Im dalej idę, tym bardziej jestem zaskoczona. Otwiera to przede mną coś, czego nigdy nie dane było mi poznać. Powoli przestaje wpatrywać się w punkt, może kiedyś zacznę trzeźwo myśleć.
Cholera, wiosna.
Nigdy nie potrafiłam tego uchwycić, ale to wszystko polega na tym, aby ćwiczyć i nigdy się nie poddawać:
http://i44.tinypic.com/2dt2hdu.jpg
Do diabła, do diabła, do diabła.
Chyba jedynie niedługi czas do spotkania z Cahirem jest w stanie mnie ożywić.