Z góry chciałabym wyrazić moje głębokie ubolewanie, drodzy digartowicze, iż wobec tego widoku Waszą niejaką reprezentantką byłam tylko ja. Reprezentantką również przypadkową.
Robiąc zdjęcia czułam się jak w chwilowym ataku głębokiego Parkinsona.
Bez większych umiejętności, sprzętu i wiedzy pstrykłam.
Również żałuję, że nie mógł zrobić tego ktoś bardziej kompetentny.
Aczkolwiek nie przepraszam za swoją pracę.

Pozdrawiam.