moja droga pannowaz
1. to nie jest proza poetycka. to jest jakieś kulawe przesłanie moralne, wycinek z pamiętnika sfrustrowanej nastolatki która przeczytała alchemika i pamietnik nastolatki i oto jest, mesjaszem, swymi racjami zbawia i podija świat. oczywiście, jest to pstawa mdła i błędna. jak też powyzszy tekst. mentalnie kompletny pocisk, zalatuje tanią literaturą i ogólnym życiowym frajestwem
2. może i zaczynasz jak dojrzała kobieta. ale ta kobieta to grochola, ewnetualnie sowa. nic dobrego
3. formą, oł maj pjuri gudnes. Leży. po cóż wyrazy takie jak demencja banicja? obok siebie, cios poniżej pasa. sielnie się na inteligencję, de facto naiwne i śmieszne. Skarbnica pamięci o tobie - cóż to za idiotyczna wytarta fraza. Po co nawiasy, czy cztelnik jest za głupi, żeby domyślić się, co autorka miała na myśli? W sumie nie ma tu formy, tekst jest luźny, ale w niezjadliwy sposób. Jest mdły, nudny i nic z niego nie wynika
do następnego
_______
skończył się karnawał