Jak zostało wyklikane...
Uwaga, mało zwięzłe toto będzie. Skoro jednak sucha ocena Ci nie wystarcza, męcz się teraz, męcz. Za błędy wszelakie z góry o wybaczenie proszę. Teraz piszę cóż mi się podobało, co mnie ruszyło...
Tych kilka pytań, które powstały podczas czytania i nie zostały zaspokojone pełną i jednoznaczną odpowiedzią. Skąd bohater wziął się na łące, kim był, kim jest? Czym jest wielka łąka, jakimi prawami się kieruje?
Ludzie tak od siebie odmienni, podzieleni na różne typy.
Szkoda, że ich opisy były tak krótkie. Tych bezsilnych o spuszczonych oczach. Tych zaślepionych gnaniem gdzieś przed siebie, tych spokojnych i ciepłych.
Podoba mi się ten podział, chętnie poczytałabym o tym więcej, bo... Każdy z nich, po kawałku, siedzi we mnie. I mam złudną nadzieję, że najsilniejszy jest ten trzeci. Może rozpoznałabym to dzięki Tobie?
Ona śliczna, bezsilna, rozedrgana kukiełka... Nieco schematyczna postać, muszę przyznać. Łatwo na myśl przychodził cięg dalszy związany z laleczką umiejącą tylko wymagać :/ A może nie podoba mi się, bo jako przedstawicielka płci takiej a nie innej, szczerzę kły na widok czegoś czego w sobie nie lubię?? Orzec trudno, pozostawiam niedopisane ;p
Ach, najważniejsze jeszcze: Powstanie po porażce - miodzio!
Uwielbiam odbijanie się od dna, głębszy stopień wtajemniczenia, silniejsze i twardsze stadium samego siebie. Rozruszałeś akcję pod koniec opowiadania, zaskoczyłeś kiedy u kresu widziałam już tylko otoczone smutkiem nieistnienie.
Wystarczy?
Pozdrawiam
ostatnio edytowane: 2008-05-04 20:46:00