Tak, wiem. Pewnie myśleliście, że już nie wrócę. Niestety myliliście się ^^
A więc koń rysowany kilka dni po kilka godzin. Nie chcę liczyć dokładnie ile, bo się przestraszę.
Na papierze Koh-i-Noor do ołówka, a ołówki od 9B do H2. Ze zdjęcia Roncevala.
Aha, nie bijcie za kurz. Nigdy go nie rysowałam i wyszło jak wyszło. Miałam jeszcze dorobić tło, ale stwierdziłam, że nie będę tak krzywdzić tego konia.
Może niedługo pojawi się jeszcze jeden arabek. Zobaczymy jak wyjdzie
