Na nagiej skale drzewo wyrosłe,
na przekór wszystkiemu żyje.
W kwiatach się szemrzę o wrednej wiośnie,
w liściach o bezlitosnej zimie.
Korzenie w górę podają życie,
wyssane z serca kamieni.
Gałęzie z wiatrem próbują targów,
na konto hucznej jesieni.
Drzewa to ludzie, tylko że drzewa
i umierają stojąc.
Ludzie to drzewa, tylko że ludzie
i lasów złych się boją
defekt muzgó
