najpierw powstała moja pseudoabstrakcja (:
ćw. miało polegać na stworzeniu 'czegoś' z 'niczego...

, czyli norma :D
kreski nieprzypominające żadnego przedmiotu. ot tak.
później na podstawie 'abstrakcji' - kolaż w barwach bieli i czerni, w którym uwaga skoncentrowana jest na wiernym odtworzeniu barw, cieni, bla bla bla.

itd..., a nie na temacie
ile godzin na kolaż...!? wolę nie liczyć

serio!