Co tu dużo mówić...dla jednych taboret, dla innych spodek kosmiczny na tle tęczy. Miało być mrocznie, ale widocznie muzyka poniosła mnie nie w tym kierunku co myśli.
Zdjęcie znowu z komórki, niedomalowania miały być. Mam parę pomysłów na tą pracę jeszczę, ale chwilowo z braku umiejętności i strachu przed "spartoleniem" - zostawiam.
brystol 100x70, akryle a'la akwarele , ole!
PS.wg.Gucia "Taboret babci Jadzi na hemoroidy" więc...pozdrawiam wszystkie babcie Jadzie!
