Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

Dobre/złe Podoba mi się/nie podoba mi się
Sztuka ogólnie  | 17.10.2015 @09:13:05

*Mathiej    17.10.2015 @09:13:05
Jak myślicie, da się usunąć z języka dotyczącego się różnych przejawów sztuki ocenianie obiektywne?
Zamiast twierdzeń w stylu:
"ale -ujowy był ten film (teraz następuje lub nie, bardziej lub mniej konkretne uzasadnienie)" na
"mi się ten film nie podobał (----||----)"

Nie, że coś jest złe - film, muzyka, gra, książka, obraz etc.
tylko, że mi się nie podoba.
(ale też w drugą stronę, - ten film mi się bardzo podobał)

No i przede wszytkim, nie tylko czy się da, ale czy w ogóle jest uzasadnione, czy nie byłoby wręcz szkodliwe.

Dlaczego się nad tym zastanawiam?
Bo często widzę, pod filmami, które uważam za złe, pozytywne opinie i na odwrót. Ufam w intelekt swojego rozmówcy. I nie mogę podważać, że (go) nie zachwyca jak (mnie) zachwyca i na odwrót.
_______
De profundis clamavi ad te, Domine
http://www.behance.net/Mathiej
*michalkoziol    17.10.2015 @11:36:29
To jest takie typowe pier*olenie wyniesione z coachingu. "Nie możesz powiedzieć, że coś jest brzydkie, bo to język przemocy, mo9zesz powiedzieć, że Tobie się nie podoba." Sranie w banię. Gruba baba jest gruba, a nie szczupła inaczej czy jak to się teraz poprawnie politycznie mówi, język "przemocy" jest potrzebny, bo czasem ciężko w inny sposób zmotywować innych do działania dla nich korzystnego.

Może trochę odbiegłem od tej sztuki, ale wydaje mi się, że ciągle w temacie : P
_______
Dbam o Wasze zdrowie psychiczne.
http://asset-6.soup.io/asset/7476/1854_60e3.gif
+trzypozycje    17.10.2015 @11:37:48
Bardzo dobry pomysł

Adolf Hitler mi się nie podobał
_______
Yes, I am
fresh like DAMN
~poiytr    17.10.2015 @11:56:52
Moim zdaniem problemem nie są tutaj uczucia osoby ocenianej (czyli jak tu coś powiedzieć, aby kogoś nie urazić), lecz raczej "uczucia" osoby oceniającej, która czasem myśli, że we wszystkim ma rację. Wyobraźcie sobie, że ktoś do was podchodzi i mówi, że gruszka jest lepsza od jabłka, traktuje swoją opinię jak najświętszą prawdę i potem zaczyna obrażać każdą osobę która uważa inaczej.

O gustach się nie dyskutuje, każdy ma swoje.
_______
Ubóstwiam noc.
*yss    17.10.2015 @13:17:39
Mathiej: zazwyczaj tak właśnie się wypowiadam, chyba, że coś jest ewidentnie ch....owe.

michałkozioł: gruba baba jest gruba, ale co innego powiedzieć: ona jest gruba, a co innego: ale obleśna.
Dla ciebie obleśna, dla innego ładna, a obleśna czy nie, zasługuje na szacunek jako istota ludzka, nie?
_______
...aż się oczy jeżą...
*Mathiej    17.10.2015 @17:54:59
*michał

ale patrz na filmy,
jeden powie, że strażnicy galaktyki są przezabawnym kinem, na którym nie można się nudzić, druga osoba powie, że w tym filmie nie ma nic, co by przyciągnęło jego uwagę.

Jedna osoba będzie ubóstwiała doctora Who, za oryginalność i pomysły, druga stwierdzi, że nie jest wstanie tego oglądać, bo wylewający się na nią kicz i kalki, zniechęcają ją do tego stopnia, że nie jest wstanie wczuć się w serię.

W rozmowie o filmach nie bardzo widzę miejsce na język przemocy, który ma do czegoś motywować? Bo do czego? Do zmiany gustu filmowego?

Jestem daleki od wmawianiu komuś, że jego gust filmowy jest słaby.


*3p
BAM prawo godwina. Wygrałem! :D
A tak serio, widzę pewną asymetrię w ocenianiu tego, czy coś jest ładne lub brzydkie a w ocenianiu czy coś jest moralnie dobre, czy złe. Mam przynajmniej nadzieję, że źle napisany wiersz mnie kiedyś nie zabije.


~poiytr
no właśnie, gruszka i jabłko jest dobry przykładem. Bo to, że mi gruszki nie smakują bo są za słodkie, oznacza, że one są złymi owocami?

Dlatego, że smakuje mi jajecznica zrobiona w domu, a jajecznicę od Pani Gessler uważam za obrzydliwą, znaczy, że coś jest nie tak ze mną i nie mam gustu?


Nie zgodzę się jednak o tym, że o gustach się nie dyskutuje. To jest taka ładna formułka, żeby zamknąć komuś usta. Ale prawda jest taka, że oglądając film mogę wymienić wszystko co mi się nie podobało w filmie. Mogę zastanowić się, czemu na mnie to nie zadziałało. I nie muszę od razu wyzywać osoby o innych poglądach na transformersy od idiotów. Uważam, że usunięcie krytyki (w sensie pozytywnym i negatywnym) wyrządziłoby sporo szkody dla rozwoju kultury. O gustach się powinno o dyskutować.


*yss, no ja właśnie mam największy problem, gdy widzę, że film był ewidentnie zły, a ludziom się podoba.
_______
De profundis clamavi ad te, Domine
http://www.behance.net/Mathiej
*Grzeczny    17.10.2015 @19:55:20
Nie wiem, jak czytam różnych historyków sztuki, to potrafią o tym samym obrazie powiedzieć rzeczy baaardzoooo różne, a uzasadnić to tak, że trudno się nie zgodzić..., np., coś co nieco pasuje do argumentu *yss:

Rubens - jeden historyk pisał był, że nie uważa Rubensa za geniusza, bo przesadzał w przedstawieniu postaci, często kładł grube warstwy różu, obok żółcieni, nie trzymał się klasycznych cieni, do tego to oddawanie wszędzie tkanki tłuszczowej, rozstępy, a do tego piersi jak u kobity 2x lżejszej, kolana abstrakcyjne nieco w stosunku do anatomii... i tak jeszcze długo...

A drugi uzasadniał geniusz Rubensa, który przetworzył istniejący kanon piękna na swój własny, był zatem prekursorem indywidualnej wizji nad wszechwładnym panowaniem określonych artystycznych tabu, anatomię mocno zmieniał, ale w obrazie jako całości gra to tak, jak powinno, wszystko się równoważy i samo przez się uzasadnia = koloryt, sposób malowania, szaleńcza, rozbuchana kompozycja, ciała rozpasane..., ale cały czas w okolicach kanonów, bo żył był Rubens w czasach, gdy spryt był ważniejszy, niż czysty indywidualizm, co tylko potwierdza jego geniusz, i tak dalej i dalej...

... przeczytałem, osobiście bardziej mnie przekonuje drugi z panów, ale pierwszy nie pisał od rzeczy, jego argumenta były na temat i w punkt...,
ale
nawet biorąc pod uwagę realia epoki ( katolicy z Flandrii kontra protestanci z Holandii - pokaz w malarstwie przepych, bogactwa i rozpasania jako element gry religijno / politycznej ), obaj tak argumentowali, że choć brali pod uwagę najważniejsze sprawy, dochodzili do zgoła odmiennej oceny końcowej...
...
przy czym oczywiście żaden nie stwierdzał, że Rubens był be, po prostu dla jednego był dobrym, a dla drugiego genialnym...

... na podobny dysonans cierpię, gdy czytam o dawnych sporach co jest ważniejsze, kanon i sprawny rysunek, czy kolor, gest i dynamika kompozycji
np., spór utożsamiany z kontrastem między Ingres'em, a Delacroix'em...

... i w paru innych ( istotnych ) kwestiach z zakresu teorii sztuki...

zatem - myślę, że oceny ogólnie zawsze są subiektywne - chyba, że sobie najpierw ( ! ) elementy współne / zasady i sposób ich oceny, a dyskutujemy o tym co i dlaczego nas różni, a i trzeba y definicję ujowego i dobrego podać i ii. i i i ii ii ii iiiii iiii iii ... mamy dyskurs naukowy albo para-naukowy...

... czyli takie proste uzasadnienia, gdy nie wiesz co z czego i dlaczego ktoś ocenia, albo co wie, czego nie, co w ogóle uważa za dobre, to choćby uzasadnienie padło, obiektywizmem trudno nazwać - raczej lubię / nie lubię ale z zaznaczeniem że tylko ja - określiłbym ujęciem grzecznościowym, politycznym, bądź lenistwem..., a subiektywna wizja podbudowana jakimś tam, wydaje się, sensownym uzasadnieniem - subiektywizmem odważnym, szczerym, nad czym trzeba było się zastanowić, zatem wykazać się jakąś ogładą w temacie.

Bo wiesz, lubić i nie lubić może każdy każdą rzecz, ale to, że się z kimś zgodzisz co do lubienia, wcale nie oznacza, że on ma rację, albo w ogóle jakiekolwiek pojęcie o sprawie... a zgadzać się / lub kłócić - z ignorantem, to co innego niż zgadzać się / kłócić - z człowiekiem potrafiącym uzasadniać sądy...
ostatnio edytowane: 2015-10-17 20:02:44
_______
http://pawgalmal.blogspot.com - moje malarstwo
http://pawtadgal.blogspot.com/ - teksty o sztuce
http://ptgalinski.blogspot.com/ - opowiadania
~GrzegorzPl    17.10.2015 @20:50:48
A co jeśli film nie jest słaby, tylko naprawdę *ujowy? Wyrażenie typu "bardzo słaby" czy "tragiczny" może w pełni nie oddawać uczuć krytykanta.

Tak wgl to mi się to z czymś skojarzyło:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Nowomowa#Nowomowa_w_powie.C5.9Bci_Orwella
*yss    21.10.2015 @13:44:32
Mathiej ale z czym masz problem? Jak eksplodują zachwytem a tobie kiszki skręciło to zmilcz albo powiedz krótko "mi to nie podeszło" - będą drążyć, to rozwiniesz temat, a nie będą (bo i po co) to nie rozwiniesz.

Mnie zastanawia w tym wszystkim założenie, że każdy odbiorca musi się koniecznie wypowiedzieć w każdym temacie. Czemu? Im mniej tym lepiej, im ciszej tym spokojniej Siedzę sobie z ludźmi, oglądamy bo ja wiem, jadące pociągi, zachód słońca, jeden patrzy i odleciał, o czym innym myśli, drugi patrzy i się wzrusza urodą tego co widzi, trzeci patrzy i się wścieka w duchu bo mu pani urzędniczka coś zawaliła tego dnia, czwarty zakochany we wszystkim widzi pełnię i harmonię a piąty głodny i czeka na resztę żeby iść na kebab. A to tylko cholerny dworzec podczas oglądania dowolnego dzieła jest tyle czynników różnych od WiedzyOsztuce, które trzeba by brać pod uwagę, że lepiej nic nie mówić - wtedy sobie siedzimy i patrzymy na te pociągi każdy w swoim nastroju i słów nie trza, jaki by nie był ten nastrój.
A jak zaczniemy konwersację o pociągach i dworcu, to się zaraz o polityce zacznie, o zarządzaniu miastem, o kolei, o kasie, o rencie, o dotacjach, o estetyce, o architekturze ------- i się pokłócimy
_______
...aż się oczy jeżą...
*Grzeczny    21.10.2015 @15:37:22
GrzegorzPl - zawsze można użyć kilku określeń o charakterze pejoratywnym, dodać do tego jakąś listę rzeczy, które Cię złoszczą, dodać porównania z tym, co Twoim zdaniem lepsze - w ten sposób nakreślasz odbiorcy opinii nie tylko tę opinię, ale i uzasadnienie - Twój prive sposób zdefiniowania dobre - złe, jeśli on ma podobny, to już może powiedzieć "no tak, ten film / obraz, czy fota też mi się nie podoba" i gut, jeśli zaś ma inną opinię, żeby odpowiedzieć i się nie ośmieszyć, musiałby wykazać się podobnym zakresem wiedzy / umiejętności argumentacji...

..........................................

No cóż, *yss, trochę racji masz - ale zatem i ja też - co kto lubi, ja lubię i siedzieć cicho i gadać ale wyłącznie z uzasadnieniem...

... nie lubię, jedynie gdy ktoś nie ma nic do gadania, a gada...

... często właśnie w ten sposób, że skrótem enigmatycznym próbuje narzucić swoje zdanie innym "nie podoba mi się" i zarzut grzywką, jak to to jego zdanie wiele znaczy..., albo zachód słońca, a tu ktoś podchodzi, patrzy moment, krzywi się niemiłosiernie i "pretencjonalne", albo "nuuudy" albo "nie lubię zachodów słońca"..., noż [ tu wstaw dowolny idiom ]..., jak taki, za przeproszeniem, Maruda z bajki o smerfach - musi marudzi bo nic innego nie umie... (...).
A już głębsza wymiana myśli jeśli na zachód patrzy pięć osób na dworcu - ale real patrzy - gdyby zaczęli gadać - o polityce raczej by nie było, za to kto wie, czy nie zaistniała by jakaś całkiem nowa, dobrze rokująca znajomość...
ostatnio edytowane: 2015-10-21 15:40:53
_______
http://pawgalmal.blogspot.com - moje malarstwo
http://pawtadgal.blogspot.com/ - teksty o sztuce
http://ptgalinski.blogspot.com/ - opowiadania
~skarogniada666    17.11.2015 @03:12:36
Wybieram się, oburzenia nie rozumiem, no ale osobiście trochę zwierzątek pokroiłam, ludź też zwierzę
_______
nie umiem pisać składnych komentarzy, wiem
-justynak85    20.11.2015 @11:07:33
Myślę, że język przemocy powstaje w skutek agresji i przemocy która dzieje się wokół nas a jest jej coraz więcej niestety. Poza tym to wychodzi również od ludzi - wychowanie, charakter, otoczenie. Dochodzi jeszcze do tego ekonomicznośc, skrótowość języka - ludzie lubią skrótowość, przyzwyczajają się do niej. Niestety wiąże sie to z tym, że nasza wypowiedź kończy się na: super, *ujowy, fajny, do dupy, itd.
wyślij odpowiedź
Aby dodać odpowiedź musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta w digarcie, załóż je lub zaloguj się Facebookiem!
 
Zaloguj się przez Facebooka! Załóż konto w digart.pl Zaloguj się do digart.pl
szukaj na forum
Szukaj:
Forum:

najnowsze wątki na tym forum
przejdź do innego forum
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt