Słuchaj, nie sądzę, żeby ktoś pochwalił co ten rysunek. Ale dla mnie jest on bomba. Problem polega na tym, że to co jest w nim genialne to wszystkie te rzeczy, ktore wraz z nauką będą w tobie tępić. Jesli będziesz się innych zbytnio słuchała, w końcu osiągniesz "doskonałość", czyli przejmiesz ogólnoprzyjęty styl i manierę i zabijesz samą siebie.
Potem człowiek dojrzewa i dochodzi do wniosku, że fajnie by być sobą. Oryginalnym kimś. I szuka oryginalnosci na siłę. No i wpada w nastepną manierę. Ja proponuję ci inna drogę. Kształtuj swoją osobowość. Myśl nad sobą, nie marnuj czasu na głupoty. Miej coś do powiedzenia. Jeżeli będziesz bardzo mocno dążyła do poznania siebie samej, (a jednocześnie dużo rysowała) odkryjesz jak bardzo to co rysujesz jest zgodne z tobą samą i niepowtarzalne.
Wszystkie drobne błędy jakie robisz (usta zbyt do przodu itd) są bez znaczenia.