Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

Koniarze
Grupa otwarta



o grupie
Członek należący do tej grupy wcale nie musi jechać konno, nie musi codziennie czuć zapach stajni i siana, nie musi codziennie czyścić je i pielęgnować... Wystarczy, że je lubi, uwielbia czy kocha




właściciel


Cyrkowe popisy i inne chytre sztuczki :)
22.01.2008 @22:14:38

~begonia    22.01.2008 @22:14:38
Proponuje wpisac cechy ciekawe lub niesamowite koni, ktore znacie. Cechy osobliwe, smieszne lub cos, co was doprowadza do histerii. Zasada jest jedna- BARDZO PROSZE nie klamac i nie ubarwiac, piszcie prawdzioche :D!
ostatnio edytowane: 2008-01-22 22:23:05
~begonia    22.01.2008 @22:22:37
No dobra jestem pierwsza hie hie hie. Ja sie juz przyzwyczailam i traktuje te sztuczke z przymrozeniem oka, wiem kiedy Begonia to zrobi i w jakim stylu: Moj kon zdejmuje wszystko z glowy, znane?, ale podkreslam -wszystko! :D. Nie wazne jak zapiete i wymyslne. Jesli stoi na uwiazie to wlasnie uwiaz zahacza sobie za ucho i pyk! Jesli nie ma uwiazu, tylko jest samo oglowie to opiera glowe o sciane i pyk!. Ostatnio wywolala tym lawine radosci u kolezanki, za styl i klase. Jesli jest sytuacja powazna , np. transport, polowanie itp. to nigdy tego nie zrobi, robi to jak ja zostawie i pojde po szczotke np. albo postoi dluzej niz 5 min. bez uwagi :D. Gospodarz kiedys latal za nia po podworku i klal, ze jej kantar gwozdziami do glowy przybije .
~medgarb    22.01.2008 @23:39:24
Ogier na którym jeżdżę zawsze na jeździe ma wywalony jęzor na wierzch i tak z nim sobie chodzi cały czas, śliny wytwarza przy tym litry a wędzidło po jeździe to z tej śliny trzeba myć jakąś ostrą szczotką bo inaczej to nie zejdzie
Następnie kucyk na którym kiedyś jeździłam miła tendencje do kładzenia się i tarzania z jeźdźcem na grzbiecie potrafi galopować i nagle się zatrzymać położyć i jak osoba jest początkująca to niestety nie umie sobie z tym poradzić ale niesamowite jest uczucie jak koń tarza się pod tobą :P:P
~AgataD    23.01.2008 @13:59:43
swojego konia nie posiadam, ale taki jeden konik mojego instruktora - Totem- bawi się z nim w berka ^^

_______
Oceniaj moje prace!
Nie bądź świnia - nie mścij się!
~begonia    23.01.2008 @15:01:15
Agato , tez widzialam takie cus , przeslodkie.
~baytel    23.01.2008 @17:23:15
Pewien dziki rumak imieniem Sękacz (srokaty hucuł który wygląda jak pomarańcza na czterech zapałkach-czyli tak grubego konia świat nie widział) bardzo pieknie podnosi każdą z nóg na delikatne dotknięcie ujeżdżeniówki. Robi to w wybitny sposób, tak, że aż kopyto o brzuch mu klaszcze. Niestety dość szybko sie bulwersuje, szczególnie jak zbyt dużo osób patrzy i wtedy dopiero wykonuje taniec złości-macha wszystkimi nogami, ogonem i łbem
Jest też Wetar, kolejny hucuł zwany śrubokrętem. Potrafi odkręcić KAŻDĄ śrubkę a więc ma notorycznie rozkręcone poidło, każda lizawko zabawka w pół godziny jest rozłożona na części, chętnie rozkręca też drzwi do boksu.
Pare lat temu, klacz legenda-Laszka (ostoja spokoju, grube, czarne, śląskie konisko z własnymi zasadami) posiadła sympatyczną umiejętność otwierania swojego boksu jak i wszystkich innych. Notorycznie konie spędzały chwile z siankiem na korytarzu stajni.
Dłuuugo można by jeszcze pisać. Oczywiście kłanianie się, klękanie itd. ale to chyba każdy widuje. Ostatnio widziałam konia który ma w zwyczaju baaaardzo spokojnie galopować pod jeźdźcem w rytmie pata taj, pata taj ale nagle staje, daje głowe w dół, wali serie bardzo wysokich baranów z głową w dół poczym baaardzo spokojnie galopuje dalej, zazwyczaj już bez jeźdźca.
~TaJP    24.01.2008 @10:34:17
Mój trener ujeżdżał konia jakieś 3-4 dni temu...dzikus taki barany strzelał, zrzucał wszystkich, a mój trener położył go, poszedł się napić, zapalić a jak wrócił koń dalej leżał... ja nie rozumie tego... inni się zbliżali do niego to ko dostawał wariacji, a ten podszedł i zrobił się spokojny...
_______
Pozdrawiam TaJP
"Chyba więcej szczęścia mają nie ci co się rodzą a ci co umierają"
~AgataD    24.01.2008 @13:45:36
naprawdę ciekawy ten temat
Ja pamiętam, jak w Budzowie ujeżdżano takiego kucyka (tego co u mnie na jednym digarcie całuje tato XD) to też taki dzikus, ze hej! a tu wystarczyło popatrzeć mu w oczy, to chował się po kątach, a potem jak się odwróciło i udawało obrażonego, to podchodził i szturał w plecy... Ale to normalne, każdy kto konika ujeżdża takie coś chyba stosuje XD

Pamiętam też, że jak siodłałam Fortunkę (moje wierzgające kochanie, też kucykXD) a ona była w boksie włąśnie z tym jeszcze wtedy nieujeżdzonym Dzakirem.. ale mi dały popalić XD Czyszczę Dżakira, Fortuna mnie gryzie, odwracam sie do Fortuny: skubie mnie Dżakir.. jak ja kocham kucyki :/
_______
Oceniaj moje prace!
Nie bądź świnia - nie mścij się!
~begonia    26.01.2008 @21:21:49
Nasz kucyk Storm wklada nogi w siatki na siano specjalnie zeby ktos ja ratowal. Jak sie stresuje, np. podjezdza przyczepka, ona wie, ze pojdzie do pracy, nie jest przestraszona tylko poirytowana i juz, siu siu siu pcha te giry w siatke, pozniej jak sie zaczepi np. koncowka podkowy (wybieram siatki z najmniejszymi dziurkami na swiecie, bakteria sie nie przecisnie)- to stoi tak i sie patrzy na mnie zebym z krzykiem przybiegla ja ratowac. Z reszta to samo zwracanie na siebie uwagi widzialam u innej klaczy, tyle , ze ona przekladala nogi przez ogrodzenie albo przez uwiaz i sie tak 'kladla' jak do przeciagania. To smieszne jest strasznie dla mnie jak to robia, cwaniaczki majowe :D
~Benedikte    26.01.2008 @22:00:47
Świetny temat koniska to zcwane bestyje
To teraz ja poopowiadam
Kiedyś miałam trening skokowy: szereg 5 stacjonat i 6 okser , takie tam do metra, ale ja się panicznie bałam i dostałam spokojnego konia imieniem Hołd. Jadę i jak konisko wpadło w szereg, po okserze nie zdążyłam siąść w siodło, koń bryk a ja na ziemi. Otwieram oczy i co widzę: koń sam skacze szereg i przed i okserek wspaniałomyślnie wyłamał co by na mnie nie wskoczyć XD jednym słowem: "patrz mała, tak się to robi"

Kolejny wybryk natury to mały konik Irys... przyjechał jako 3 letni ogierek do zajerzdznia bo sobie z nim ktoś tam rady nie dawał (od razu go wykastrowali) I mi przypadła rola zajerzdnia go... Pierwsza ląża ok, następnego dnia biore zwierza ide na plac i nagle coś mnie za reke do góry ciągnie, odwracam się, a on za mną na dwóch nogach idzie... notorycznie psuł poidła i wybijał okna. W boksie miał betonowy żłub to właził do niego przednimi nogami i tak sobie stał. Jak już zaczął chodzić pod siodłem w kłusie było ok ale jak zaczęłam wymagać galopu to on się zatrzymywał, stawał demba i cofał. Wyjazd w teren z końmi, wszyscy przeszli jeziorko a ja stoję z Irysem na brzegu i patrzę jak mi nikną w oddali a koń ani drgnie, na górce (wiecie jak często konie wchodzą pod górkę w jednym miejscu to po bokach ścieżki robią się hałdy) Irys stwierdził że sobie odpocznie i stanął zagradzając innym koniom przejście. Koń za mną się wkurzył i zaczęły się przeciskać a Irys nic... w końcu jak wszystkie konie poszły to on postanowił do domu wrócić i zaczął złazić tyłam z górki jak by t dla niego rutyna była, ale jakoś dołączyliśmy do koni On był złośliwy i leniwy, ale kochany, choć nie ukrywam że odetchnęłam z ulgą jak normalnie zaczął pracować w rekreacji. Dodam że zgrzytał zębami non stop i to tak przeraźliwie głośno...

Mój koń tam nic specjalnego nie umie, ale jak sobie jeżdżę na placu to mogę zsiąść postawić go w jakimś miejscu i iść np: do toalety, albo grzebać przy przeszkodach, a on sobie stoi i się przygada, ale jak się czegoś boi to łypie na mnie żebym się nie oddalała
~AgataD    27.01.2008 @07:45:20
spoko ^^
Właśnie ja też znam konika, który bardzo lubi sobie boksy otwierać i się paśćOfelia Zamki otwiera w boksach doskonale, w końcu zamknęli boks taką belką, ale ją zaczęła przeżuwać i przegryzła
A teraz z innej beczki... Jak ja lubię konie profesory ^^ To spojrzenie mnie tak roześiało, że przez calą jazdę miałam banana na twarzy Przejeżdżam na Hoplicie przez kawaletki (nie wiem jak to się pisze), miałam jechać anglezowanym. Hopciu po przejeździe przez nie zatrzymał się odwrócił głowę i patrzy się na mnie jak na wariatkę, że nie jechałam półsiadem ale dosłownie, to spojrzenie, uhXD
Albo jadę na nim szereg 4 krzyżaki i oxer... Miało być z kłusa, ale Hopek (na którym jeżdżą dzieciaki typu pociągnij, kopnij zbij...) jak widzi przeszkodę, którą rzadko ma możliwość skoczyć, to tak się napala, że galopem jedzie No i szereg wymierzony na wolniutki kłus pojechałam se galopem O mało się ni ezabiliśmy z Hoplitą, ale taki sprytny konik, że dał radę, tylko później opiernicz od instruktorki ^^
Albo na koniku Monaco.. Rzadko w Budzowie skaczę coś większego jak krzyżaczki... Był wiatr, a ja miałam skoczyć krzyżaka z galopu, ale intruktor mówi, żebym zrobiła najazd zza stacjonaty na dwie fule po zakręcie.. Ja źle usłyszałam i se stacjonate z galopu skoczyłam ale sie cieszyłam...
_______
Oceniaj moje prace!
Nie bądź świnia - nie mścij się!
~begonia    27.01.2008 @19:14:58
hie hie Benedikte, z tym stawaniem nogami do zlobu-mega!
Ja nie wiem, mi sie ciagle wydaje, ze one cierpia i stad te zachowania, ale nie zwracajcie uwagi, kazdy koniarz tak chyba mysli.
***
Byl w Bialce ogier Horten, linia Dahomanska, piekny siwy malopolak w starym typie, uwielbiany ze wzgledu na charakter. Konie staly w stanowiskach, no i jak tylko poscielono swieza slome Horten sobie nakladal duza porcje na glowe i w zlob i tak stal, stal tak po calych dniach i nocach w tym slomkowym kapeluszu . Jak przchodzil czas karmienia wywalal slome ze zlobu, zezeral owies i spowrotem napychal slomy. Jako mala dziewczynka zapytalam Darka Sulowskiego, czemu on tak robi, a Darek mi odpowiedzial, ze on pewnie chce zeby konie mu zazroscily, ze niby ma tyyyyyle pachncego sianka az mu sie przelewa :D. Teraz to smieszne, ale jakoo dziecko bardzo te odpowiedz przezylam i sie zastanawialam. .
~Kasztanka    27.01.2008 @20:26:01
"Horten sobie nakladal duza porcje na glowe i w zlob i tak stal, stal tak po calych dniach i nocach w tym slomkowym kapeluszu " - hehehehe, nie moge sobie tego wyobrazićale pewnie cudownie to wyglądało. W ogóle konie to inteligentne zwierze...w sumie większosc koni w poprzedniej stajni potrafiło otwierać boksy, a jeden koń magicznie uwalniać się, kiedy był przywiązany uwiązem. Wtedy uważałam to za jakieś nadzwyczajne, ale jak widze wasze historie to tamte w porównaniu z waszymi to nic:D
~begonia    28.01.2008 @11:14:32
Ja slyszalam o wyczynie konia barty- Sygneta, ktory uratowal sie z wroclawskiej stajni z pozaru, gdyz otworzyl sobie boks...to dopiero sztuczka...
~baytel    28.01.2008 @13:42:32
Apropo zgrzytania zębami... Bestia wykorzystuje swoje gumowe wędzidło do przekazania uczuć w kwestii palcata, łydki, koni których nie lubi, ludzi których nie lubi. Rozlega się przeurocze zgrzytanie od którego całą okolicę ciarki przechodzą-robi to naprawde głośno.
~felixowa    18.02.2008 @14:38:14
baytel znam takie zgrzyty. brrrr.
znam klacz która potrafi wchodzić na ławki, schody, tylko po to by mieć lepszy widok na okolicę i tak stoi przy płocie z przednimi nóżkami opartymi o ławkę
~begonia    19.02.2008 @09:16:43
ojej jaki slodziak to musi byc....zauwazylam, iz begonia gdy sie jej poswieca wlasciwa uwage, np. rozczesuje grzywe, czysci kopyta itp.- mlaska hi hi hi; stoi sobie kon i wystarczy isc po kantar i juz- mlask mlask, ciap, ciap i oczeta na wpol przymkniete hi hi.
~AWEK    21.02.2008 @11:29:28
Mój Królik ma duuuuuużo dziwacznych zachowań.
1. Nie wpuści na podwórko nikogo obcego (lepiej pilnuje domu niż pies)
2. Jak jest przywiązany przekłada przednie nogi przez uwiąz, tak ze jest podbrzuchem (nawet kiedy jest krutko uwiązany, nie wiem jak on to robi), a następnie przkłada nogi spowrotem. I tak w koło macieju.
3. Stawanie dęba i "walenie zadem" są najczęstrzymi środkami wyrazu jego niezadowolenia. Niezależnie czy na wybiegu, ląży lub pod siodłem. Najczęściej dochodzi do tego gdy mu się nie chce czegoś robić, albo mamy sprzeczne zdanie na jakiś temat. Oj, ile już razy ludzie patrzyli z przerażeniem w oczach na te nasze kłutnie. Ale cóż, nikt nie powiedział że miłość nie boli :P
~choisir    13.04.2008 @00:19:55
Taki ogier Ready To Tap jak ktos przy nim cos robi nie wazne czy jest to sieodlanie czyszczeni czy scielenie boksu zawsze musi zlapac w pysk kurtke bluze lub podkoszulek osoby ktora przy nim cos robi i wtedy stoi spokojnie. Robi sobie z ubran ludzi takiego smoczka Jak duzy zrebak

Drugo walaszek John Doran jak chodzi w walker (karuzeli) w ktorym konie sa odgrodzone wiszaca na kratce guma lubi sie tak wyskulac i wygiac aby ramie karuzeli przeszlo po nim a on mogl sobie chodzic z innym konikem
_______
zapraszam do mnie http://choisir.digart.pl/
Zapraszam do grupy Wyscigi Konne http://www.digart.pl/grupy/5754/Wyscigi_Konne/
~Aanarchia    05.06.2008 @18:05:29
Moja kasztanka panicznie boi się wody i nawet jak zobaczy, ze leci woda z kranu na końcu stajni, to nie wyjdzie z boksu... A jak padok jest polewany i się na niej jeździ, to nawet nie przejedzie po mokrym xDD
~wichrowata    22.06.2008 @20:00:07
hihi mój quarter jest okropnym złodziejem! wszystko zabiera i nosi po łące jak stracę go z oka mogłabym wymieniać i wymieniać ukradzione rzeczy, ale kilka z nich jest ciekawa: bluza, pad(czaprak) westowy Oo! spryskiwacz na muchy, plastikowe butelki. a ostatnio zakopał kopystkę! jak tylko coś położę na ziemi, zaraz tego nie ma... to trochę męczące
pewna klacz- Gracja zawsze otwierała sobie boks. doszło do tego, że wiązałyśmy wszystko supłami tak, że rozwiązanie zajęło nam 10 min! jak już nie mogła otworzyć z tej zawiązanej strony, otworzyła drzwi od strony zawiasów!! nie wiem jak to zrobiła, ale drzwiczki były po prostu z nich zdjęte! to nie byłby problem, gdyby nie fakt, że otwiera boksy innym koniom (w tym ogierowi), później otwiera wrota stajni i hajda po polach :D
_______
http://www.dubowik.pl
zapraszam!
~tigra949    08.07.2008 @14:59:58
Krecik-kon pociagowy ze znajomej stajni kocha tarzanki
nieraz pracujac w lesie, poprzypinany do wozu w homacie potrafi sie polozyc i wytarzac, wszystko za tarzanko:D
~Hadiya    20.04.2013 @13:04:13
Troszkę stary temat, ale co tam, odświeżę :D
U nas w stajni jest koń imieniem Pad. Kiedyś siwy jabłkowity teraz śnieżnobiały. Potrafi sobie sam otworzyć boks, a boks ma na przeciwko paszarni (więc chyba wiadomo co się dzieje, gdy ktoś ugniata owies :D). Organizowane są w stajni obozy, a więc i różne zabawy na obozach, w tym podchody. W podchody z tego co mi opowiadano grają głównie w nocy, więc wkręcono nowych obozowiczów, że w nocy w stajni pojawia się duch białego konia :DPodejrzewam, że dzieci bały się wtedy po stajni chodzić po nocach, ale którejś nocy weszły i faktycznie Pad stał na środku. Biały? No biały. W dodatku w nocy. Ciekawa jestem reakcji tych, co wtedy grali. :D
wyślij odpowiedź
Aby dodać odpowiedź musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta w digarcie, załóż je lub zaloguj się Facebookiem!
 
Zaloguj się przez Facebooka! Załóż konto w digart.pl Zaloguj się do digart.pl
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt