Tak ludzie, ja naprawdę żyję.
Chociaż pewnie po ponad pół roku mojej nieobecności niektórzy mają co do tego wątpliwości.

Myślę, że w tym roku wena mi dopisze i będę rysować częściej niż raz na kilka miesięcy.
Co do rysunku powiem tak:
Nie wyszedł, tak jak chciałam, ale to nie pierwszy raz, więc jest dobrze.

Powiem szczerze - starałam się (przynajmniej próbowałam) tylko przy chrapach i oku. Reszta to już inna bajka. Ale wszystko wyszło jak wyszło i diabli to wzięli. Szyja masakryczna. Miały być na niej jabłuszka, ale nie wyszły. Uwielbiam konie z jabłuszkami, ale nienawidzę ich rysować. Dobra koniec tej paplaniny, bo się zanudzicie.
Biała kartka canson A4, ołówki od 1B (miejscami 7B ) do 2H. Troszkę wolnego czasu, chęci i dobre zdjęcie.
Czekam na komentarze. Wdzięczna byłabym za wszelkie rady.
I jeszcze dedykuję tę pracę wszystkim osobom, które mi bardzo pomagały i wspierały. Dla jasnej sytuacji podam:
~Eska10
~Dorcia216
~milly90
~Soviss
~Madzia1994
~DeNiTy
~czerwonytulipan11
~martak92
~JoannaWona
Chyb o nikim nie zapomniałam.