Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

Rozdział1 część1
proza  |  fantasy  |  duchy  |  Fiann  |  Inti  |  Samhain


Wersja poprawiona tego, co już widzieliście, a co przez mojego brata (toż to zakała rodziny) zostało stąd przed chwilą usunięte. Nigdy nie zostawię komputera bez opieki.



komentarze
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta w digarcie, załóż je lub zaloguj się Facebookiem!
 
Zaloguj się przez Facebooka! Załóż konto w digart.pl Zaloguj się do digart.pl
~vr Podoba mi się    25.06.2010 @21:32:21
"Blask płomieni tańczył na dachach krytych strzechą, gonił cień po zakamarkach osady. Tworzył ruchome obrazy na liściach samotnej wierzby rosnącej nad studnią, to podchodził pod najdalszą chatę, to cofał się gwałtownie igrając z mrokiem nocy, który to stając ze światłem w konkury zdawał się być jeszcze bardziej czarny niż zwykle. "

No no, tutaj bezbłędnie i cacy. Ale wcześniej jest problem z czasem w takim jednym zdaniu


"Zganił siebie w myślach i próbował wyplątać się z materiału, trwało to tak długo, że chłopak zaczął bać się, czy oby nie udusi się zaplątany we własne ubranie. Kiedy w końcu koszula była założona jak należy Inti miał ochotę kopnąć się mocno. Nic mu dzisiaj nie wychodziło, każdy korzeń i kamyk pojawiał się nagle na jego drodze, gdy on próbował tego jednego dnia nosić brodę wysoko. A przecież za niespełna godzinę dopełni się jedno z najważniejszych wydarzeń jego życia �stanie się prawdziwym mężczyzną. "

Nie za dużo tego "się"? Przez cały rozdział zdarza się... za często.

"Ojciec Fianna zbliżył się do syna wręczając mu miecz. W jego oczach malowała się duma. Ku swojemu zdumieniu dostrzegł, że z tłumu wychodzi jego matka. Była piękna, jeszcze piękniejsza niż zwykle. Już nie płakała, uśmiechała się. "

Podmioty. W czyich oczach duma?, syna, czy ojca? A może miecza? Czyja matka? Uważaj na podmioty, uważaj, są cholernie sprytne i ciężko je złapać.

"Po chwili od strony lasu zaczęły przybywać duchy. Im więcej ich się pojawiało, tym kolejni zgromadzeni wracali do wioski"

Którzy zgromadzeni, ci inicjowani, czy reszta? Dalej świadczy, że to reszta, ale to zdanie wprowadza nieco w błąd.

Trochę zamieszania jest z obcinką włosów ( jak pierwszy raz o niej wspominasz) i imionami szamanek.


Ogólnie, klimat jest, nawet fajnie udało Ci się go stworzyć, wyobraźnie na pewno posiadasz, więc możesz śmiało pisać dalej.



~Zielonka777 Podoba mi się    23.06.2010 @08:06:44
Taaa, doskonale cię rozumiem, też mam młodszego brata, i potwierdzam, że toto to zakała rodziny, naprawdę A co do opowiadania, no to zaczyna się bardzo ciekawie, coś mi się tak widzi, że z ciebie to pisarz będzie chyba, co? Fajnie piszesz, fajnie, ja bym tak nie umiała No i zaintrygowałaś mnie tą fretką - dlaczego akurat fretka? Toż to takie dziwne zwierzę jest, ma takie śmieszne krótkie nóżki...
Nie zwracaj uwagi na te głupoty, co ci tu wypisuję.... Nie poszłam dzisiaj do szkoły, siedzę w domu i mnie głupawka dopada... Tak czy siak opowiadanie mi się bardzo podoba. Pisz następny rozdział :-D
^Vithren    22.06.2010 @22:30:42
*** mój stary komć, może nie zdążyłaś przeczytać, nie wiem ***

- za dużo tu przecinków, to jest: przydałoby się zamiast paru z nich kropek nawstawiać,
- cała zabawa z Intinm, który ledwo co powstrzymuje się przez śpiewaniem i natchnienie wzburza mu krew wydaje mi się niepoważna. Miała taka być? Trudno mi traktować poważnie postać, która nie zachowuje się realistycznie. Wątpie, czy ktokolwiek faktycznie byłby tak napalony na śpiewanie by tak to przeżywał.

"Inti niezwłocznie przeszedł do najmniejszej z trzech izb ich chatki. " on był w chacie? nawet nie zauwazyłem. Myślałem, że ciągle jesteśmy na zewnątrz, a Inti siedzi gdzieś w oświetlonym przez księżyc korytarzu między domkami.

(pomijam w sumie rzeczy kosmetyczne)

"Podczas całej drogi czuł jednak dziwne ssanie w brzuchu, takie jak się czuje, gdy ma się nieczyste sumienie." - to warto zmienić, bo zakładasz, że czytelnik zna cos podobnego - a jak nie zna? jak przy poczuciu winy czytelnik dostaje gazów albo boli go łeb? Jasne, bardziej prawdopodobne że boli brzuch, ale lepiej nie zakładać że czytelnik coś podobnego wie. Lepiej odnosić się do przeżyć bohatera. "czuł dziwne ssanie w brzuchu, takie jak wtedy, gdy ukradł czereśnie z ogrodu Starego McIssaka i nie przyznał się, gdy ten okropny staruch wytarmosił za ucho biednego Abla, wioskowego niedorozwoja".
Odnosisz się do bohatera jednocześnie opisując uczucie i nie odrywając czytelnika od świata, który przedstawiasz.

"Spojrzał z niepokojem na swoje ognisko, które wciąż błyszczało jak klejnoty władców dalekich krain." - błyszczało jak klejnoty władców? xDDDD ekhm.

"które miały do przejścia szamanki zdawały się być nieskończenie długimi milami." to ciekawy wybór, mila. Kojarzona niechybnie z Zachodnią kulturą i literaturą. Skoro bawisz się we własny świat, wymyślasz własne przekleństwa("niedźwiedzia kość", jeżeli pamiętam?), to może i jednostki miar wymyśl. Bo taki misz-masz, trochę tego, trochę tamtego zdradza niepełność świata. Pewnie nie wszyscy zwróciliby na to uwagę, jednak część takich wrednych stworzeń jak ja - i owszem. Zresztą, zawsze wolałem kilometry. ; )

"- Kiedy matka powiła cię, zaczął się Początek, potem, gdy miałeś siedem lat Początek zaczął dobiegać końca, oddano cię pod opiekę ojca. I jak każdy młodzieniec ze swojej rodziny otrzymałeś na imię Inti. Dzisiaj, kiedy liczysz już sobie szesnaście wiosen(...) ", to też jest ciekawe, na początku piszesz o latach, później o wiosnach - to błąd, decyzja czy nieważny szczegół?

"
Obie szamanki wykonały jednocześnie skomplikowany ruch swoimi laskami szybko niczym dwie błyskawice. Po chwili od strony lasu zaczęły przybywać duchy. " ej, fajniej byłoby gdyby cała reszta poszła w cholerę i na polanie zostali tylko Chłopcy, ogniska zgasły itp. To by nabrało ciekawego klimatu, czytelnik czułby zmianę. Bo tak teraz to się zmienia jak sceny w teatrze, niby zmiana, ale tło jest tylko namalowane, jest pretekstem do akcji. A nigdy nie powinno być.

Ej, fajne! Fajne. Napiszę jak wrócę, teraz lecę. Szlag by Cię, za młoda jesteś by tak dobrze pisać ; )
Pogadamy później, joł.

© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt