Scena z nowego horroru "Prom Night" ("Bal Maturalny"

. Może nie było identycznego ujęcia, ale tak właśnie wyglądała sytuacja głównej bohaterki, Donny, gdy wróciła do swojego hotelowego pokoju.
To mój pierwszy raz z farbami akrylowymi, dlatego proszę o wyrozumiałość

Najpierw delikatny szkic ołówkiem, potem poprawka stalówką/czarnym tuszem i na koniec akryl. Wnętrze pomieszczenia miało być trochę nieostre, więc celowo krańce ścian są zrobione w ten sposób, a nie prostymi liniami
..................................................
Pozostaje tylko pytanie...Czy to jest właśnie noc, dla której warto było umrzeć? Umrzeć naprawdę...