Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

Lot na słońce
proza  |  dramat


W ludzkości od zawsze tkwi natura ujarzmiacza. Najpierw ujarzmiano kamień łupany, później konia, a także nieco bardziej prymitywne formy życia, jak agent ubezpieczeniowy. Wreszcie dotarliśmy do momentu, gdy na Ziemi nie było już czego ujarzmiać, zwróciliśmy się więc w stronę gwiazd i planet. Z Księżycem poszło dość szybko, choć niektóre załogi dosłownie paliły się do podróży i w efekcie nie osiągnęły zamierzonego celu. Z Marsem się trochę grzebiemy, ale zbliżone do PwKRNH (Polecimy w Kosmos Raz Niejeden Hej) źródła donoszą, że już niebawem będziemy świadkami wyprawy o wiele bardziej skomplikowanej i niebezpiecznej.

i więcej:
http://suchegnaty.blogspot.com/



komentarze
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta w digarcie, załóż je lub zaloguj się Facebookiem!
 
Zaloguj się przez Facebooka! Załóż konto w digart.pl Zaloguj się do digart.pl
~nieno    23.11.2011 @11:19:35
Rzeczywiście lekki dramat. Jeśliby ponadintepretować sięgając wgłąb relacji autora z matką, to czuję, że to można by coś cięższego wyciągnąć.
Póki co - ani ani.
~EllenaLabelle Podoba mi się    04.11.2011 @20:23:21
Krótkie, treściwe i zabawne.
~whathefuck Podoba mi się    03.11.2011 @19:21:29
))
+MaryMagdalene Podoba mi się    02.11.2011 @10:55:24
Wygrałeś bitwę.
_______
Siebie nie słyszysz, boś jest zusammen do kupy
kompozytor, muzyk i instrument. Dlatego.
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt