Podopieczna?umówiłem się kiedyś z taką ślicznotką na randkę kupiłem bukiet soczystych marchewek i czekałem w lesie kilka godzin i nie przyszła na spotkanie Wracając z lasu widziałem jak radośnie brykała w towarzystwie innego wybranka serca.Ach te kobiety...http://www.youtube.com/watch?v=ZpeBrElElZI&feature=related