szczegolnie ostatnia strofa daje do myslenia, wrecz ocieara sie o styl Szymborskiej ("Nic dwa razy sie nie zdarza" Patrzac okiem polonistki, gdyby calosc byla napisana w tonacji ostatniej strofy, a przynajmniej 1 i ostatnia, co tworzyloby uklad klamrowy - wiersz rzucalby na kolana!
'Nie znałem się tak dobrze jak poznałem razem z nią' - coś mi tu nie gra. poza tym świetny tytuł i nawiązująca do niego końcówka. 'dwie dusze napinają jedną skórę' no no, ogólnie to kipi seksem
_______ Nie oszukujmy się,
interesuje Cię tylko wielkość mojego słupka.
Końcówka miała pokazać raczej cielesność niż powiedzmy stan umysłu/ów. Chodzi tu po prostu o stosunek płciowy i jeśli ktoś widzi w tym naiwność to trochę przykro. Przesadzone...tak, bo takie też miało być