©2008-2012 krop
wejść na tę stronę917
powiększeń lub ściągnięć81
ulubione1
satysfakcja97%
Dla Gruzinów, których cały świat ma głęboko w dupie.
Dla chłopców w Afganistanie, którzy giną za nas w nie naszej wojnie.
Dla chłopców w Iraku, którzy walczą o droższą ropę dla OPEC-u.
Dla Hiszpanów, którzy już nie wrócą z wakacji.
Wreszcie dla wszystkich, którzy giną choć nie powinni.
Jest październik 1938. Niewielkie państwo w Europie Środkowej, uznawane dotąd za suwerennego sojusznika wielkich mocarstw zachodu przestaje istnieć. Jego tereny zostają zajęte przez nowopowstające Imperium, którego celem jest absolutna dominacja w Europie. Wielcy Towarzysze z Zachodu milczą, pozwalają na aneksję w imię 'pokoju na Starym Kontynencie'. Przekroczenie granic Czechosłowacji [bo o niej mowa] następuje pod pretekstem obrony uciskanej ludności niemieckiej na jego terenie. Niecały rok później wybucha największa wojna w historii ludzkości.
Niewielkie państwo, które zostało zaatakowane przez własne republiki autonomiczne odpowiedziało ogniem i zbrojną inwazją. Jest dzień 8 sierpnia 2008 roku. Sąsiednie mocarstwo, pod hasłami obrony uciskanych w Gruzji obywateli rosyjskich, przekracza granicę Osetii i Abchazji. Wielkie mocarstwa, które zawdzięczają Gruzji części niezależnych od Rosji dostaw ropy naftowej milczą. Ich największy sojusznik, zagmatwany w inne wyniszczające wojny i szukający spokoju na Kaukazie, nie udziela żadnego poparcia, poza polityczną negacją ataku.
Jest rok 2008 i świat znów stoi na skraju największej wojny w historii. Tak jak 70 lat temu nikt nie mówi o tym głośno. Tak jak 70 lat temu nikt nie próbuje zatrzymać wydarzeń, które wydają się nieuniknione.
Odbudowa Związku Radzieckiego stała się faktem i kwestią czasu. Można snuć domysły czy następna w kolejce czeka Ukraina z Krymem, czy może jednak Azerbejdżan. Oczywiste jest, że większość dawnych republik zdecyduje się ze swoimi prorosyjskimi rządzami na pokojowe powtórne przyłączenie do wielkiego mocarstwa. Taką drogę na pewno wybierze Białoruś, co doprowadzi do powstania bezpośredniej granicy polsko-rosyjskiej. Republiki nadbałtyckie i nasza ojczyzna znajdą się dokładnie w takiej samej sytuacji jak w roku 1939.
Nie istnieje już nawet cień szansy na pokojowe rozwiązanie tego konfliktu. Wojna dyplomatyczna jest nieunikniona, ale może powstrzymać ewentualny konflikt zbrojny, który przerodzi się w kolejną wojnę światową. Jednak brak reakcji ze strony Sojuszu Północnoatlantyckiego będzie tragiczny w skutkach. Struktury NATO od momentu powstania zdążyły zdecydowanie się rozluźnić, a ewentualny brak reakcji w sytuacji zagrażającej status quo, może spowodować całkowity rozłam, bądź rozpad organizacji.
Jest jeszcze jeden powód do zmartwień. Wyraźne poparcie Francji udzielone Rosji, świadczy o tym, że Europa boi się 'kolosa na glinianych nogach' i gotowa jest podporządkować się Putinowładztwu za cenę pokoju. Natomiast dzisiejsze negatywne niemieckie komentarze na temat tarczy antyrakietowej pokazują, iż historia bardzo lubi się powtarzać. Pakt Ribbentrop - Mołotow jest w trakcie odbudowy, bo dla Niemców ropa i dobry interes są ważniejsze niż cokolwiek innego.
Jednocześnie sprzeciw wobec działań rosyjskich doprowadzi do odcięcia dostaw dla kontyngentu w Afganistanie, czyli nieuchronnie przyczyni się do klęski misji afgańskiej, a przynajmniej zdecydowanie utrudni jej dalsze prowadzenie.
Paradoksalnie wybawienia musimy szukać pośród tych, których cały świat się obwiał i których boją się sami Rosjanie. 1,5 mld Chińczyków może okazać się bohaterami w kwestii globalnego ocalenia. Czas złożyć hołd cesarskiej rodzinie i błagać o ratunek nim będzie za późno. I powiem wprost, z pełną świadomością moich słów i ich brutalnością. O Tybecie musimy zapomnieć, dopóki Chińczycy nie pomogą nam posprzątać tego ruskiego bałaganu.
A cała ta historia odbije się dolarową czkawką Arabom z wypchanymi portfelami, którzy w wypadku wojny światowej zaczną sprzedawać ropę w astronomicznej cenie i przygotują się do przejęcia prymatu w odbudowującym się świecie. Allah uakbar!
Jesteśmy pokoleniem, które wkrótce może przejąć władzę. Jest jeszcze czas, żeby zmienić bieg wydarzeń. Być może jest go niewiele, być może aż kilkanaście lat. Jeśli jednak nie zaczniemy już teraz wspólnie działac przeciwko odradzającemu się imperializmowi, nic nas nie uratuje.
Trwa zimna wojna. Czas po raz drugi podąć jej rękę i oddać pokorny ukłon.
Dane EXIF
pomiar światłaCentralnie ważony
tryb ekspozycjiRęczny
balans bieliRęczny
migawka1/2 s
flashNie
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.
Jeśli nie masz jeszcze konta w digarcie, załóż je lub zaloguj się Facebookiem!
Painted with the light...
~ogripl
rewelacja
22.09.2008 @20:20:25
_______
"Można żyć, kiedy żyć się godzi i umrzeć, kiedy umrzeć trzeba".
~Rilsir
rewelacja
22.08.2008 @16:44:01
Gratuluję umiejętności malowania światłem (:
_______
earth is a cold desolate place
Czysta prawda. Warte przeczytania. Zdjęcie równie dobre.
_______
Wolna wola.
Nie dziękuj-oceń.
~zolza
rewelacja
21.08.2008 @23:00:41
... nic więcej nie powiem... wszystko zostało powiedziane
_______
aby mieć wszystko trzeba się wszystkiego wyrzec...
Warto było czytać. Rewelacyjny tekst. Zdjęcie świetnie to ilustruje. Gratuluję koncepcji i pozdrawiam!
_______
Zapraszam do mojej skromnej galerii. Opinie mile widziane

niesamowite...
_______
Zanurzona w marzeniach...
Genialne!!
_______
Nie dziękować-oceniać.
Oceniać-Wytykać mi błędy.
Dodawac do obserwowanych ;>.
...wspaniale i bardzo wymowne... dla mnie i mysle nie tylko..(nie chce uzywac tego slowa, bo mogloby byc nie na miejscu ) ...BOMBA
_______
kochajac dzieci zmieniasz swiat
+++
_______
łapię chwile ulotne jak ulotka...