Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

Koniec DIGARTA!
Digart - ogólnie  | 24.10.2017 @21:58:56

Poprzednia strona 1 ... 12 13 14 15
'Lucanus    24.10.2017 @21:58:56
Weźcie przykład z ~u40 i napiszcie do prezydenta! On czasami przecież na Twitterze odpisuje. :P
*Grzeczny    25.10.2017 @03:30:58

~u40,

Nie rozumiesz naszej funkcji, zatem i nie ma się co obrażać na Twoją,
błędną, ocenę.

Primo - nie jesteśmy żadnym kierowniczym zespołem.
"Kierowniczy zespół" - enigmatycznie podpisany pod informacją
o końcu portalu - na pierwszej stronie digarta - nie jest w żaden
sposób tożsamy z załogą obejmującą modów.
Podobnie jak Ty, ja też nie mam pojęcia, kto to i co to...,
ale że taka instytucja jest, trudno zaprzeczyć...

Możesz sobie temu zaprzeczać do woli, nie wierzyć, posądzać,
ale po prostu faktem jest, że nie mamy wpływu na decyzje
kierownictwa Onetu, czy ogłaszającego swoje decyzje "zespołu".

Możemy dokładnie tyle samo, co Ty. Pisać do instytucji, pisać
do Onetu, szukać ewentualnych sponsorów / kogoś, kto mógłby
przejąć Digart...
... i nieważne, czy w to wierzysz czy nie, zrobiliśmy w tym kierunku tyle,
ile się dało i czyniliśmy to grupowo właśnie, jako załoga = nie mylić z zespołem... Czy to coś dało, przekonamy się do końca roku.

Jedyną - naszą / moderatorską - funkcją i kompetencją - z której możemy być rozliczani przez kogokolwiek - bo leży to w zakresie przyjętej przez nas funkcji - jest wyróżnianie, lub ukrywanie / kasowanie prac / opieka nad społecznością i forum, banowanie / usuwanie trolli. To wszystko. I nic nadto.

Resztę robimy bo właśnie nie siedzimy cicho i nie chcemy oddać digarta bez próby przeciwdziałania. Nie, bo musimy, ale bo lubimy to miejsce, bo często wiele lat angażujemy się w jego istnienie i mamy do niego sentyment.
Tylko i aż tyle.

Na dodatek robimy to - to tak jak ty - za darmo, w prywatnym, wolnym czasie, którego nie zawsze nam starcza, jak to w życiu.

I nie, to nie są żadne usprawiedliwienia, nie ma czego usprawiedliwiać,
jest jak jest, nawet, jeśli ktoś będzie sobie wyobrażał, że nie.

Wykłócanie się, "bardzo dorosłe" jak pewnie sądzisz - kto robi więcej,
nie posiadając wzajem realnej wiedzy jak jest - nie ma sensu i mnie
osobiście zupełnie nie interesuje, o ile nie przyniesie jakiegoś skutku...

Zresztą, tyle czasu już o tym wiadomo, że nie ma już sensu bić piany,
uda się, dobrze, nie uda się, to trzeba dalej żyć swoim życiem - nie będzie digartu - będą inne miejsca... i może nawet lepiej by powstało coś nowego, może mniejszego, może bardziej hermetycznego, z mniejszą ilością funkcji,
z cięższego kalibru moderacją, by zbudować renomę jakości, nie ilości..., ale przede wszystkim miejsca..., nie zależnego od dużej korporacji...

... a jak nie i to, to z czasem wielu z nas założy własne strony / mini-portale dla mniejszych znanych społeczności i może to jest realna alternatywa, by przetrwać... Zobaczymy. Jednak nawet gdyby ktoś przejął to miejsce, ono też
będzie musiało zmienić swój charakter i wcale nie wszystkim nam musiałaby się ta zmiana podobać... więc rotacja i tak i tak by nastąpiła... zmiana to zawsze zmiana, nie powrót do "dawnych dobrych czasów".
*KrzysztofSierpien    25.10.2017 @04:43:47
No cóż, Grzeczny ma rację, podpisuję się pod jego wypowiedzią
a U40 może by tak na koniec dać gwiazdkę, niech się przekona jak to jest, czy nagle nabiera się "cudownych" mocy
_______
Digi Art - Dawni użytkownicy DA
https://www.facebook.com/groups/1648746785395010/
!janurz    25.10.2017 @11:12:58
Ktoś usunął mój post, więc napiszę jeszcze raz: przykład Digarta pokazuje jasno, że prywatna własność środków produkcji to ślepa uliczka w rozwoju ludzkości.
*KrzysztofSierpien    25.10.2017 @17:44:32
Ja nic nie usuwałem
_______
Digi Art - Dawni użytkownicy DA
https://www.facebook.com/groups/1648746785395010/
*Grzeczny    25.10.2017 @17:52:59
Nikt Ci nic nie usunął !Janurz - ja Twój poprzedni post widzę - po prostu mechanizmy diga coraz częściej dostają czkawki = bugi się namnażają
jak bakterie w nieleczonej infekcji = nie ma wyjścia, trzeba parę razy
paluszkiem klikać w F5 - do skutku...
*Grzeczny    25.10.2017 @18:24:07
!Janusz, ja sądzę raczej, że korporacyjno / międzynarodnaje / prywatne
= zarządzanie dobrami kultury lokalnej = ślepa uliczka.

Bo tu nie ma środków produkcji, tylko tej produkcji specyficzne efekty
i nie w posiadaniu wyłącznym / majątkowym prywatnej firmy,
ale w zarządzaniu miejscem i prawem darmowej publikacji
reprodukcji własności art - innych...

A problemem jak sądzę jest to, że korporacja z kapitałem poza-regionalnym
nie jest zobligowana ani ogólnie ani szczególnie do promocji kultury tylko danego regionu, więc czynnikiem decydującym jest popularność / opłacalność produktu ( portalu wraz z zawartością ) - wobec innych miejsc w sieci..., ale
też nie patrząc regionalnie, a w ogóle. A w ujęciu ogólnym, polski digart nie ma
szans podziałać z międzynarodowymi molochami typu instagram, pinterest, czy
FB... nie bez dużych nakładów, które niekoniecznie się sprawdzą = niepewność
inwestycji = małe szanse na nią.

Zatem spółdzielnia - być może - ale to wymaga składek - a sam wiem, z wielu
doświadczeń - jak to jest nawet w stowarzyszeniach, grupach - jak to nawet kilka zł miesięcznie potrafi skutecznie zniechęcić ludzi do wspólnych działań,
albo sprawia, że jak już ktoś wpłaci, to niech zarząd działa, a oni siedzą
na dupie i czekają aż samo się zrobi, a jakie pretensje, jak się nie zrobi
tyle i tak, jak sobie wyobrażali... ojojoj...

... zatem ostatecznie i tak i tak zawsze wychodzi na to, że jest grupa zaangażowania w działanie i rzesza ograniczających aktywność do
płacenia paru złotych i wymagania / korzystania z efektów pracy innych.

Wyjściem innym - jest istnienie niewielkich grup ludzi, których stać na duże dotacje, co oczywiście będzie niesprawiedliwe wobec może biedniejszych,
ale niekoniecznie mniej zdolnych...

Albo społeczność niewielka, ale oparta o działanie o silnym nacechowaniu
jakościowym ( w portalu oznaczałoby to silną moderację prac, stworzenie określonego profilu / definicji co tu i tam jest dobre, co najlepsze, a co
może spadać ). To bardziej sprawiedliwe w arcie, ale z kolei zamykające
drogę dla początkujących.

Są też możliwości stworzenia miejsc / grup / stowarzyszeń promocji
i współdziałania art, tak jak w kilku miejscach, z którymi współpracuję poza digiem... ale każda ma swoją specyfikę, bo nie da się przenieść tych samych
mechanizmów na zupełnie inne środowisko twórcze - zwłaszcza, jak tu, przyzwyczajone do takiego, nie innego e-uniwersum...

... jest oczywiście możliwe stworzenie małej nowej wersji digarta, ale pod dwoma warukami:

1. że będzie za tym stać jakaś fundacja / starter / władze
stowarzyszenia - mogące poszukiwać strategicznych sponsorów...
i reklamodawców... i zapewne mini składki uczestników,

2. Firma polska - nie bo polskie lepsze ale bo polskie szybciej będzie chciało promować to co lokalnie popularne - przejmuje digart i go zmienia co nie co
pod dyktat rynku ( silniejsza moderacja = przyciąganie lepszych twórców,
zatem i widzów mających szanse trafić na reklamy... i / lub nawet korzystać z usług firmy - właściciela praw... )..., ale...

... to już nie będzie to samo.
Poprzednia strona 1 ... 12 13 14 15
wyślij odpowiedź
Aby dodać odpowiedź musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta w digarcie, załóż je lub zaloguj się Facebookiem!
 
Zaloguj się przez Facebooka! Załóż konto w digart.pl Zaloguj się do digart.pl
szukaj na forum
Szukaj:
Forum:

najnowsze wątki na tym forum
przejdź do innego forum
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt