Dziś Żonka zaraz po krótkiej ulewie wyciągnęła mnie na rowerowy spacerek nad Wisłę. Jej argument był nie do odparcia. Jako mój fachowiec przekonywała mnie że dziś na pewno będzie wspaniały zachodzik. Pojechaliśmy nad Wisłę zatrzymaliśmy się jednak tylko na trzy bo masa komarów BARDZO strasznie nas wymęczyła. Oto jeden z nich. Miejsce już Wam raz pokazywałem ale z jedną łódką. Tym razem trafiły mi się dwie a i poziom wody bardziej się podniósł.
Zdjęcie chciałbym zadedykować Wielkiej miłośniczce kwiatów MAŁGOSI ~ FRUNCKOWSKA
http://frunckowska.digart.pl/ i powitać ją w gronie Canonowców. Mam wielką nadzieję że zmiana sprzętu jeszcze bardziej podkreśli WIELKĄ KLASĘ jej zdjęć. Polecam koniecznie odwiedzenie jej wspaniałej galerii.
Pozdrawiam Odwiedzających i Oceniających i cytując Wielkiego Klasyka ~AntoniegoB i życzę Wam miłych i estetycznych wrażeń