Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

Koniec DIGARTA!
Digart - ogólnie  | 05.12.2017 @16:58:24

Poprzednia strona 1 ... 18 19 20 21 Następna strona
~klubka    05.12.2017 @16:58:24
Myślałam, że to znane powiedzenie, cytat z J. Cezara, ale widzę, że jednak nie.
Mówi się, że ktoś pełniący jakąś funkcje, powinien być jak żona Cezara, czyli być wolny, nawet od cienia podejrzeń
*Grzeczny    06.12.2017 @01:25:40
Też mi się zdawało, że znam sporo rzymskich cytatów,
ale nie wszystkie, jak się okazuje..., także dzięki za
wyjaśnienie, miło dowiedzieć się czegoś nowego
o poglądach starożytnych.

Z tym, że tym samym - de facto - tylko bronisz sensu
stosowania takiej, nie innej moderacji na tym / nie innym
portalu

Czemu?

Jest też bowiem i takie powiedzenie:

"niewiedza nie usprawiedliwia" ( Ignorantia legis non excusat )
= jeśli coś jest powszechnie ( ! ) dostępną wiedzą ( ! ),
z którą ktoś może się zapoznać i na początku i w każdej
dowolnej chwili - to nie stosowanie jej, pozostawianie,
z własnej woli, ignorantem w danej dziedzinie,
nie czyni kogokolwiek osobą władną przekraczać normy...,
i tego przekroczenia, nie usprawiedliwia.

A normy, jednak ustalają normo-dawcy - tutaj,
właściciele, którzy stworzyli określony zakres regulaminu,
zasad ( zakładające również zamknięcie portalu )...,
oraz wyznaczyli osoby funkcjonalne, dając im takie
nie inne narzędzia, ale i określony zakres swobody...,
określony latami istnienia - w wielu kwestiach
i kontekstach - i, co istotne - często dotyczące tylko
tego miejsca.

Co z tego - w tym ujęciu - że gdzie indziej to może
się wydawać dziwne, niezrozumiałe, szokujące - wszak
i dla nas takimi są nierzadko zwyczaje i prawa w USA,
Chinach, w Urugwaju, u plemion w Amazonii,
albo w Arabii Saudyjskiej..., porównania
można robić, ale co to ma do rzeczy w ocenie sytuacji
tu?

Nic = to tylko nasze subiektywne zdanie, które tu
nie zobowiązujące ani do stosowania zasad stamtąd
( nawet, jeśli komuś tamte bardziej odpowiadają ),
ani nie ma żadnego wpływu na oceny zachowania
osób, które gdzie indziej działają wedle obcych nam
zasad i norm...

Czyli - jeśli normy ktoś łamie / narusza - ignorując lub wiedząc,
że to robi - to szczególnie ( ! ), chcący być "poza podejrzeniem"...
a "pełniący odpowiednią funkcję" - modzi - powinni, bez względu
na cokolwiek - działać zgodnie z zasadami tej funkcji...

... czyli wedle tych powiedzeń najważniejsze są zasady
ale nie ma określenia, jakie konkretnie - zatem te,
które w danym miejscu stanowią o tożsamości społeczności,
jej sub-kultury i historii...

... a podejrzenia może budzić jedynie nie wypełnianie zasad
przez pełniących funkcję - z racji tychże wynikających.

Czyli - jak już pisałem, dzięki za podkreślenie, a poniekąd i
uświadomienie, że nieważne - czy mi się podoba osobiście
wizja / decyzja o zamknięciu portalu - póki mam gwiazdkę,
to ona mnie zobowiązuje do moderowania - pilnowania
takich, nie innych zasad..., choć pewnie gdzie indziej są inne
zasady... ehm.
ostatnio edytowane: 2017-12-06 15:23:02
_______
http://pawgalmal.blogspot.com - moje malarstwo
http://pawtadgal.blogspot.com/ - teksty o sztuce
http://ptgalinski.blogspot.com/ - opowiadania
~u40    06.12.2017 @20:05:54
Czytałem kiedyś opowiadanie o chłopaku który marzył aby zostać bardzo ważną osobą, konkretnie on to odnosił to zostania kapitanem statku na którym pracował jako majtek, nic nie znaczący dla otoczenia, często swymi marzeniami przechwalał się innym...
Los a właściwie paru wrednych ludzi postanowiło z niego zadrwić...
Ogłosili wybór nowego kapitana statku, oczywiście on nim został, jak była jego radość , szczęście on szary niepozorny został tym wymarzonym kapitanem...
Wieczorem miał pokierować swym pierwszym rejsem jako kapitan on poprowadzi statek ku następnemu portowi w dumie i chwale swej nowej funkcji o której nawet gazeta napisała...
Statek ruszył początkowe chwile były piękne wszyscy go słuchali pogoda piękna rzeka spokojna, tylko się napawać ta chwilą , no ale do czasu w pewnym momencie zaczęły się problemy , znikła załoga zostali sami pasażerowie i nieznaczący mali załoganci, statek zaczął płynąc ku niebezpiecznym skałom ster był zablokowany maszyny stanęły , oczywiście wielka panika na statku każdy krzyczy na kapitana aby ratował statek on w swej dumie i poczuci obowiązku szaleje aby ratować ten statek,oczywiście nie ma pojęcia jak go uratować i tylko się z wszystkim i wszystkim szamocze i kłuci ,w poczuciu obowiązku zabija nawet swego dobrego przyjaciela który próbuje mu uświadomić jego błąd, wydaje mu się ze ma racje i wie co robić, ale jest tylko gorzej. Statek się rozbija wszyscy giną, w prasie pokazują katastrofę i rozwodzą się nad młodym i głupim kapitanie który przyjął tak poważną funkcję i zarazem swym niedoświadczeniem pozbawił życie wielu ludzi, zgnoili go totalnie
A prawda była takaż e kilku cwaniaków chciało pozbyć się przestarzałego statku i za odszkodowanie kupić sobie nowy, im się udało ale młody zadufany w swym marzeniach przez nie właśnie stracił wszystko.

Mądry zrozumie , innym nie ma sensu tłumaczyć
_______
sztuka to wiara, a wiara to sztuka, ale jedno bez drugiego nic nie znaczy i do niczego nie prowadzi
~foy    07.12.2017 @14:52:52
Onet zamyka nie tylko digusia. Właśnie dostałem e-mail, że zamykają platformę blog.pl
*Grzeczny    07.12.2017 @16:48:45
Jest bajka i inna, taka oto...

Płynął statek, płynął, a był częścią wielkiej Kompanii Wschodniej...
Kompania stopniowo zmieniała załogę, wyznaczała nowych ludzi.
Kilku tylko pracowało dłużej, przede wszystkim za - za obowiązkowość
sumienność i poszanowanie - nie tyle samych tylko zasad Kompanii
- co raczej, dobrze rozumiejąc surowe prawa morskie.
Marynarze ci niezależnie od prywatnego życia, zawsze byli
na stanowiskach, ratowali tych, co z buńczuczności za burtę
wypadli, strofowała leni - których brak działań prowadził do
niebezpiecznych sytuacji. Czasem podpowiadali kapitanowi i oficerom,
kogo lepiej wysadzić w najbliższym porcie, dzięki czemu statek
uniknął losu wielu innych jednostek ( buntu piratów ).
Dobrze też szkolili młodych, w tym majtków, by ci pilnie wypatrywali
pirackich okrętów, skał i gór lodowych, chmur burzowych, i tym podobne.

Dzięki temu statek nie tylko podróżował po morzach bez problemu,
ale o zdobył sławę jednostki bezpiecznej, ba, przynosił Kompanii Zyski.
Niestety nie były to zyski największe, poza tym jak to w życiu bywa,
czas płynął i wszystko wokół się zmieniało, tylko oni wciąż żeglowali
pod starymi żaglami, jakby świat wokół nich się magicznie zatrzymał...
Z czasem okręt - rzadko remontowany - wymagał przeglądów
i napraw dogłębnych, a Kompania robiła tylko takie powierzchowne,
dodawała złotych ozdób i niepotrzebnego ciężaru przewidywanego
tonażu, zwiększała maszty, olinowanie i żagle, nie licząc się
z konstrukcją...
W końcu wszystko zaczęło trzeszczeć i rozpierać
się, okręt stał się mniej sterowny i choć szybki, to mniej
przewidywalny. Coraz mniej ludzi ciągnęło, by płynąć tym
statkiem...
Wówczas Kompania, jakby nie rozumiejąc
swoich błędów, postanowiła zatopić okręt, co ogłosiła
z wyprzedzeniem, przed jego ostatnim rejsem...
Większość załogi odeszła, zostało paru marynarzy
w roli niechcianej, czyli oficerów, którymi wcale być nie chcieli,
zatem nie brali żołdu, a tylko postanowili doprowadzić okręt
legendę do ostatniego, bezpiecznego portu...
Zanim odpłynęli na statek przyszła także garść wiernych
pasażerów, kupców przewożących towary, i innych
sympatyków.
Niestety, przybyła też garść nowych marynarzy i wyg, którzy
kiedyś pływali na tym okręcie, niby pomocna,
niby zainteresowana jego dalszym losem, ale w trakcie rejsu
niektórzy zaczęli objawiać się jako potencjalni buntownicy,
mogący zamienić ostatni legalny rejs
w totalną katastrofę...

Marynarze nie mieli innego wyjścia, jak zastosować kary,
przewidziane prawem morza..., choć i tak starali się zachować
umiar...

Płyną wszak w ostatnim rejsie, który zakończy się, gdy tylko
ostatni człowiek opuści pokład...
Oczywiście ostatnimi,
którzy zejdą z pokładu, będą starzy marynarze...,
pożegnają
łajbę ze smutkiem, ale na szczęście, jak każdy dobry fachowiec,
nie boją się o kolejne zajęcia, związane, z ukochanym
morzem...

"Mądry rozumie, innym nie ma sensu tłumaczyć"





*Grzeczny    07.12.2017 @16:50:41
~foy, to ciekawe, bo oznacza, że w ogóle wycofuje się Onet.pl z
wspierania kultury, muszę popytać na innych portalach,
przepraszam, okrętach Kompanii..., dotąd sponsorowanych
przez korpo.
*KrzysztofSierpien    07.12.2017 @17:18:23
Grzeczny, ja nie będę szczurem, nie ucieknę, mimo, że szalupe już mam.
My, członkowie orkiestry na Titanicu gramy do końca!
_______
Digi Art - Dawni użytkownicy DA
https://www.facebook.com/groups/1648746785395010/
~iberica    07.12.2017 @17:46:12
Miałem jeden pomysł ale nie wyszło.
~u40    07.12.2017 @18:20:11
Jak tak onet niszczy wszystko co nie polityczne i sensacyjne to może być tak ze on utraci sporą cześć swych dotychczasowych odbiorców i oby im to czkawką się nie odbiło.

Grzeczny pytanie i odpowiesz jeśli chcesz oczywiście
czemu ty tak ciągle podkreślasz swą rolę moderatora przecież to już teraz jest mało istotne i chyba nikomu nie potrzebna funkcja

kolejne ,,czy wy naprawdę nie macie żadnej informacji o dalszym losie i jakiś konkretach w sprawie digarta, ja dostałem pewne informacje ale są trochę dziwne i nie chciałbym siać fermentu. powiem tylko jedno że stosunkowo bierna postawa członków digarta wyraźnie zdziwiła decydentów i dała im sporo do myślenia, co będzie to już niedługo się chyba dowiemy , raczej na pewno się dowiemy.
_______
sztuka to wiara, a wiara to sztuka, ale jedno bez drugiego nic nie znaczy i do niczego nie prowadzi
~iberica    07.12.2017 @18:48:51
Brudne insynuacje.
^Necrotrup    07.12.2017 @20:16:17
~u40 członku z dojściami do właścicieli ONETu, czemu wyraźnie zdziwiłeś decydentów stosunkowo bierną postawą?
_______
Uważam, że powinno się zabronić tworzenia nowego wątka na forum, żeby coś napisać.
~foy    07.12.2017 @23:31:53
blog.pl zamykają z końcem stycznia 2018 roku. Jak ktoś prowadzi tam blog i ma na nim coś ważnego, niech sobie zapisze w innym miejscu, bo przepadnie.


~u40 Człuchów? Jackowski? Nie masz przypadkiem w rodzinie słynnego jasnowidza?

*Grzeczny    08.12.2017 @00:33:46
"Jak tak onet niszczy wszystko co nie polityczne i sensacyjne to może być tak ze on utraci sporą cześć swych dotychczasowych odbiorców i oby im to czkawką się nie odbiło."

Masz dojścia i słyszysz niesłyszalne, a tak nie lubisz tego Onetu?

Dziwne.

Niemniej, jak dla mnie owszem, zgadzam się, kopro robi błąd, ale to ich sprawa, oni są właścicielami i mogą robić, co chcą.
Poza tym możliwe, że po prosu zmieniają target odbiorców, chcą np., pójść w stronę publicystyki politycznej, czy nowych technologii, bo to może przyciągnąć więcej ludzi i wzbudzić większe emocje... przynajmniej obecnie.
Mam więc swoje zdanie, ale nie uważam, że pozjadałem wszystkie rozumy.
Wiem, że mój punkt widzenia, może dla nich być kompletnie nieistotny.

Mogą też w każdej chwili zabrać mi gwiazdkę - skoro takie masz układy i tak mnie nie lubisz, to mnie "ukarz". Ale wiesz, z góry uprzedzam, że efekt będzie marny = kompletnie się tym nie przejmę i na jotę nie zmienię postawy - i tak tu będę do końca i będę pomagał tym z załogi, którzy zostaną na posterunkach, tak słowem, jak i wiadomością, np., kto rozrabia... A jak mi wywalą konto, to bez logowania też widzę, co się dzieje... i i tak będzie - jeśli chodzi o forum, dokładnie tak samo...

... bo widzisz, kompletnie mnie nie znasz i nie działa to..., a jeśli, to na krótko - tak po prostu, gdy zaczynasz być niegrzeczny, czego nie lubię, nie tylko tu.

A tu jestem tu do końca nie dla Onetu, tylko by portal doistniał sobie do końca w jako takim porządku, bo się to - moim zdaniem - temu miejscu / tej społeczności po prostu należy.
Tak uważam, choć oczywiście, po 20 stronach wątku zdaję już sobie sprawę, że parę osób ma inne zdanie.
.........................................................................

"Grzeczny pytanie i odpowiesz jeśli chcesz oczywiście
czemu ty tak ciągle podkreślasz swą rolę moderatora przecież to już teraz jest mało istotne i chyba nikomu nie potrzebna funkcja"

Tobie pewnie niepotrzebna i tym, którzy chcieliby, by na koniec można było sobie tu pohasać jak nigdy dotąd. Co nie znaczy, że Twoje zdanie jest ważniejsze, niż innych, niż moje, niż kogokolwiek.

I niczego nie podkreślam, po prostu mówię jak jest, informuję, najwyraźniej, niedoinformowanych.

A gdybyś się angażował dawniej, człowieku "z dojściami", to byś wiedział,
że sam styl mojej wypowiedzi jest taki sam, jaki był od lat... przez tysiące
wpisów, w tym setki elaboratów..., ale nie wiesz, bo się nie angażowałeś.

I pewnie Cię to boli, gdy nagle się okazało, że usługa pod nazwą Digart.pl
jednak nie jest wieczna i nie masz, podobnie jak inni, wpływu na decyzje korporacji...
... to rozumiem, sposobu reakcji na to, nie.
..................................................................

"kolejne ,,czy wy naprawdę nie macie żadnej informacji o dalszym losie i jakiś konkretach w sprawie digarta, ja dostałem pewne informacje ale są trochę dziwne i nie chciałbym siać fermentu."

Oczywiście, że mamy informacje, wszyscy je mamy na głównej stronie, w postaci komunikatu "zespołu".

To raz.

Dwa,

oczywiście, że pytaliśmy o co biega. Oczywiście, że były, owszem, nietypowe powiedzmy, odpowiedzi.

Podstawowa kwestia:

1. Cena w kosmos - za portal - który ponoć nie przynosi zysku i jest nierentowny i do zamknięcia, z powodu wielu potrzebnych napraw, zmian, przebudowy systemu, czyli paru miesięcy konkretnych inwestycji, jakby co.
2. Rozpiętość ceny "sześciocyfrowej" w zakresie max czyli od 100.000 do 999.999.

Kto zainwestuje więcej niż stówkę plus inwestycje, zanim zacznie cokolwiek wyciągać? O ile w ogóle?
Za to można założyć 20 stron i stopniowo je rozbudowywać
małym nakładem do sporego serwisu. Albo zbudować od razu 2-3 serwisy,
troszkę potem unowocześniane. A za milion, odpowiednio więcej.
I zapewniam, że każdy poważny przedsiębiorca, każda inna korporacja czy państwowa instytucja - doskonale zdaje sobie z tego sprawę.

.....................................................................

"powiem tylko jedno że stosunkowo bierna postawa członków digarta wyraźnie zdziwiła decydentów i dała im sporo do myślenia, co będzie to już niedługo się chyba dowiemy , raczej na pewno się dowiemy."

1. "co będzie niedługo" - to wiemy dokładnie wszyscy, bo jak już wspomniałem, jest info na głównej, co będzie i do kiedy. Do tego nie trzeba żadnych tajemniczych "kontaktów" i "informacji z Onetu".

2. Poza tym, "stosunkowo bierna postawa" jest co najwyżej zabawną reakcją, na nasze starania. Ale ( o ile tego nie zmyśliłeś, by "zrobić na nas wrażenie" -
bo jeśli, to się nie udało ) - jest jednak pewną odpowiedzią na pytanie, czemu większość naszych inicjatyw i działań, pytań i listów, włącznie z ostatnim - zbiorowym listem otwartym w imieniu całej załogi, nie doczekały się konkretnej reakcji in plusi.

Zakładam, jeśli to prawda oczywiście, że dawno i nieodwołalnie podjęto decyzję o zamknięciu, z myślą, że jest szansa iż "przyparci do muru" wyłożymy z kieszeni nasze oszczędności i będziemy Rejtanowym dywanikiem zalegać podłogę kierowników Onetu.

Pomylono wolontariuszy - użytkowników, z pracownikami niskich szczebli korporacji ogarniętych wyścigu szczurów. Oni, zapewne by rejtanowali...

Nic z tych rzeczy. Nie jesteśmy ani naiwni, ani zdesperowani.

Chcą popełnić błąd?
Mają prawo.

A my sobie poradzimy bez tego miejsca, spoko, będzie nam smutno, ale to nie to samo, co utrata stanowiska w korpo, z nagłym brakiem wynagrodzenia, i innych służbowych profitów, czy deprechą po utracie bardzo ulotnego poczucia wyższości "stale zatrudnionego" w wielkiej, znanej firmie...

... zresztą, niestety, ani to pierwszym, ani ostatnim z miejsc, które ktoś z dziwnych ( dla twórców ) powodów "znika" z sieci.
Byłem już na kilku wcześniej, bez problemu przeniosę się na inne i pewnie niedługo tam będę moderował, albo pomagał w inny, potrzebny sposób.
Zresztą w paru pomagam już teraz i pracy tam będę miał raczej coraz więcej, a kooperowałem i z innymi, pewnie do tego wrócę.

.......................................

Sumując - jeśli państwo z Onetu chcieli postawy aktywnej, wystarczyło nie traktować nas jak szeregowych pracowników firmy, którymi de facto nie jesteśmy, tylko dobrowolnie pomagających im twórców - wolontariuszy i zwyczajnie przedstawić nam oficjalną, jasną, prostą ofertę przejęcia / konkretną cenę / czas konkretny na działanie ( bo i tu była enigma "najpóźniej do końca roku" ogłoszone parę miesięcy wcześniej ).


W zasadzie, to tyle.
_______
ostatnio edytowane: 2017-12-08 00:49:13
_______
http://pawgalmal.blogspot.com - moje malarstwo
http://pawtadgal.blogspot.com/ - teksty o sztuce
http://ptgalinski.blogspot.com/ - opowiadania
*Grzeczny    13.12.2017 @01:24:37
A... jeszcze do mojego osobistego spamera - jako - że czasem ma rację, niech pisze kolega / koleżanka - tu, na forum diga, tylko może troszkę bardziej kulturalnie?

No chyba, że idiomy to chleb powszedni i bez nich nie umiesz..., to pisz jednak na priwa, nie będzie konieczności moderowania...

*KrzysztofSierpien    13.12.2017 @04:55:19
Grzeczny, dej namiar na Twojego fana, może jednak go zmoderujemy
_______
Digi Art - Dawni użytkownicy DA
https://www.facebook.com/groups/1648746785395010/
~u40    16.12.2017 @18:49:08
co taka cisza się zrobiła?




_______
sztuka to wiara, a wiara to sztuka, ale jedno bez drugiego nic nie znaczy i do niczego nie prowadzi
*Grzeczny    16.12.2017 @23:13:36
Deczko wyczerpaliśmy temat. Kto się dał przekonać to już wsio wie, kto nie, to obstaje przy swoim i nie ma mocnych, by to zmienić, sumując, lepiej zająć się czymś bliższym świętom =

+ =

a potem sylwek i czas się będzie przenosić gdzie indziej.

/////////////////////////////////////////////////

Krzysztof, za co, tu nie na broił, to nie ma go za co ścigać, zresztą, choć
pewnie w swoim mniemaniu pan / pani bardzo "dotkliwy / a", to tak real
po prostu nie ma sensu od nowa wałkować... kto chciał to wie / uwierzył,
kto nie to nie i niczym tego nie zmienisz, trzeba się pogodzić z różnicami
w poglądach.
ostatnio edytowane: 2017-12-16 23:18:28
_______
http://pawgalmal.blogspot.com - moje malarstwo
http://pawtadgal.blogspot.com/ - teksty o sztuce
http://ptgalinski.blogspot.com/ - opowiadania
*KrzysztofSierpien    17.12.2017 @05:25:49
Grzeczny, bo myślałem, że Ci tu na PW miesza, za to może być ban, nie twierdzę że musi. No ale skoro rzecz się ma poza digartem, a Ty jakoś to wytrzymujesz, to nie było sprawy
_______
Digi Art - Dawni użytkownicy DA
https://www.facebook.com/groups/1648746785395010/
Poprzednia strona 1 ... 18 19 20 21 Następna strona
wyślij odpowiedź
Aby dodać odpowiedź musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta w digarcie, załóż je lub zaloguj się Facebookiem!
 
Zaloguj się przez Facebooka! Załóż konto w digart.pl Zaloguj się do digart.pl
szukaj na forum
Szukaj:
Forum:

najnowsze wątki na tym forum
przejdź do innego forum
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt