Wzlecę, tam gdzie trzepotu skrzydeł nie słychać.
Wzlecę, bo myśl o tym zda się dodatkowo mnie uskrzydlać.
Wzlecę, w wymiary niedostępne.
Wzlecę, by odsunąć od siebie zdarzenia podstępne.
Wzlecę, skrzydłami bezsilnymi
W przestrzeń nasyconą myślami zbędnymi.
A może na solidnej gałęzi sobie siądę
Rozejrzę się dookoła,
Znajomych pozdrowię
Zasmakuję w zwykłości
Dostępnej każdemu.
Cel nowy upatrzę,
Który przez swą siłę sprawi,
Że delikatną mgłą całą przeszłość zatrze.
_______
Co jest za mną wiem, co przede mną jeszcze nie