dzisiaj z rana dostalam opierdol, ze w nocy trzaskam drzwiami.
a sprawa jest taka, ze od kiedy obejrzalam za czasow dawnych odcinek "z archiwum x", gdzie na ludzi czyhał potwor w klozecie, w zlewie, w wannie, to kazde nocne wyjscie za potrzeba jest dla mnie prawdziwą traumą. wstaje wiec z lozka, i biegne czym predzej z wiatrem we wlosach, nie patrze na nic, trzaskam drzwiami, i boję się, aby nie zaatakowal mnie zmutowany potwor drzemiacy w czelusciach mojej kanalizacji.
do konca zycia nie zapomne, jak atakowal ludzi przez ich wlasne, osobiste odbyty, i wylazil uchem powodujac smierc na miejscu!
---
dali nieograniczony super elo limit do niedzieli, wiec wrzucam, najwyzej wyjebie, pozdrawiam was, posępne cząbry
---
dla wszystkich, kurwa, czepialskich - kibel, to w potocznym jezyku ktorym władam i znam cala lazienka rowniez. "ide do kibla" to ide do lazienki, "ide na kibel"= defekacja. tak?
