- Znów nie mam pomysłu - pomyślał - Jak to do tego doszło. Moja głowa zawsze była pełna nowych idei. Teraz jest w niej tylko pustka. To niemożliwe muszę coś z tym zrobić!
- Spróbuj mnie - usłyszał łagodny szept dobiegający niemal z głębi jego głowy.
Podszedł do okna przy którym stał słoik z suszonymi grzybkami. Wyciągnął rękę, ciągle próbując skupić się na tyle by być w stanie wymyślić cokolwiek. Otworzył go. Poczuł aromat, który dręczy go juz od jakiegoś czasu. Wyciągnął kawałek grzybka, połknął.
- Czy to jedyny sposób na pobudzenie wyobraźni? - powiedział do siebie przełykając ślinę.
spasiba
