W końcu znalazłem czas, więc zamieszczam pracę na bitwę: moja wizja tarczownika, może nieco odmienna
Tłumaczę jak ja to rozumiem: kampania krasnoludów wyposażonych w takie tarcze, ustawiając zwarty szereg daje w efekcie ciężą do przejścia barierę, za którą bezpiecznie kryć się mogą łucznicy/kusznicy. Co do tego konkretnego krasnoluda: poza tarczą, przeszywanica, hełm, krótka siekierka i sztylet w cholewie do ewentualnej walki po przerwaniu szyku.
Wykonanie: długopis żelowy na a4.
Miłego oceniania
pozdrawiam.