Tforor Chororkor V
~LeszyIII | 07.02.2012 @15:54:50




©2012 LeszyIII



działgrafika / ilustracja rozmiar1000 x 555 px tagiZamek Hrabia Księżyc Gwiazdy
wejść na tę stronę212 powiększeń lub ściągnięć113 ulubione2 satysfakcja88%


Była noc. Blask pełni księżyca rozświetlał ciemne niebo, góry i wierzchołki świerków, które tak gęsto otaczały mury Zamku na Rudej Skale. Nazwa ta nie jest przypadkowa. Mimo to nie wynika ona z charakteru skał czy kamieni budujących tutejsze pasmo górskie, a z osobliwości natury jaka panuje w lesie, i w najbliższym otoczeniu zamku. Zdradliwe góry, fałszywe lasy i kręte ścieżki nie były przyjazne nikomu kto zapuścił się w nie. Zdarzało się tak, że patrolujący okolice rycerze nie wracali. Mury zamku odbijały tylko szepty - kolejnych nie wróciło, tylko konie zdołały. Zatem nie ma co wierzyć w to, aby stacjonująca tu gwardia jakoś chętnie i ochoczo podziwiała piękne tereny wokół zamku. I właśnie to było przyczyną, że rycerze czuli się niepewnie. Zaczęli opuszczać zamek. Na początku pojedynczo, później już grupowo, a w końcowej fazie przez tak napiętą i wciąż kipiącą drżeniem sytuację - nagle wszyscy na raz, którzy wcześniej nie opuścili zamku, uciekli. Można powiedzieć że uciekając wręcz za nimi zawiało - tak że ognie oświetlające bramę wjazdową zgasły, aż. Tylko jeden z gwardzistów został. No aa to, bo on miał złamane dwie ręce i nogę. Tak miał usztywnione dziwnie ręce, że wyglądał jakby kogoś obejmował. Nikt nie chciał mieć go za ciężar. Tak więc został i leżał. Jeszcze gospodyni odpowiedzialna za to, ażeby wszyscy na zamku byli syci została. Ale i z czasem ona się zabrała. Na zamku został tylko Hrabia Von Tforor Chororkor V i ten połamany. Tak mijały dni, tygodnie.. Ten leżąc na wyrze skonał, a nieświadomy tego hrabia siedział w swojej komnacie na krześle i nasłuchiwał. Nasłuchiwał czy może ktoś jest, czy został może ktoś jeszcze na zamku. Ale nie było słychać nikogo, ani koguta na dziedzińcu, ani bydlęcia w zamkowej stajence, ani też myszy pod miotłą . Za to wiatr wpadał przez okno w komnacie i cichym głosem jakby mówił - Hrabio, nic tu po tobie.. Hrabio nic tu... A ten, zasnął. Obudził się jednak jeszcze tej samej nocy. W głowie zawiały mu słowa - nic tu po tobie - tak więc wstał i pozbierał potrzebne rzeczy. Nie czekając na świt ruszył w drogę późną nocą. Jednak w drodze czuł niepokój i czegoś obecność. Czasem przystawał spojrzeć za siebie, aby się upewnić że jest sam. Mimo to z każdą chwilą oddalał się od Zamku na Rudej Skale.
Sam zamek po tych wydarzeniach ma popaść w ruiny, a na jego gruzach wzniesiona zostanie jakaś niepewna budowla..


Photoshop CS, tablet
2551 x 1417 , 72 dpi



komentarze
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta w digarcie, załóż je lub zaloguj się Facebookiem!
 
Zaloguj się przez Facebooka! Załóż konto w digart.pl Zaloguj się do digart.pl
~cakeQme rewelacja    19.02.2012 @13:09:22
łaał super pozazdrościć !
~GoldMember rewelacja    09.02.2012 @13:18:16
fajne
~chomiczek02 rewelacja    07.02.2012 @16:17:20
Jak pięknie i są świetliki :D






© 2001-2012 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt