Generalnie miała być sesja dl a ukochanego z okazji walentynek, ale oczywiście ja uznałam to za idealną okazję do zrobienia kilku fot do jakiegoś zbioru mojej twórczości. Zdjęcie podoba mi się, lekko podkręcone jak ja to mam w zwyczaju, ale tym razem BARDZO LEKKO.
Reaktywowałam się, odświeżę diga, dyplom skończony, efekty zobaczycie niebawem, bo nieszczęsny limit mnie ogranicza.
Zobaczymy czy to co ostatnio wypociłam wam się spodoba.
krytykujcie, krytykujcie i jeszcze raz KRYTYKUJCIE,
do woli
