Dyskusja stala sie na tyle ciekawa, ze postanowilam sprobowac wyjasnic przynajmniej niektore "kontrowersje" powstale wokol mojego obrazu.
Gdzie konczy sie inspiracja a zaczyna plagiat? Kiedy mozna mowic o kradziezy pracy kogos innego?
Przy tworczosci plastycznej nie zawsze jest na to jednoznaczna odpowiedz. Czesto wynika to z subektywizmu opinii, ale rownie czesto po prostu z niewiedzy. Odnosze wrazenie ze zbyt czesto zupelnie inaczej rozumiemy podstawowe wyrazenia z dziedziny sztuki. Co oznacza np. kopia dzela sztuki? Wg. definicji z wikipedi kopia to "...dokladne powtorzenie wykonanego wczesniej dziela (np. rzezby, obrazu, obiektu architektonicznego), z tego samego (lub tanszego materialu), przy zastosowaniu tej samej techniki, w tej samej skali."
Skrajnosc niektorych ocen powoduje, ze zastanawiam sie, czy niektorzy z nas dostatecznie znaja przepisy prawa autorskiego. Ktorego Art. 1.2 mowi ze, "Ochrona objety moze byc wylacznie sposob wyrazania; nie sa objete ochrona odkrycia, idee, procedury, metody ...". Dalej w Art. 2.4 jest wyrazne napisane ze, "Za opracowanie nie uwaza sie utworu, ktory powstal w wyniku inspiracji cudzym utworem".
Wydaje sie ze najwazniejsze jest, aby powstaniu dziela towarzyszyl pewien proces tworczy. Autor musi dokonac pewnych przemyslen i rozstrzygniec estetycznych, ktore indywidualizuja i nadaja pracy osobisty charakter. Wynikiem ktorego powstale dziela powinny posiadac jakas wlasna oryginalnosc. Inspiracja jest tylko czescia tego procesu i nie wplywa decydujaco na wynik koncowy. Artysci szukaja inspiracji w np. historii i tradycji oraz tworczosci innych osob.
Spotkalam sie na tym forum z oskarzeniami o kopiowanie, plagiat wrecz o kradziez pracy innego tworcy. Czy slusznie?