Piękny jest. Zazdroszczę talentu. No i farby- ja nigdy nie próbowałam, a pewnie bym nie potrafiła. Na razie chcę się nauczyć ołówkiem i pastelami. Ale ten koń cudowny jest.
bardzo lubię takie swobodne kładzenie farby
źrebol git.
piękne światło...
(jeszcze bym podręczyła drugi plan, bo jak dla mnie trochę płaskie to "zboże?" w górnej częsci... ale to takie moje...)