Mandarynki i pomarancze......
TAK SAMOISTNIE POWSTALO
http://meliteae.wrzuta.pl/audio/d4iho26G3t/
"Pani pachnie jak tuberozy.
To nastraja i to podnieca.
A ja lubię zapach narkozy,
A najbardziej - gdy jest kobieca.
Mówię ładnie? I melodyjnie?
Zdania perlę jak z pereł kolię?
Pani patrzy - melancholijnie...
Skąd ma pani tę melancholię?
Sen? Doprawdy? Jak z dymu kółka?
Sen zmysłowy bladej dziewczynki?
Hebanowa lśniąca szkatułka:
Pomarańcze i mandarynki.
Pani usta wtula w swe futro...
Pewno.. miękkie jest to futerko...
Przeczulenie? co będzie jutro?
Co pokaże srebrne lusterko?
Podkrążone po balu oczy
I zmysłowość pachnącej twarzy,
I sen zwiewny panią omroczy,
I o wczoraj pani zamarzy.
Pani pyta, czy walca tańczę?
Ach, zatańczę... jak sen dziewczynki!
Mandarynki i pomarańcze,
Pomarańcze i mandarynki. "
Szczerze mowiac...jakieś stalowki i tusz.. no i chwila zasluchania..
ocencie jak chcecie;p w tej technice dopiero zaczynam stawiać pierwsze kroki ;p
a szyja miala taka być ;p aparat niestety nie jest najlepszy wiec troche niewyraznie ;p Specjalnie bez wiekszych zbiegow ;p mialo być prosto ;p mam nadzieje ze wyszlo chociaz troche
moze kiedyś dokoncze ...
Z dedykacja dla... heli ;p