej jest architektura itd. Tak czy siak tworzenia ilustracji i projektów na potrzeby gier trzeba się uczyć samemu.
"Często też boje się, że pomijając już wszystko, nawet gdybym dostał się na ASP i wybrał jakiś typowo plastyczny kierunek jak np. malarstwo, to kończąc ASP będę skrzywionym ?artystą?, który skłania się do robienia pseudo śmiesznych, banalnie prostych w technice, wyglądających jak robione przez dzieci plakatów, czy abstrakcyjnie niezrozumiałych i techniczne też prostych prac" - a niby jak mają Cię skrzywić ? hipnozą ? pranie mózgu Ci zrobią? Studia są od tego żeby się uczyć i rozwijać samemu mając jednocześnie pod ręką porady wykładowców i konkurencję innych studentów. To nie wojsko żeby ktoś miał Cię lepić jak glinę.
~Sidre    09.03.2012 @22:33:05
rysuj rysuj rysuj.
reszta przyjdzie
_______
CANT STOP.
~Marmad    10.03.2012 @01:51:28
Zacznę od tematu dotyczącego, czy to dobre miejsce na tego typu temat. Moim zdaniem nie. Przykłady masz powyżej. Ludzie z wiedzą/doświadczeniem na forum tu już raczej nie zaglądają.

Kiedyś gdzieś przeczytałem, że trzeba pomagac ludziom którzy są na tej drodze wcześniej niż ty sam, więc co nieco Ci mogę napisac...

Najlepszą radę masz post wyżej. Ja dodam, że nie jest ważne samo rysowanie, ale rysowanie z głową i obserwacja połączona z chęcią nauki. Z mojego punktu widzenia droga jeszcze przed Toba daleka. Co prawda widziałem na conceptart.org ze dwa przykłady ludzi którzy od podobnego poziomu doszli do niewiarygodnych umiejętności w ok rok lub dwa, ale była tam niesamowita dyscyplina z rygorem i odpowiednie predyspozycje (niektórzy uczą się szybciej inni wolniej). Czytaj co się da. Historie ludzi którzy już siedzą w tym biznesie. Może już znasz, ale jeśli nie to powinieneś sobie poszukac blogow: Jamesa Gurney'a, blog Muddy Collors i Art Order. jest tam dużo przydatnych informacji. Zwłaszcza na Art Order - między innymi o tym jak sie wbic w ten biznes.

Co do szkoły to sprawa nie jest do konca taka oczywista. Industrial Design to na moje jest u nas wzornictwo przemysłowe uczone na asp. I jest to chyba najsensowniejszy kierunek w polsce. Wszystko zależy pewnie od uczelni, ale aż tak w temacie edukacji nie siedzę. Sam nic w tym temacie nie skończyłem. Przytoczę tylko jeszcze słowa pewnej kobiety prowadzącej zajęcia z malarstwa w jednej z Warszawskich szkół policealnych: "ASP jeszcze nikogo nie nauczyli malowac". Sprowadza się to do go, że na uczelni nie uczą cię malowania, ale podejścia do tematu.

Co do samej branży. Temat tak rozległy, że można by było niemały esej napisac

Dobrze zauważyłeś, ze Feng Zhu mówi przez pryzmat hollywood. Nie dośc tego - prezentuje jeszcze temat w taki sposob, zeby sciagac ludzi do swojej szkoly. I to jest zrozumiałe. To jest po prostu forma promocji. Tanio tam nie jest, ale jeśli ktoś ma kasę, to ja bym skorzystał nawet z tych krótkich kursów. Moim zdaniem rzeczywistośc nie jest tak prostolinijna jak to co przedstawił w filmiku. A co np z Mattepainterami?

Branża w Polsce nie jest taka mała. Troche ludzi pracuje. Niektórzy na freelansie. Sa przypadki konkretnych ludzi ze skillem ktorych obecnosci w sieci nie uświadczysz. Red, PCF i Techland to już nie są firmy które się rozpatruje lokalnie na skalę polską. Co prawda z tej trójki techland trochę zszedł z toru, ale ogólnie te studia produkują rzeczy na poziomie światowym.
Poza nimi są też takie firmy jak Orka czy Badi Badi gdzie pomimo nastawienia na reklamy jednak powstają tam tez teraz shorty. Jest całkiem sporo wydawnictw. Problem tylko w niektórych przypadkach jest taki, że w firmach tych robi się tylko na rynek polski gdzie popyt nie zawsze jest na tyle duży, żeby było to jakoś szczególnie opłacalne. Dlatego np wydawnictwa planszówkowo-karciane itp. cienko w Polsce przędą i jest to często bardziej hobbystyczne niż biznes z prawdziwego zdażenia.

Moze tez troche podpowie Ci jak to wygladało u mnie. Wciąz jestem na początku kariery, ale juz jakąs drogę za sobą mam.
Zaczynałem od projektów amatorskich będąc jeszcze w liceum. To jest dobry poligon. Do rzeczywistej pracy w branży w takim przypadku daleko, ale zawsze to jakieś doświadczenie i motywacja. Potem przeszedłem do zleceń dla trzeciorzędnych firemek od gier. Robiłem jakieś ilustracyjki dla nikomu nieznanych firm itd. Tego jeszcze nie można było nazwac freelancem, ale takie były moje początki. Potem się trzeba było utrzymać samemu, więc zahaczyłem się na stałe w mniejszej firmie robiących gierki mobilne. Brzmi może kiepsko, ale zdarzają się w takich firmach też fajne projekty. Po roku postanowiłem uderzyć dalej i wyladowalem w swietej pamieci Metropolis Software pracujac jako junior environment concept artist... z różnych przyczyn studio zamknięto a ja wylądowałem w firmie o nazwie Human Ark. Miałem tam okazje pracowac przy shorcie "The lost Town of Switeź" Kamila Polaka, który wygrał pare nagród na festiwalach. Problem w tym, że moja rola przy tym filmie sprowadzała, się albo do przygotowywania matte'ow (czyli teł), albo do tekstur, a w końcowym etapie pracowałem przy compositingu (o którym podejrzewam mało kto tu na digarcie wie, że coś takiego istnieje). Robiłem w tej firmie jakieś koncepty do reklam, ale bylo tego stosunkowo niewiele. Potem wylądowałem w Platige Image, gdzie robi się głównie reklamy. Pare rzeczy jednak fajnych tu powstało. Z ostatnich rzeczy np. Path of Hate, czy intro do Wiedźmina 2. Pracowałem tu przy takich projektach którymi moge się pochwalic i przy takich o których wolałbym nie wspominac. W miedzyczasie zrobiłem też trochę zleceń dla mniejszych i większych firm ucząc się obejścia z klietnem. Poznałem trochę ludzi. Nie tylko koncepciarzy i ilustratorów.

Ostatnio jednak postanowiłem coś zmienić. Zszedłem trochę z kursu i postanowiłem z tym cos zrobic. Niedługo zaczynam prace w CDProjekcie.


Wspomnę tutaj dość istotną imho sprawę. Nie jest dobrze zaczynać z małymi umiejętnościami. Lepiej zacząć później, szkolic warsztat ile się da, bo potem w wirze komerchy ciężko jest się rozwijać. Mozna wpaśc w pewna rutyne i juz sie nie wygrzebać z tematu w ktory sie nie chcialo wpasc (tu przykladow moznaby wymienić masę... mozna wlasnie wpasc w robienie teksur nie bedac w cale z tego szczęśliwym, albo robic okladki dla jakiegoś shitu gdzie liczy sie poprostu ilość i tandeta).

Nie ogarniam już tego tekstu, więc chyba pora skończyc pisanie . Trochę się tu rozpisałem... ale temat tak naprawdę zdążyłem ledwo nadszarpnąc.
~DraxMustHurt    10.03.2012 @10:34:28
Dzieki za odpowiedz.
Kolejna kwestia ktora mnie zastanawia (wiem, ze to jeszcze nie moj poziom, ale w przyszlosci) - jak dotrzec do firm ktore robia takie male projekty? Reklamowales sie gdzies jako art designer i oni do ciebie pisali/ sam szukales i wysylales swoje portfolia?

I znowu przytoczylbym Feng Zhu, ktory w jednym ze swoich filmikow wspomnial, ze uczenie sie rysowania bez szkoly jest znacznie, znacznie wolniejsze. Czy to znowu byla forma reklamy, czy to jest az tak wielka roznica?
~Marmad    10.03.2012 @16:15:53
Ja po prostu szukałem w necie. Wciąż trafiam na jakieś nowe firmy. Na początku to była masa wysyłania maili. Czasem ktoś się odezwał. To jest jedyny słuszny sposób moim zdaniem. Po prostu wrzucanie do sieci prac i czekanie na odzew może być nie najlepszym pomysłem.

Odnośnie szkoły - w szkole będziesz się uczył szybciej, ale tylko jeśli będzie dobrze ukierunkowana. Przede wszystkim na własną rękę nie znajdziesz tyle motywacji. Dwa lata temu pojechałem na MADE ( http://vimeo.com/14607148 ) do Berlina organizowany przez Marco Djurdievica. Impreza kosztowała niemało, ale było warto. Przez 4 dni narysowałem w szkicowniku więcej niż przez ostatnich parę poprzednich miesięcy. Otoczenie może byc bardzo motywujace jeśli jest odpowiednie. Dlatego ważne jest, żeby miec znajomych, ktorzy siedzą w temacie. Zawsze cos poradzą itd. My tu w pare osób mamy coś takiego jak:
http://goodfakestudios.com/ Tylko ta lista na tej stronie nie do końca aktualna, bo parę osób więcej teraz możnaby do tego naszego zgromadzenia dorzucić.
Spotykamy się czasem pogadac, wymieniamy sie robotą - jeśli któryś ma aktualnie za dużo to podrzuca zlecenie komuś innemu. Mamy swoje forum gdzie dzielimy sie wypocinami, linkami do stron ciekawych artystów. Czasem nawet jakiś Lifedrawing uda się zorganizowac.
~DraxMustHurt    10.03.2012 @16:43:22
Jeszcze raz dzieki za odpowiedz.
A na jakim poziomie w ogole stoi... popularnosc Digital Artu w polsce? Sa jakies odpowiedniki "lifedrawing" tyle ze Digital Art, jakies zjazdy/warsztaty?

I jeszcze - wiem ze to pewnie sprawa personalna, ale mniej wiecej - co znaczy 'ciezka praca' w dziedzinie rysunku? Staram sie robic to jak najczesciej i najwiecej, ale wiem, ze nie jestem w stanie siedziec nad tym bez przerwy, kazda wolna chwilke siedem dni w tygodniu bo w koncu bede robil to na sile. Czy to normalne, czy wlasnie tylko ci, ktorzy cwicza "bez przerwy" dostaja sie do biznesu?
ostatnio edytowane: 2012-03-10 16:59:58
~Marmad    10.03.2012 @17:06:38
Na kompie maluje dużo ludzi. Coraz więcej dzieciaków zaczyna. Jak ja zaczynałem niewiele tego było. Większość osób siedziała wtedy na max3d.pl. A z nazwisk którymi sięjarałem to był Kuciara, Bajowski i Wojtunik.

U nas lifedrawing to ołówek, długopis...itd. Media tradycyjne. Ale jakby ktoś chciał to nie byłoby problemu sobie laptopa postawić.

O warsztatach nie słyszałem. Tzn widziałem ostatnio coś takiego: http://potegaobrazu.pl/ , ale moim zdaniem bieda.
O eventach niespecjalnie slyszałem. Ale w polsce nie ma też aż tak dużego community narazie.
*Grzeczny    10.03.2012 @20:15:24
Dużo piszecie. Pierwszy post przebił wszystkie moje elaboraty na digu
(za ilość).

Masz tablet? Masz jakieś programy do digitalpainting'u, rysowania?
korzystaj też z darmówek, jak choćby http://mrdoob.com/projects/harmony/
Czyli - RYSUJ, ĆWICZ!
A obok tego ucz się w szkole, która przygotuje Cię do zawodu projektanta.

Tradycyjne techniki też się przydadzą, ale nie trzeba zaraz do ASP - równie dobrze znajdź sobie jakieś lokalne kółko plastyczne, albo twórcę lokalnego
w miarę uznanego i coś umiejącego (to widać w pracach) i pójść na naukę - np. spotkania raz w tygodniu = korekta tego co zrobisz w międzyczasie.

Zasadniczo i tak i tak nie obędzie się od setek ćwiczeń, z natury, ze zdjęcia, w końcu z pamięci / wyobraźni.

Do ćwiczeń w domu - by nie zużywać dużej ilości kartek - służyć może np. tablica (a la szkolna) albo pomalowana odpowiednią farbą ściana - rysunki możesz dokumentować foto - i w takiej formie nawet zaocznie przesyłać do oceny nauczycielowi...

Po co iść do szkoły?
1. Papier (dyplom znaczy) - niby nic, ale w Polsce nadal to czasem mieć a nie mieć zleceń, albo mieć ich dużo a mało.
2. Pewna ogłada w temacie, znajomość praw autorskich, technologii, oprogramowania do projektowania. Nigdy nie wiesz jak ci się życie potoczy - nie wszyscy od razu są ilustratorami... a i nie wszyscy są w stanie znosić przeciwności losu, czasem i wiele lat. Niech przykładem będzie to, że blisko polowa moich znajomych po ASP ( ja kończyłem szkółkę policealną projektowania ale nie zajmuję się projektowaniem ), obecnie pracuje w wydawnictwach, firmach poligraficznych, albo ma firmy projektujące / robiące loga stronki i itp. Część z nich w ogóle od lat nie tknęła pędzla i tabletu w sensie art. Tak bywa. Lepiej być przygotowanym na różne możliwości.

+pawelsowa    10.03.2012 @20:49:19
przeczytałem
_______
*Grzeczny    10.03.2012 @20:51:31
Cały wątek, czy pierwszy post?
~Marmad    10.03.2012 @21:31:16
Co do tej ciężkiej pracy. To jest dość osobista sprawa imho. Nie musisz cwiczyc e z przerwy (czasem nawet trzeba troche odpocząc), ale rysujac raz na miesiac nie liczyłbym na jakieś konkretne efekty.

Apropo tego co napisał grzeczny odnośnie papierów i szkoły. Mnie tylko raz zapytano o studia, a i tak było to w ramach ciekawostki niż jakaś istotna informacja.

Tutaj jest dość ciekawy materiał odnośnie freelance'u (jest tam też info odnośnie szkoły)
http://www.youtube.com/watch?v=4j7xq6zogWQ
Darmowe pół godziny. Pełny, czterogodzinny wykład kosztuje 57$.

Tutaj są też internetowe kursy. Wydawać by sie mogło, z edrogie, ale warto:
http://www.cgmwonline.com/
~DraxMustHurt    11.03.2012 @03:17:29
Mam tablet, uzywam Photoshopa, cwicze caly czas, do lokalnego "kolka plastycznego" tez chodze - http://draxmusthurt.deviantart.com

Wielkie dzieki za rozjasnienie mi pewnych kwestii, chociaz nadal, jesli chodzi o szkole, ciezko mi podjac jakikolwiek wybor i ostro kminie. Mimo tego, ze szkola nie jest niezbedna, to jak skoncze liceum chce ja w jakis sposob kontynuowac, a jak juz kontynuowac, to w taki zeby pomogla mi z plastyka.
~adamkuczek    18.03.2012 @08:56:55
Przebrnąłem przez twój post i pomyślałem, że coś skrobnę. Od ok. 3 lat concept art i matte painting to w zasadzie moje jedyne źródło utrzymania, więc odrobinę na ten temat wiem. Może coś z poniższego ci się przyda.

Concept design i ilustracja to nieco inne 'kierunki' ale widać, że różnicę juz zauważyłeś oglądając tutki Fenga. Nie dołuj się jednak jego szkołą i pozakówkami. Feng jest dobrym nauczycielem i projektantem ale większość jego materiałów nastawionych jest na promocję jego lukratywnego biznesu. Poziom techniczny jego i jego absolwentów jest wysoki ale nie jest to wytyczna, bo większość prac jest bardzo podobna do siebie stylem i brak im indywidualnośći. Generalnie jego studenci kopiują jego styl jako jedyny słuszny i skupiają się na super technice stawianych kresek. Feng siedzi też wyłącznie Painterze i Photoshopie, podczas gdy wielu artystów coraz bardziej polega na 3D i wiele firm, np. zajmujących się produkcją filmową, wymaga takich umiejętności, choćby ZBrusha i SketchUp'a. No i poza techniką liczy się sam pomysł, nie to, czy umiesz narysować odręcznie całe miato z nienaganną perspektywą i bez linijki (co w 3D i tak pójdzie ci 10x szybciej).

Ale wracając do twoich pytań. Wiele znanych z netu amerykańskich concept designerów, jak Feng Zu, James Clyne, Mark Goerner, i inni, z reguły maja za sobą szkoły typu 'industrial design', czasami ze specjalizacją 'vehicle design' lub podobną, bo jeszcze z 10 lat temu to było najbliższe concept artowi pod względem podejścia do projektu i umiejętności. Jakiś czas temu pojawiła się specjalizacja 'entertainment design' ale to zwyczajne odpowiedź na zapotrzebowanie amerykańskiego rynku i większość takich instytucji skupiona jest w gł.'centrach rozrywkowych' jak Los Angeles, Hollywood. Pewnie, dobrze jest mieć taki papier ale jak widać niewielu ma możliwość. Prawda jest jednak taka, że dyplom/certyfikat nie jest ci potrzebny jeśli chcesz zajmować się concept artem, matte paintingiem lub ilustracją, gdyż masz pod ręką najlepszą instytucję pod słońcem - Internet. W sieci możesz znaleźć wszystko (warunek - j.angielski) - tutoriale, instruktażowe DVD do kupienia on-line, porady a później - klientów. Serwisy takie jak ConceptArt.org, CG Hub czy CGSociety to świetne miejsca na pokaznie swoich umiejętności, nawiazanie kontaktów i zdobycie pierwszych klientów. Sam zamieściłem pierwsze takie sobie folio na CGS, w sumie bez wiekszych nadziei i już kilka dni później siedziałem nad pierwszą ilustracją dla znanego wydawnictwa.

Polskie uczelnie nic ci nie dadzą, jeśli chodzi o concept art czy matte painting a przynajmniej o takich nie słyszałem. Ilustracja to prędzej, ale jak wspomniałem Internet jest bardziej niż wystarczający. Oczywiście warunek jest jeden - ciężka praca. Dostęp do materiałów bez praktyki z nikogo mistrza nie uczyni. ASP to (moim zdaniem) strata czasu jeśli chodzi ci gł. o komercyjną pracę nad grami lub filmami. Z takimi papierami wylądujesz prędzej jako 'pan od plastyki' albo sprzedając obrazki pod Bramą Floriańską. Już lepiej załatwić sobie jakieś konkretne papiery w innej dziedzinie (nie-artystycznej) żeby mieć zabezpieczenie na wypadek gdyby droga artstyczna nie wypaliła lub przebicie się zajęło więcej czasu niż planowane.

Z polskimi developerami gier (dwoma lub trzema, których w ogóle można brać pod uwagę) do czynienia nie miałem, głównie z powodów monetarnych (Polska rzeczywistość). Nie ma się co oszukiwać - jak w każdym zawodzie, freelance czy nie, chodzi o kasę bo to źródło zarobku dla ciebie a w przysłości (biorąc pod uwagę twój wiek) pewnie nie tylko. Wyucz się angielskiego i rozglądaj za zachodnimi lub znanymi europejskimi firmami, bo tam np. za jeden koncept dostaniesz bez problemu $500 a nie 50 zł. Zastanów się też w czym chcesz się bardziej specjalizować - w postaciach/stworach czy może bardziej w 'hard-surface', jak maszyneria, pojazdy, rekwizyty. Może otoczenia? Dobrze jest być wszechstronnym ale w czymś warto się okreslić. Jakie oprogramowanie ci odpowida? Wybierz ze dwie apliakcje 2D i dwie 3D i porządnie je opanuj. Czy wolisz bardziej stylizowane formy czy foto-realizm? Chcesz pracować w branży gier czy wolisz produkcje filmowe? (wytwórnie filmowe płacą wiecej ale trudniej się załapać). Wyszukaj firmy i ludzi związanych z tym co cię ciekawi, wysyłaj CV, nawiązuj znajomości, dbaj o klientów (jeśli zaczynasz jako freelancer). Wyrobienie sobie marki zajmuje nieco czasu ale drogi na skróty nie ma.

To mniej wiecej takie szybkie co nieco. Jeśli masz jakieś pytania, daj znać.
ostatnio edytowane: 2012-03-18 10:50:11
_______
AK-ART Studio: http://www.ak-art.net
+pumaX    19.03.2012 @15:38:13
Adamkuczek - O, faktycznie coś w tym jest, iż większa część prac uczniów FZD school to ctrl+c ctrl+v Feng Zhu

DraxMustHurt - Ja również dopiero co zaczynam swoją przygodę w tej dziedzinie i zapisałam się po prostu do 2 letniej szkoły w plastyku [ szkoda mi 5 lat na studia na asp] W międzyczasie wykonuję dużo własnych projektów na tablecie czerpiąc masę porad/tutków/tipsów z internetu Najważniejsze to "cisnąć na mase" i się nie zniechęcać.
ostatnio edytowane: 2012-03-19 15:39:07
_______
ART BLOG http://angrycloudart.blogspot.com
~wujagimel    20.03.2012 @14:35:56
Nie przeczytałem wszystkich odpowiedzi, więc wybacz, jeśli coś się powtórzy.

W każdym razie ja skończyłem Uniwersytet Artystyczny w Poznaniu, kierunek wzornictwo - a teraz tam wykładam. I to jest tak naprawde industrial design /wzornictwo przemysłowe / . To co Feng nazywa industrial designem nie jest nim, w rozumieniu europejskim w każdym razie.

Zawodowo zajmuje się właśnie projektowaniem produktu, concept art to moja druga wielka pasja i dodatkowe źródło dochodu.

Prowadzę zajęcia z design sketching, która jako forma rysunkowa jest dosyć zbliżona do technik concept artu, tylko przeznaczenie trochę inne...

To nie jest tak, że ASP Cie nic nie nauczy, to nieprawda, na pewno zmobilizuje Cię do pracy, pozwoli uzyskać ogólnoplastyczny background, który przyśpieszy Twój rozwój. Poza tym poznasz sporo fajnych ludzi, a jak bedziesz w domu kisił ogóra to podupadniesz społecznie

Jeśli UAP/ASP to polecałbym Ci albo wzornictwo, albo grafikę. Na pewno nie malarstwo - to jest kierunek w 100% artystyczny.


BTW na śląsku (Katowice, zdaje się) powstała szkoła, która przygotowuje do pracy w Game Devie - jak to wychodzi w praniu, nie wiem, ale poszukać warto

powodzenia
ostatnio edytowane: 2012-03-20 14:37:23
~colour5tom    20.03.2012 @18:10:43
Nie jestem pewien czy ~wujagimel ma na mysli specjalnosc - gry komputerowe w Slaskiej Wyzszej Szkole Zarzadzania ... choc moze i cos powstalo innego.
Jest jeszcze: http://drimagine.com/, troche cisna na 3D jak widac, ale to wbrew pozorom do konceptow szczegolnie "twardych" przydaje sie niezmiernie. Zreszta tej szkole chyba najblizej interesujacego cie tematu.
ASP jak pisza wyzej, daje i to sporo ale tylko tym, ktorzy tego chca; plodzi tez zblazowanych "artystow" ale to na ich wlasne zyczenie raczej.
Feng ma racje, ze bez szkoly bedzie wolniej,choc da sie samemu jak widac po wielu ktorzy radza sobie bez formalnej edukacji. A co do kopiowania Fenga - stylowo faktycznie nie odstaja za bardzo ale nie mozna niektorym odmowic kreatywnosci, co zapewniam was jest rzadkoscia u Chinczykow. Znam kolesia ktory skonczyl FZD i postep jakiego dokonal w kilka miesiecy robi wrazenie.
Sam powaznie mysle czy nie machnac jakis z tych 6-tygodniowych za pare miesiecy.

Reasumujac: Game design niewiele ma wspolnego z tym o czym tu rozmawiamy, chcesz byc ilustratorem? - szkola jest raczej konieczna, concept artysta? - szkola sie przyda choc nie jest niezbedna. Takie moje skromne zdanie
~lazyboy    21.04.2012 @10:48:41
Wrzuce swoje 3 grosze jako wieloletni tak zwany "wieczny student" ASP w moim mieście - czyli taki właśnie jak ktoś wspomniał zblazowany typ, główny imprezowicz akademicki, pijak, hulaka, bawidamek (troche koloryzuje ale troche). Tak więc po 7 latach i zakończeniu edukacji na 4 roku bez papira poznałem za to rzecz od kuchni. Stąd radze kolego - nie idź na ASP. Strata czasu. ASP to hermetyczne, oderwane od rzeczywistości instytucje-przechowalnie dla artystów-wykładowców; baza oferująca ciepluchne pieniążki z systemu i możliwośc bezstresowego zajmowania się swoim zawodem - co też ci wspomniani czynią. Dlatego też artyści-wykładowcy nie są zainteresowane Tobą ale jedynie tym by budżet przelał kase za studenta. Tam niczego szczególnie nie uczą, mogą jedynie zaszkodzić. Oczywiście, że na każdej znajdzie się 1 czy 2 osoby poważne, które moga "sprzedać"coś cennego ale czy warto stracić 5 lat na to? Ponadto są to wyjątki w generalnej degrengoladzie. Niestety polskie uczelnie są lata świetlne za tym co się dzieje na świecie a świadczy o tym ich ranking i pozycja na światowym rynku uczelni. Tylko na folderach i w rozmowie z dziekanem wygląda to git - sam to kupiłem ale piekło na folderze też będzie miłym i ciepłym miejscem. ASP oczywiście to skąd inąd doskonała uczelnia by zdobyć papier - wystarczy troche umiejętności manualnych i można być intelektualnym warzywem - jeżeli chodzi Ci o mgr - wal jak w dym, chodź jak czegoś poza tym jeszcze chcesz od siebie to lepiej idź (jak musisz) na jakieś kierunki związane z badniami nad kulturą, sztuką ludów czy cokolwiek innego gdzie może nie bardzo, ale twoje szare komórki nie umrą i trochę je pomasujesz. Naładuj głowę wiedzą, niekoniecznie branżową bo to ostatecznie główka strzela pomysłami co też wydaje mi się istotne. Żyjemy obecnie w oceanie łatwo dostępnej informacji - edukacja w klasycznym ujęciu to poza studiami inżynieryjnymi - w moim mniemaniu skamielina.

ps. a tak optymistycznie - kolego - jeżeli Ty w tym wieku masz już tak równo "poukładane na strychu" - to sobie poradzisz. Ciśnij temat, pracuj, oglądaj co robią tuzy, ucz się i będzie dobrze. Ostatecznie dziś nie trudno już wypłynąć tam gdzie coś się dzieje i jest kasa - internet rox (No ACTA! ^^).
~dominikado    29.04.2012 @23:18:23
DraxMustHurt to nie prawda ze woglole nie ma w Polsce kierunkow z tym zwiazanym na ASP jestem wlasnie na 5 roku i takze interesuje sie concept artem i jest taki kierunek ktory wiele Ci pomoze w mysleniu ilustracja, tworzenie postaci itp -to Ilustracja na kierunku projektowanie graficzne wASP w Katowicach bardzo ale to baaardzo polecam- bardzo duzo sie nauczysz a jest nas duzo na tej uczelni ktorzy interesuja sie grafika 2D i sa tutaj bardzo dobrzy nauczyciele
*Grzeczny    30.04.2012 @01:22:03
~lazyboy, przesadzasz, zbyt wielu znam absolwentów ASP różnych kierunków by pisać inaczej. Albo inaczej - zbyt wielu z nich tworzy rzeczy nie hermetyczne i nie będące kwestią li tylko tego, w jakim środowisku wyrośli.
Kwestia w tym, czy kształtujesz siebie, szukasz własnego sposobu wypowiedzi art, czy pozwalasz się kształtować innym - jeśli to drugie to faktycznie ASP może zaszkodzić, jeśli to pierwsze, raczej tylko pomóc.

...................

~wujagimel - też przesadzasz. Nie ukończyłem ASP, siedząc głównie w domu, poznałem przez net kupę ludzi (licząc w dziesiątkach przyjaciół i setkach znajomych) po ASP i jakoś dobrze się dogadujemy, czasem od lat, czasem łączą nas (zrealizowane lub planowane) wystawy, konkursy, inicjatywy, plenery art. A wielu innych to dawni uczniowie mojej prive szkółki, albo jej nauczyciele.

Dlatego pozwolę sobie stwierdzić, że są inne drogi i nie muszą się one wiązać z kiszeniem czegokolwiek.

"Jeśli UAP/ASP to polecałbym Ci albo wzornictwo, albo grafikę. Na pewno nie malarstwo - to jest kierunek w 100% artystyczny."

Ze znanych mi (osobiście, czy znajomych znajomych, znanych mi - poleconych mi za twórczość) - osób, pracujących w wydawnictwach jako ilustratorzy, w agencjach i własnych firmach jako projektanci... niemal 90 % stanowią Ci
100% artyści... (...).
~kamet    28.01.2013 @21:28:15
FBump, odkopujemy:
Nowy semestr za pasem, edukacja czeka zdobyć ją "gwałtem" musimy! Ktoś nastawiony na fach concept artu (entertainment design) zamierza aplikować do poniższych? a może już się tam uczycie ?
http://www.asp.wroc.pl/?module=StaticContent&controller=Main&id=137&__seoName=Katedra+Wzornictwa+Przemysłowego
http://www.gwsp.edu.pl/oferta-edukacyjna/studia-licencjackie/kierunek---gry-i-grafika-interaktywna---nowosc/specjalnosc---projektowanie-w-gigi

Ludzie pisać ! A kto wie znajdziemy się w jednej klasie !
1 2 3 Następna strona
wyślij odpowiedź
Aby dodać odpowiedź musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta w digarcie, załóż je lub zaloguj się Facebookiem!
 
Zaloguj się przez Facebooka! Załóż konto w digart.pl Zaloguj się do digart.pl
szukaj na forum
Szukaj:
Forum:

najnowsze wątki na tym forum
przejdź do innego forum
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt