Jedno ze wspomnień z OdNowa Jazz Festival 2008.
("Przestrzelone" przez głowy słuchaczy - czarne otoczenie muzyka to pogrążona w mroku widownia.)
---
Wciąż nie doganiam własnego czasu... Wciąż za dużo muszę, wciąż za mało robię, wciąż mnie tu nie ma...
Na szczęście muzyka nie zabiera czasu - towarzyszy, jest...
Na szczęście jest jazz
Wrzucam, żeby wygonić wreszcie z profilu kartkę z życzeniami na święta

No i może komuś też przypomni się tegoroczny OdNowa Jazz.
Więcej "prypomnień" na
http://priva.bdg.pl/node/2641