Zaczęło się w 2006. Pamiętam, że przez prawie miesiąc codziennie zwracałem uwagę na zegar kiedy ten wyświetlał godzinę 22:22. Działo się to w różnych sytuacjach. Czasem siedząc przy kompie, czasem akurat przechodząc przez pokój. Różne niewinne wydarzenia powodowały, że patrzyłem na zegar przedstawiający godzinę 22:22. Wg jednej teorii wynika, że jest to sygnał iż nasze życie przebiega wg planu, który zaakceptowaliśmy jeszcze przed urodzeniem przebywając w wymiarze astralnym. Temat wydaje się być ściśle związany ze słabnięciem pola magnetycznego Ziemi i przyspieszania pulsu jądra Ziemi do 13Hz (13 reprezentuje liczbę dojrzałych pokoleń w ciągu liczbowym Fibonacciego). Wg obliczeń przeprowadzonych w latach 80tych wynika, że pole magnetyczne osłabnie do wartości zerowej a puls Ziemi osiągnie wartość 13Hz dnia 21.12.2012, co pokrywa się z końcem cyklu kalendarza majów. Godziną kończącą ten cykl jest 11:11.
Wg mojej ostrożnej teorii, osoby wrażliwe na wymienione wyżej godziny podświadomie zainteresowane są rokiem 2012. Mam rację? :D