Idę po parku krok za krokiem
Powoli, w zadumie, w ciszy
A wiatr czesze mi włosy...
Jesienne liście
Brązowe jak Twoje oczy
Wirują dookoła mnie
Wywołują senność, uciszają...
Leniwie mrużę oczy
Wpatrując się w słońce,
Które zasypia na długie miesiące...
Świat więdnie powoli
Wokół mnie umieranie
Takie ciche, bez skargi, bez żalu...
Tylko w moim sercu wciąż lato
Ciepłe, jasne, radosne
Kwitną kwiaty, kwilą ptaki
Pieści mnie łagodny wiatr...
Oddycham tęsknotą jak powietrzem
Tęsknotą za gestem, za słowem,
Uśmiechem, dotykiem, pieszczotą..
Tak mi dobrze, gdy myślę o Tobie
Tak słodko, tak błogo, radośnie
Oddalasz niedobry nastrój
Nienawiść, krzywdę i ból...
Gasisz bezsens mego życia
Zabijasz uczucie pustki, samotności
Nadajesz koloryt memu istnieniu
Przytulasz zagubioną duszę...
Więc proszę
Bądź nadal
Tak po prostu...
_______
...bo życie jest jak podmuch wiatru, szybko przemija...
...szczęście to tylko chwila i... trzeba umieć je złapać...