Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

Virginity Moon
grafika  |  concept art  |  kosmos  |  moon  |  virginity


Co robi astrofotograf, kiedy niebo przysłaniają chmury? Wybiera się w daleką, kosmiczną podróż do krainy wyobraźni.

Ilustracja powstała w photoshopie, praktycznie bez użycia zdjęć, czy 3D. To 99% tablet - włącznie z flarą (30 warstw). Oryginał ma prawie 10 tys. pikseli po szerokości.

Poniżej małe opwiadanko napisane przez mojego kolegę - Marcina Wardaka (do tej ilustracji, w której nic nie jest przypadkowe). Pozwolę sobie je wkleić. Miłego oglądania i lektury od całkowicie nienormalnych ludzi - astrozakręconych

Virginity Moon

- Czas?
- 0,71 sekundy, opadająca.
- Taaa... A Orion wydymał Andromede...
- Nożeszkur...
Monitor wyświetlił parametry echa. Zwarte jeden do jednego sterowniki nie przekazywały żadnych szczegółów. Po pośpiesznym rozdaniu przydziałów, dokerzy z remontówki NK mieli tendencję do nadużywania zwykłego drutu.
- Poniżej pięć koma siedem. Wygasa. Na razie spokój.
- Sześć na godzinę... Przy ośmiu wyłączy go automatycznie.
- A Orion... dobra, dobra, już się zamykam.
Lącznościowiec drżącą ręką rozerwał paczkę fajków. Spojrzenia Czifa i Pierwszego skrzyżowały się nad panelem konsoli. Zapadła cisza. Kapitan zabębnił palcami o metalowy rant klawiatury terminala.
- Przechodzimy na ręczną.
Trzy poziomy niżej ciszę niepokoiły szarpane sapnięcia reaktora. Wdech. Wydech. Wdech. W dusznej mesie młody otworzył usta do protestu, ale słowa stłumiło jedynie westchniecie. Wtórne echo turbulencji mignęło polami, automaty milczały odłączone. Monitor obojętnie wyświetlił parametry kolejnego rezonansu. Wszyscy spojrzeli na czerwone wartości tabeli.
- Wszystko jasne?
Pięć niepewnych pomruków aprobaty potwierdziło rozkaz.
- Będę potrzebował dwóch cywili do pomocy przy monitoringu.
Coraz silniejsze promieniowanie paliło kolejne czujniki... i tak już wcześniej odłączone. Instalacje chłodnicy przebiegł dresz gwałtownych rozprężeń radiatora.
- Weź ilu chcesz. Może któryś potrafi obsługiwać skafandry. No! Ruszać się.
Czif i Pierwszy podnieśli się ciężko. Teraz ich stanowiskami będą bezpośrednie konsole siłowni. Nawigator zamknął się w kokonie ręcznego. Młody znów chciał coś powiedzieć, ale ostatecznie zniknął w śluzie. Radio i Kapitan zostali sami, nad w większości martwą navikonsolą.
- Nadać S.O.S.?
- Nie. Wyślij ostrzeżenie grawitacyjne i idź naszykować szalupę.
Łącznościowiec zgniótł nie zapalonego papierosa.
- Czerwoną czwórkę na ogólnym?
Kapitan nie odpowiedział.
- Tak jest Szefie.
- Jeszcze jedno. Dowiedziałeś się czegoś o tym układzie?
- Nie mamy senso...
- Wiem. Powiedz co masz.
Nerwowe kłapanie w podręczny panel kontrolny zasłoniło migające czerwienią tabele reaktora transmisją on-line z ostatniego działającego pasywnego układu optycznego pielgrzyma.

- To niestety zmienna typu Delta Scuti, FIII, ale znaleźliśmy te księżyce.
- Ta zmienność gwiazdy jest niebezpieczna?
- Dla nas nie. To duża mamuśka, prawie dwukrotnie masywniejsza od Słońca. Ten jowiszak razem z moonami jest szczęśliwie na 390 milionach kilometrów. Stabilna orbita, kalsa II w/g skali Sudarskiego. Zbyt ciepło na amoniaczek te moony chyba są żywe.
Niemy gest kapitana domagał się dalszego ciągu.
- Większość moona pokryta lądem, w rejonach biegunowych ciemne obszary.
- Silna zorza...
- Tak. Ma gęstą atmosferę i własne pole magnetyczne. Ta zorza to dobry znak. Czerwień powstaje przy emisji fotonów przez wzbudzony azot, a ta zieleń to... to od tlenu.
- Troche mały jak na własne pole magnetyczne...
- To bardzo egzotyczny układ grawitacyjny. Te moony krążą wokół wspólnego środka masy i dopiero jako całość wokół jowiszaka. To znacznie komplikuje sprawę, ale obu moonom zapewnia silne pole magnetyczne. Pływy grawitacyjne bez problemu utrzymują ciekłe jądra planet ale... Nie jestem w stanie bez głównego komputera policzyć stabilności takiego układu. Jestem łacznościowcem, nie planetologiem, wiem tylko że istnieje coś takiego jak strefa Roche'a i coś mi tu nie gra na prostych wzorkach... jedno jest pewne. Ten podwójny moon jest na samej granicy pola magnetycznego jowiszaka. Zbiera ładunki i własnym zniekształconym i poszarpanym polem i dostaje potężne dawki od gazowego olbrzyma. Tu w grę wchodzą bezpośrednie transfery energii pomostami wysokoenergetycznych protonów z jowiszaka. Lądowanie na tym moonie oznacza, że poznamy nowe znaczenie słowa elektryczność. Za każdym pulsem tej centralnej DSCT będziemy zbierać na klatę ogromne ilości naładowanych, jonizujących atmosferę cząsteczek wiatru słonecznego. Swoje też doda gazowa mamuśka.
- "Porażający” świat... i to dosłownie... Jakakolwiek szansa? Mówiłeś, że jest tlen... a woda?
- Większość tego moona pokryta jest lądem, w dodatku raczej wygląda to pustynnie w rejonach wokół równikowych. Mało zbiorników wodnych, ale te ciemne obszary wokół bieguna to może być coś w rodzaju lasu. Ten tlen nie pojawił się tam z nikąd.
- Las? Potrafisz oszacować temperaturę przy powierzchni?
- Albedo lasu to ok. 5-10 i wygląda na to, że jak przy południowym biegunie jest to samo, to ten bio-kożuch pokrywa coś 20% powierzchni tego globu Mało chmur... to poważny problem, większość lądu przypomina z orbity pustynie. To oznacza albedo od 20 do 40. Na ile potrafię to liczyć, to średnie albedo tego świata jest na poziomie 0.2
- Dla Ziemi to ok. 0,3... więc może być ciepławo...
- Niekoniecznie. Jest jeszcze drugi czynnik, efekt cieplarniany. I tu niestety mamy problem. Nie znam dokładnego składu atmosfery tego moona. Wiem, że zorza zareagowała z tlenem i azotem, ale to za mało. Bazując na generalnych mechanizmach cieplarnianych to nie wygląda to dobrze. Po pierwsze, mamy tu mniej wody. Duuużo mniej. Oznacza to, że nie mamy jednego z decydujących stabilizatorów atmosfery. Jeżeli coś się tam będzie dziać, to będzie to gwałtowne i na cały gwizdek. Próbowałem policzyć to mając dane które mam... Najgorszy jest brak dużych ilości wilgoci w atmosferze i brak chmur. To oznacza, że efekt cieplarniany na tym świecie będzie w okolicach 0.4 wartości analogicznego efektu na Ziemi.
- Możesz po ludzku?
- Mamy farta. To zniweluje cholerny piec tej DSCT , przy gruncie na biegunach może być trochę powyżej zera... ale im bliżej równika tym bardziej przerąbane. Na środku tej pustyni opasującej cały księżyc będzie jak w piecu. No i...
Uniesione brwi kapitana nie zostawiały złudzeń, wszystkie co jest wiadome miało znaczenie
- Tak jak wspomniałem, gwałtowność zjawisk klimatycznych może być znacznie potężniejsza od tego co możemy sobie wyobrazić.
- Co z tym lasem? Nie mamy na pokładzie automeda. Wiesz co to oznacza?
- Moge posłać niebieską jedynke. Rozleci się, ale może zdąże zebrać troche danych...
- Weź... I pośpiesz się. Naszemu reaktorowi zostało mniej czasu niż sądzisz...




komentarze
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta w digarcie, załóż je lub zaloguj się Facebookiem!
 
Zaloguj się przez Facebooka! Załóż konto w digart.pl Zaloguj się do digart.pl
~RobertEr Podoba mi się    16.08.2015 @17:27:28
~selekcjoner Podoba mi się    23.06.2013 @19:52:09
eh
_______
"...A że Pan Bóg ja stworzył, a Szatan opętał
odtąd jest na wieki i grzeszna, i święta.
I zdradliwa, i wierna, i dobra, i zła,
i rozkosz, i rozpacz, i uśmiech, i łza..."
~rivacra Podoba mi się    27.01.2012 @16:42:44
niesamowite...
_______
komentarz, z pozytywnego się uciesz, z krytycznego wynieś wnioski.
~QNAMAN    27.11.2011 @10:53:46
świetne. Dobry warsztat.
~marabu Podoba mi się    08.07.2011 @23:08:38
kapitalne!!! gratuluje takich umiejętniści....
~HotShizzle Podoba mi się    30.12.2010 @16:31:34
Piękne..
~Nabuhodonozor93 Podoba mi się    10.12.2010 @16:06:34
Pięknie się prezentuje!
~0bleblak Podoba mi się    11.11.2010 @21:07:44
Jedno wielkie łał.... Świetna praca, tylko opisu nie chce mi się czytać. No trudno, leniwa jestem nieco
_______
"I tylko jedno może unicestwić marzenie - strach przed porażką" Paulo Coelho
~kaliko Podoba mi się    23.10.2010 @21:52:14
absolutnie niezwykłe
~Ania1633 Podoba mi się    17.10.2010 @00:53:51
massakra!
Podziwiam!
_______
Pokaż to czego nikt inny nie zobaczy!
http://www.facebook.com/zielonazyrafaostrow
http://www.zielonazyrafa.com

~kyann Podoba mi się    27.09.2010 @21:15:35
Fantastyczne!
-phototombox Podoba mi się    06.07.2010 @19:41:27
+++++++++++
~Kvinna    27.05.2010 @20:40:19
piękne.
~chliszcz Podoba mi się    08.05.2010 @22:00:32
Piękna podróż.
Piękna pasja.
Świetna grafika.
~naidia Podoba mi się    01.04.2010 @03:20:23
boskie!!!
~signus Podoba mi się    20.03.2010 @07:35:18
po pierwsze świetna robota, a po drugie wciągający opis.. idealnie do siebie pasują, gratuluję i pozdrawiam
~thedayv Podoba mi się    03.02.2010 @15:06:21
moja szczęka opadła i mam problemy z jej podniesieniem ... zawsze wiedzialem, ze robisz mega rzeczy, ale czegos takiego to sie nie spodziewalem
~musstaffa Podoba mi się    31.01.2010 @18:44:02
~corneliaz Podoba mi się    31.01.2010 @15:16:31
powalające
_______
jeszcze tylko raz napiszę zanim mnie ten wiatr rozdmucha
~photobscure Podoba mi się    31.01.2010 @12:58:23
super
~cchomikk Podoba mi się    30.01.2010 @09:28:40
suuuuper. najbardziej podoba mi sie zorza polarna i gra swiatel z flara. mysle, ze mozna jeszcze poprawic texture gazowca. opowiadanko tez daje rade.
~NatAnn15 Podoba mi się    29.01.2010 @21:34:30
to jest przegenialne! jestem zachwycona i podbudowana, zwłaszcza że aktualnie piszę pracę na "kosmiczne" tematy, a wyobraźnia w tym jest najważniejsza. gratuluję talentu zarówno Panu jak i koledze, a jeśli byłaby możliwość przeczytania w całości tego opowiadania to zgłaszam takową prośbę o udostępnienie.
_______
methinks, i see... where?
in my mind's eyes.
~mroczek Podoba mi się    29.01.2010 @16:44:19
ciekawie wyszlo...
~Assasin Podoba mi się    29.01.2010 @06:56:43
_______
Don't try
~KotPorarny Podoba mi się    29.01.2010 @00:49:06
dd musi być
_______
War, war never changes.
1 2 Następna strona
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt