Mroźny ranek
Leśmian Bolesław
...Siady sanek, zniknionych w mgieł fali -
Sanki znikły jak wichry przelotne,
Lecz ślad został - ślad ich snów zawiły!
Pól snu swego w śniegu zostawiły,
A pół drugie poniosły gdzieś dalej!...
Ja - samotnik wzruszony i blady,
Skroń do szyby przyciskam przezroczej -
I na sanek przeminionych ślady
Rzucam swoją zadumę i oczy...
Myślą po nich błądzę w mgieł tumany
I sam siebie pytam zadumany:
Czyje sanki w tak szalonym biegu...
prace dedykuje Kasi Czarnej (
http://kasiaczarna.digart.pl/)w dniu19- urodzin
Wszystkiego Najlepszego !!!