Śniło mi się, że zakopałam się Lincolnem Town Car'em ze swoim przyjacielem na plaży na Florydzie. On jakby olał sprawe i rozsiedział się w bagażniku słuchając mp3 z kuflem piwa w ręce, mi z bezsilności i gorąca zaczęło odbijać - wzięłam strzelbe z tylnego siedzenia i zaczęłam strzelac do chorągiewek rozwieszonych wzdłuż plaży, nie wiedząc czemu miałam na głowie czapke uszatke mimo upału... no cóż, to sen - tutaj niczego nie da sie wytłumaczyć
Rysunek może technicznie nie najlepszej jakości, ale musiałam to prędko zarejestrować na papierze :D