Perfekt to występuje na scenie, a nie w rozmowach telefonicznych ze śmiercią :D
nie rusza. naprawdę. taki temat jest tematem w sam raz na esej, felieton, cokolwiek innego, ale pisanego prozą, przy zsubiektywizowanym stosunku do podjętego tematu i okazji do rozbudowania argumentów. a tutaj podmiot, który właściwie zaznacza swoją ironię bez bezpośredniego podjęcia się podmiotowatości pierwszoosobowej. i wywala wszystko zbyt dosadnie.
można złapać czytelnika na wiersz o tej tematyce, ale trzeba warsztatu i ogromnego wyważenia. tu nie znalazłam ani jednego, ani drugiego.
_______
Dodanie oceny możliwe jest podczas oglądania pracy w oryginalnym rozmiarze.