Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

Koty
Grupa otwarta

śmierć kota
28.06.2008 @23:36:18

1 2 3 4 Następna strona
~carmenblue1    28.06.2008 @23:36:18
jak ją przeżywacie czym dla was jest dzis odszedł moj kot miałam go 12 lat to się czuje jakby odszedł ktoś z rodziny jak to jest u was było
_______
nightmare hospital
~andyk77    30.06.2008 @06:59:47
Mi kot jeszcze nie umarł, ale moja narzeczona straciła jednego po 11 latach. Kot został pochowany na działce a na nim posadziła kwiatki. Rosną pięknie. Ale teraz to miejsce upodobały sobie myszy. Okropna ironia losu
_______
Doskonały Alib CyMeS: http://alib.ad3.eu
~jhudora    18.07.2008 @00:08:11
moj Kot tez mial 12 lat, umarl w ten wtorek i na razie sobie z tym nie radzę.
~aasiaa    22.07.2008 @13:38:48
mialam juz duzo kotow i smierc kazdego bardzo przezywalam
mam nadzieje, ze ten pozyje dluzej
_______
'just trying to stay positive.'
~Felunio    08.08.2008 @15:53:19
W tą środe odszedl moj przyjaciel, moja milosc, czesc mnie... Felus ukochany, bedzie zyl w moich wspomnieniach tak dlugo, jak dlugo bedzie bilo moje serce.
Nie jest latwo, to dopiero trzeci dzien
Mial 13 lat wzielismy go ze schroniska 2,5 roku temu.
~shanley    19.08.2008 @19:36:32
ryczałam i miałam żałobę chyba z pół roku.
^lilienn    25.08.2008 @15:11:19
ja nie chce o tym nawet myśleć
~ola789    03.09.2008 @23:31:37
ja miałam 3 kociaki, już taki podrośnięte i nagle jednego dnia zaginęły. Zostały ich zdjęcia ale to nie to samo... Kilka dni chodziłam jeszcze i wolałam koty, ale musiał je ktoś przywłaszczyć, bo śliczne były
_______
Nie dziękuj- oceń
~aumi    15.11.2008 @20:47:43
Ryczałam non stop . non stop ... ;<
_______
~krobolek    25.11.2008 @17:33:28
mialam czarnobialego kota o imieniu Bombelek i miałam go 2 lata zanim otrul mi go sasiad :/ ryczalam. To tak jakby stracic kogos z rodziny :P
_______
Swoją cene znam, mówie nie i się nie boje.
Nie uciekam - ja tu stoję.
~SnowLeopard    26.11.2008 @13:53:18
Mój Mozart zszedł ze starości w wieku circa 20 lat. Był półkrwi żbikiem (naturalnym). Moja Lisa została zabita przez pijanego kierowcę w wieku circa 8 lat, jej syn Tygrys został otruty przez jakiegoś czubka i padł w najlepszym dla siebie okresie życia, w wieku 5 lat. Obecnie oczekuję kotki rosyjskiej niebieskiej i na pewno nie będę jej puszczał na dwór bez opieki...
~SekaiSassy    11.12.2008 @15:40:23
mi umarła kotka, ale już jakiś czas temu.
strasznie ją kochałam.
zresztą jestem taka dziwna bestyja, co się bardziej do zwierząt przywiązuje niż do ludzi.
jej śmierć byłą dla mnie strasznym przeżyciem.
_______
Gdy cisza zamiera...
Gdy słychać już tylko szept...
Gdy wracają wspomnienia...
Krzyczeć zaczyna szaleństwo.
~Goodka8    11.12.2008 @20:07:56
Kiedyś zaginął mi mój kotek... Z siostrą długo miałyśmy żałobę... Po jakichś 8 latach okazało że ze spokojem żyje sobie 3 km od mojego domu
2 lata temu owczarki poturbowały moją kotkę. Zawieźliśmy ją do weterynarza. Zoperował ją lecz miała za duże obrażenia i tej samej nocy odeszła..;( Na początku to do mnie nie dochodziło, ale jak już wybuchłam płaczem to na dobre...;(
_______
"Ziemię pożyczyliśmy od naszych dzieci. W jakim stanie ją oddamy zależy tylko od nas"
Zapraszam do grupy http://www.digart.pl/grupy/12814/Skakuny
~VictoriaN    06.01.2009 @18:47:11
Macie rację, to tak jakby odchodził ktoś z rodziny, ktoś, kto co dzień witał Cię u progu, tęsknił, bawił się, mruczał, właził na Ciebie gdy miał na to ochotę i przychodził gdy źle się czułas badz płakałaś..


Krótko miałam kota - 2 lata, nie wiedziałam, że coś jest nie tak. Po powrocie z wakacji tata poprosił mnie bym wsadziła go do kosza, w którym zawsze woziliśmy go do weterynarza, nie lubił tam wchodzić, jedynie mi pozwalał się tam wsadzać. Zamknęłam kratkę i mój tata zabrał go do lekarza. I to był ostatni raz, kiedy go widziałam. Został uśpiony. Zaczął szaleć przez tabletki hormonalne. Dostał je u tego samego weterynarza, u którego został uśpiony..
~KRISutd    26.01.2009 @20:11:40
Mój miał 14 ... http://www.digart.pl/praca/2958006/Kot.html
do tej pory czasem go szukam to był prawdziwy Przyjaciel .... .
_______
Jesteś z Ochoty - dołącz do nas http://www.digart.pl/grupy/9967/Warszawa_-_Ochota_/
Jesteś miłośnikiem TCM http://www.digart.pl/grupy/10159.html
Krótkofalarstwo lubisz zapraszam http://www.digart.pl/grupy/14517/kr
~Anka2506    12.05.2009 @14:08:49
Odkopię grupowy temat.
Wczoraj wielki pies mojego sąsiada przetrącił mojemu kociakowi kręgosłup, trzeba go było uśpić, co by się nie męczył
Moja Piguła (od białego koloru sierści) była z nami już z siedem lat... Stał się czwartym członkiem rodziny, do którego każdy na swój sposób się przywiązał, co zostało przez tego Kota wynagrodzone tym samym.
Ciężko mi się z faktem jego odejścia pogodzić. ; (
_______
kropki umlautów w literach äüëö to oczy: "patrzysz na umlaut, a on patrzy na ciebie".
~niezdiagnozowana    15.05.2009 @13:01:43
Ja straciłam swojego przyjaciela wczoraj... Jego zdjęcie znajduje się na moim profilu. Właśnie pisząc to staram się hamować łzy... Ja naprawdę strasznie przywiązuję się do zwierząt i bardzo przeżywam ich stratę. Kocham je zawsze całym sercem... Kiedy wracam... wracałam do domu Junior był pierwszym członkiem rodziny z którym się witałam. Kiedy było mi źle pocieszał mnie samą swoją obecnością... ale co ja tu będę tłumaczyć - każdy z Was mnie rozumie. To bardzo boli Wiem że uśpienie go było jedynym słusznym rozwiązaniem. Ale wiedzieć a czuć to dwie odrębne sprawy! Cierpiał bo za późno wykryliśmy tego przyczynę miał wirusa wyniszczającego cały organizm. Leczyliśmy go ale wyjście z sytuacji było tylko jedno też jest pochowany na działce.. Boję się powrotu do domu! Każde miejsce będzie mi się z nim kojarzyć i będzie powodem do płaczu...
Tak miałam z poprzednim kotem (był z nami 8 lat). Miał na imię Sadza. Przez całe jego życie byłam z nim codziennie... aż pewnego dnia wyszedł i nie wrócił - byłam w depresji. Nie mogłam patrzeć na inne koty i miejsca w których się pojawiał. Denerwowało mnie to że na 18-tkę każdy chciał mi podarować kociaka! Po czterech miesiącach pojawił się Junior - był dla nas jak dar! Uratowany przed utonięciem, malutki, identyczny jak Sadza... Mieliśmy go komuś oddać ale było jasne że od początku należał do nas - więc został z nami a ja przelałam na niego swoją miłość
A jak sobie radzę? Ciężko ale trzeba (teraz przynajmniej wiem co się stało z Juniorem i to jest tak naprawdę pokrzepiające bo o Sadzę się okropnie martwiłam i wiele dni spędziłam przy oknie oczekując jego powrotu - zresztą jak wszyscy z rodziny, rozwieszałam ogłoszenia i niektórzy ludzie naprawdę starali pomóc... ale jak biegłam na spotkania z nimi by odebrać mojego kota - czekał mnie zawód). W trudnych i ważnych momentach piszę wiersze albo coś w stylu listów do kogoś kogo straciłam - takie podsumowanie uczuć i wspomnień... To naprawdę pomaga i jest niesamowitą pamiętką po czasie! Zawsze czuję żal że nie pożegnałam się z nimi gdy miałam okazję
Pozdrawiam Was gorąco! Forum udowadnia że nie jesteśmy z tym sami...
~ASkowron    17.05.2009 @22:10:56
Pierwszą kotkę straciłam kilka lat temu.Było to dramatyczne przeżycie- byłam jeszcze dzieckiem,rodziców nie było w domu, kotka spała obok mnie, ja spokojnie oglądałam sobie telwizję...I naglę dostała ataku ;( Wyklęciła się, przegryzła język, zajęczała...Makabrycznie to wyglądało. Wraz z rodzeństwem staralismy się ją ratowac, ale jako dzieci nie wiedzieliśmy co robić-umarła nam na rękach. Stało się to tak nagle...Na codzień zdrowa, jeszcze młoda, piękna perska kotka.Płakałam przez trzy dni, kolejny miesiąc chodziłam załamana.
Drugą kotkę straciłam dwa lata temu w walentynki- miała raka, zrobił jej się ogromny guz pod brzuchem, który pękł i zaczął się babrac. Wielkości kurzego jajka.Próbowaliśmy jej to oczyszczać i zaklejac- ale było to coraz trudniejsze, a operacja nie wchodziła w grę (kotka miała prawie 17 lat- dorastała razem ze mną, mieliśmy ją od kociaka, była ode mnie o rok młodsza).Mama wzięła ja jednak w walentynki do weterynarza "na przegląd"-i wróciła bez niej.Uśpiła ją ;( Nawet nie pozwolono mi się z nią pożegnać ;( ;( ;(
Takie straty dotkliwie odczuwam...Jest to przecież utrata przyjaciela...Jednak z czasem się zapomina...
~syntetyczna    19.06.2009 @20:45:59
http://www.digart.pl/zoom/3891141/index.html

dzisiaj uśpiliśmy naszą ukochaną Kiciunię. Bardzo cierpiała i nie było dla niej ratunku. 8 miesięcy temu dosłownie ukradliśmy ją sąsiadce, która nigdy o nią nie dbała. Ukradliśmy w ostatnim momencie. Miała 14 lat i bardzo chore serduszko. Dzisiaj odeszła a ja nie mogę sobie miejsca znaleźć. Chodzę i ryczę i szukam jej wzrokiem. Upijam się i nic nie pomaga. Wiem, że z czasem przejdzie trochę, bo już straciłam dwa psy i dwa koty. Ale prawda jest taka, że tęsknię za nimi wszystkimi do tej pory i popłakuję czasem, jak nikt nie widzi. Cholernie przywiązuję się do zwierząt, w większości przypadków wolę je od ludzi.

;( niech spoczywa w pokoju, przynajmniej nic już ją nie boli. idę dalej zalewać się łzami i rumem.
ostatnio edytowane: 2009-06-19 22:12:34
_______
"Opinie są jak dziury w zadku - każdy ma własną"
~appocalypsa    29.06.2009 @21:36:21
wiem ze bym sie załamała
_______
"Jeżeli nie jesteś zdolny widzieć więcej ponadto co widzialne, nie możesz zobaczy niczego." - Ruth Bernhard
~niemodna    05.07.2009 @11:08:33
dawno temu zgubiła się moja kotka. miesiącami czekałam na nią, wołałam, szukałam. nigdy nie wróciła i nie wiem co się z nią stało. dobre kilka lat zajęło mi "przełamanie" się by przygarnąć kolejnego kota. zwierzaka tak jak człowieka, nie zastąpisz następnym. ;C
~Izzy133    06.07.2009 @16:20:46
Ja kota dostałam w wieku 5 lat. Była to kotka która chodziła od domu do domu. Bardzo mądra. Lecz wiele jej nie pamiętam, ponieważ kiedy sie okociła u mnie w domu po miesiącu wyszła na spacer i nie wróciła a nam zostały kocięta. Nie rozpaczałam długo bo byłam do niej mało przywiązana, gdyż był u nas krótko. Zostały nam dwa kocięta (tak tylko dwa się okociły i to było dziwne): Ogonek (kotka) xD i Kocur. Kocur zdechł w wieku 2 lat. Sąsiad go wypchnął z okna i miał zszywane podniebienie. Lecz zdechł na kamienie moczowe ( zatruł się własnym moczem). Bardzo to przeżyłam. Jego siostra Ogonek jest ze mną do dziś. Ma już 9 lat i nie wyobrażam sobie życia bez niej. Dorastałam z nią. Kiedy miała 4 lata dołączyła do niej kolejna kotka znaleziona skopana na chodniku. Nazwaliśmy ją Maja od imienia dziewczyny która ją znalazła. Więc obecnie mam dwa koty i nie wyobrażam sobie życia bez nich.
Pozdrawiam wszystkich kotomanów :D
_______
"Ale ona, sztuka, ma także zęby i potrafi wgryźć się w same trzewia, tam, gdzie nikt się wcześniej nie dobrał."
~niemodna    06.07.2009 @17:59:49
przepraszam za o/t ale co dziwnego w tym, że okociły się 2 koty? moja ostatnio urodziła jednego :X (kot mi zludział) : O
~marcelina505    11.07.2009 @20:17:26
Dzisiaj mój prawie 2- letni kot (29 lipca miał już mieć 2 latka...)wpadł pod koła samochodu i zdechł.

Najgorsze jest to, że na moich oczach.

Od płaczu i wrzasków straszliwie bolą mnie oczy i nieprzyjemnie dzwoni w uszach. Nie potrafię sobie poradzić.
Kot, o którym mówię, znajduję się na moim avatarze.



Łzy utworzyły dwa wąskie strumienie na obu moich policzkach. Nie potrafię znieść myśli, że Zygfryd już nigdy dla mnie nie zamruczy.
~moxito    12.07.2009 @18:13:31
ja dziś straciłam mojego 2-miesięcznego Boryska, tak przywiązuje sie do kotów ze teraz nie moge sie pozbierac, cały czas łudze sie, że moze się obudzi, bo on tak chciał żyć.prosiłam weterynarza,zeby coś zrobiłale on nie mógł juz pomóc.mimo tego ze mam jeszcze 2 koty to nie chce mi się życ, bo obwiniam siebie za jego śmierć.przeszedł 2 choroby a dzis nie mogłam mu pomóc.głowa mi już pęka od płaczu, no ale nie potrafie przestac, bo wiem, ze juz nie bedzie do mnie pomiałkiwał.
1 2 3 4 Następna strona
wyślij odpowiedź
Aby dodać odpowiedź musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta w digarcie, załóż je lub zaloguj się Facebookiem!
 
Zaloguj się przez Facebooka! Załóż konto w digart.pl Zaloguj się do digart.pl
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt