Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

1...
proza  |  poetycka  |  podrozny  |  vatra  |  zima


tego niby ma/ jest ciąg dalszy. Pisane przed ociepleniem klimatu.
Bez przkonania
Na życzenie.



komentarze
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta w digarcie, załóż je lub zaloguj się Facebookiem!
 
Zaloguj się przez Facebooka! Załóż konto w digart.pl Zaloguj się do digart.pl
~Zmazany    18.09.2009 @23:14:22
pijane powietrzem mewy wedrują ku mostu, szukając odpoczynku i okojenia na czarnym moście który rozbijał wszystkie w okół fale, mewy jak co dnia siadając na lampy bezkarnie zanieczyszczały pieszych swymi odchodami po strawionym dziennym posiłku które zdobywały wyszarpując ludzią z rąk wszystko co nadaje się do zrzarcia niekiedy kończyło się to zalewem krwi u poszkodowanych starszych młodszych a nawet dzieci drażniące sie z ptakami, niekiedy kończyło się to wizytą w szpitalu a nawet śmiercią jak ostatnie gazety głosiły upadek na skały spowodowany przez rozszalałą chmure dzikich mew, wszystkie te zdażenia miały miejsce w cichym miejscu gdzie ludzie, powiedział bym tylko turyści zjawiali się nad wodą by zaczerpnąć świeżego powietrza i rozkoszowac się widokiem na wylewające się morze ze smutków, które najwieksze swoje fale
wysyłało na właśnie to miejsce gdzie leżał most, z doświadczenia miejscowych
wiraźnie było widać obawe gdy ktoś zaczerpnął słowo "most-czarny most"
reagowali strachem przerażeniem a odważniejsi wiali o nim swą historie
morza i łączącego z nim mostu, jednak zdecydowani turyści nie mogli się oprzeć widokówce która jako jedyna widniała na umieszczonym ogłoszeniu miasteczka, zrobiona przez niegdyś sławnego z swej ponurości i braku tolerancji do innych rybaka Armstronga, on jako jedyny mógł wejść bez obaw na most lecz wszelką o nim wiedze która posiadał nie mogła ujrzeć światło dzienne, choć tak często ludzie starali sie z nim porozumieć przysiąg bym nawet iż był to tuzin ludzi rozpaczonych, rzadnych tej tajemnicy.
Pewnego dnia z nabytkiem turystów tysiąc metrów od plaży przy hotelu mała grupa młodzieży urządziła ognisko przy którym poruszyli temat o tajemniczym moście doświadczając chłodu które wiał wiatr z nad morza i ściemniających sie gwałtownie chmur, rozmowa toczyła sie niebawem do pólźnej godziny, popijająca młodzież niezdawała sobie sprawy z burzy która dzieliła ich miedzy minutami, usłyszywszy piorun pędęm pośpieszyła do hotelu poczym zamkneła wszystkie okna ze strachu spowodowanym przez Rozille i Jerego
Natomiast ci spotkawszy się w holu zaśmiali się do siebie i w pośpiechu wybiegli nad bezkarną pogode miasteczka gdzi wszyscy byli zabunkrowani w domach Ci natomiast byli głodni burzy, w pewnym momęcie rozbłyskło się niebo Rozille przerażona wskoczyła w ramiona Jerego poczym ten wpadł na pomysł by udać sie ku stronie mostu, przerażona choć pewna chęci pujścia zgodziła się, miedzy nimi wiał twardy wiatr niosąc wszystkie złamane gałęzie obok nich ku dziwu dotarli cali pod wejście na most gdzie okiem nie było można siegnąć jego końca, zaciekawieni wolnym krokiem udali się ku jego deską, silny wiatr przeszkadzał im w dalszej wędrówce ku koncu lecz Ci wytrwale podążali nie zbaczając na nic, dochodząc do końca spostrzegli
stado mew które w jednym rzedzie przesiadywało pod dachem zakończenia mostu, wpatrywujące się w nich mewy budziły strach i grozę lecz mimo to siedli przy ławcę spoglądając w oczy swe mniemając przeróżne myśli
wbijąjące sie z panującej sytuacji, po kilku chwilach zbliżając się do siebie
poczuli dreszcz który przeszył ich ciała, chwila ta była jedna z najwiekszych, niezapomnianych chwil zycia, postanowili pocałować sie z namiętnościa przy gaszącej się lampie, było to dla nich tak podniecające jednocześnie ekstremalnie rozbudzjące zmysły otoczeniem iż postanowili się w tym oto miejscu zaręczyć Rozille przerazona pytaniem Jerego usłyszała przegłosny dzwiek wydobywający sie z głebi morza, jak by kobieta krzycząca "tak"
poczym spojrzała sie jeszcze raz ku Jeremu z pelno otwartymi oczyma
szepcząc Tak nieusłyszywszy Jeremi spytał ponownie, zaś ona z potęzny rozchodzącym się po calym morzu krzykiem odpowiedziała "tak"
usmiechniety Jeremi dosłyszał ryk morskich stworzeń choć niepotrafił wytłumaczyć jakiego były gatunku, uszczesliwiona młodzierz w owym momęcie stanowczo się wtuliła poczym wspolnym głosem oddali krzyk na czczi morza.
~czerwonatrawa Podoba mi się    28.12.2007 @17:23:48
no i co z tego ze juz oceniałam
~quik1992 Podoba mi się    18.11.2007 @00:44:21
uwielbiam czytać takie formy.
moze osobiste pytanie... buntujesz sie?
~EriSane    18.11.2007 @00:21:27
Masz talent do slowa, ale jak dla mnie zbyt duzo goryczy. Feministycznie i pelne negatywnej energii. Wpisuje sie w szablon nowoczesnej polskiej prozy, nie oszczedzajac nawet much krytyce i rozczarowaniu. Moja opinia na temat stylu.
~nida    13.08.2007 @23:49:34
czekałam na część pierwszą drugiej części, troche takie bezsensowne, szału nie ma ale opisy są ciekawe, pozdrawiam Cię
~aakik Podoba mi się    24.06.2007 @07:57:27
zycie to kupa gnojuuuu i robactwa....
te ich wszystkie DRAMATY,,,,STRACAM Z FIRANEKKKK....I pysznie ICH w swym swiecie omijammmmmm....
emocje,,,,zachwiane , rozdarte w pol drogiii do domuuu....
booooooooooooosssssssssssssskooooooooooooooooooo,,,,,,
~Nieprzyjaciel Podoba mi się    25.03.2007 @15:59:08
Ten i jeszcze "Pół litra" jest najlepszy. Są emocje, jest taka, hmm, fizyczność, i poetyckość. I styl jest! ]
ostatnio edytowane: 2007-06-17 19:23:48
~tuKOTtuJa Podoba mi się    19.01.2007 @18:54:57
farba na moim dekolcie luszczy się i schodzi.

_______
barbarzyńcy i nie
~6androgyne9    18.01.2007 @21:04:15
Jakoś ciężko wchodzi. Wróce.
Przepraszam, że nie odpowiedziałam w sprawie opowiadań, ale w wir naukowy wpadłam i zapomniałam na śmierć! Wybaczysz:>?
_______
Tu studio zief, kołysanie drzew i takie se śpiewanie.
~Eliseth    18.01.2007 @11:58:26
Zielenieję z zazdrości. Chyba więcej nie muszę pisać, aby przekazać, jak bardzo mi się podoba. Uwagi drobne, w postaci braku ogonków zamieszczam poniżej.
"Gonie je po torach łamiąc obcasy." - gonię
"Przesłodzona lurą i witaminami w kapsułkach." - przesłodzoną
"Przycinam taśmie do swoich wyobrażeń." - taśmę
~batyskaw Podoba mi się    18.01.2007 @11:01:57
Można odnieść wrażenie, że nie lubisz rzeczywistości, podoba mi się przekaz. Tekst jest "ciężki" daje do myślenia.
_______
Fotografia- http://www.batyskaf.digart.pl
~automaticjoy Podoba mi się    18.01.2007 @10:44:11
ciężko mi było przebrnąć przez owadowe fragmenty. bo w prozie poetyckiej szukam jednak czegoś innego, innego rodzaju naturalizmu.

znalazłam tam dalej. moemntami naprawdę ładne.
_______
Życie jest wysiłkiem godnym lepszej sprawy.
~Langsuyar Podoba mi się    18.01.2007 @08:11:03
wyjątkowe. specyficzne. niewątpliwie klimatyczne... i nawet Twój styl mi tu nie przeszkadza... ( a może już się z nim przegryzłem?) zdecydowanie na tak
_______
read me at-> langsuyar.pl
"I can no longer sit back and allow Communist infiltration , Communist indoctrination, Communist subversion, and the international Communist conspiracy to sap and impurify all of our precious bodily fluids... "
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt