Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

...
proza  |  obyczajowa  |  pociąg  |  podróż  |  vatra


...
znow bez przekonania i na spiąco



komentarze
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta w digarcie, załóż je lub zaloguj się Facebookiem!
 
Zaloguj się przez Facebooka! Załóż konto w digart.pl Zaloguj się do digart.pl
~czerwonatrawa Podoba mi się    28.12.2007 @17:28:50
i to też. i ch*j.
~6androgyne9 Podoba mi się    05.03.2007 @14:08:51
Oj brakowało mi czegoś takiego.
_______
Tu studio zief, kołysanie drzew i takie se śpiewanie.
~tuKOTtuJa Podoba mi się    19.01.2007 @18:58:04
mój pokryty kroplami przerażenia dekolt.
_______
barbarzyńcy i nie
~automaticjoy Podoba mi się    19.01.2007 @11:51:56
napięcie rośnie do napięcia mięśni. ś w i e t n y tekst.
jedyne do czego mogłabym się przyczepić to forma: taki bardzo zwarty tekst ciężko się czyta na monitorze. papier to co innego, oczywiście.

i tyle w tym prawdziwości. niby oczywistych, a zatrzymane na piśmie urastają do rangi odkrycia nowego świata.
dziękuję za dobrą lekturę.
a.
_______
Życie jest wysiłkiem godnym lepszej sprawy.
~Eliseth    19.01.2007 @10:39:51
Muszę przyznać, że w moim dzieciństwie było wiele elementów bardzo podobnych. Może właśnie dlatego ten tekst zrobił na mnie takie wrażenie.
~Eliseth    19.01.2007 @10:22:40
Świetny tekst. Bardzo mi się podoba; trafiają do mnie szczególnie wszystkie wątki rodzinne oraz dotyczące wiary, a może właściwie zabobonu. Poza tym, masz doskonały styl - taki... niebezpośredni. Kiedy czytam Twoje prace mam serdecznie dość mojej klarowności.
Uwagi techniczne mam dwie; więcej grzechów nie pamiętam.
"nie mogę podawać lalką do herbaty." ogonek za dużo. Powinno być "lalkom".
"Ze nie ma anioła stróża" - brak ogonka. "Że".
ostatnio edytowane: 2007-01-19 10:24:25
~yopas    19.01.2007 @10:20:58
... wykrwawiającą się świnię kolanami trzymać, żeby babcia krwi w miskę nabrać zdążyła... a potem miesza się tę krew palcami, coby się nie skrzepła...
coby kiszka lepsza wyszła... a któregoś dnia maciorę ukatrupilim... ze 300 kilo miała... już krew spuszczona, już skrobac zaczelim... a ona nagle hyc na nogi i na środek podwórza... ni cholery nie dało się jej zatrzymać... a problem potem jaki... a i mięso tłuste miała... i kiełbasa nie za bardzo wyszła...

... cały czas niepojętną wydaje mi się, ta wsiowa wiara, która z jednej strony zakazuje spożywania kiełbasy w piątek, a z drugiej pozwala jednym, sprawnym ruchem odebrać życie czemukolwiek... wszak czasem, tylko po to, się ową gadzinę chowa... bo jaki inny pożytek z takiego zająca?

... paradoksalnie, im bardziej się temu zjawisku przyglądam, tym bardziej je podziwiam (ową wsiową wiarę), bo to jedyna prawdziwa wiara, jaką znam...
_______
nie naciskam
~batyskaw Podoba mi się    19.01.2007 @10:01:26
ale mózgotrzep XD ale jak poprzedni podoba mi sie. szczególnie motyw o pociągu, (ba sam często nim jeżdżę)
_______
Fotografia- http://www.batyskaf.digart.pl
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt