BEz_RadnoŚć posłużyłam się sznurami i linami jako graficznym symbolem udręki, nawarstwieniem codziennych problemów, które oplatają nas ze wszystkich stron, ograniczając możliwość ruchu. Człowiek zaplątany w zbyt dużo problemów przestaje nad nimi panować, traci siły i czuje, że nie jest w stanie nic z tym zrobić.
Jak wczesniej: miekki, forta, tinta
odbijane na flizelinie- nie była to łatwa sprawa