Mam awersję do prozy poetyckiej - zbyt wielu ludzi sięga po tą formę literackiej ekspresji i partaczy ją. Z całym szacunkiem dla autorki - to jest spartaczone, ale tylko trochę, bo ogólnie jest strawne.
Subiektywnie - moim zdaniem poetyckość prozy nie powinna być budowana za pomocą wciskania wszędzie gdzie się da wzniosłego, patetycznego i gryzącego się z resztą słownictwa. Ani głupio-mądrych prawd typu: 'Słońce jeżeli świeci na pewien obszar ziemi, to nie należy od razu do skrawka
tego małego świata.'
Ale ponieważ, jak powiedziałam mam awersję, to nie ocenie. Nie chce zaniżać dobrych stat.
_______
Aut bibat, aut abeat!