Z długą grzywą na oczach, człeka druh i sługa,
Współpracownik wytrwały w rolniczym zasobie,
W rozumie i rączości przodownik chudobie,
Trudzi się u kierata, wozu, brony, pługa...
W sieczce smaku do trawy nabrawszy przy żłobie,
Spasa zieloną łąkę, a gdy mży szaruga,
Szuka brata i chwila przeminie tak długa,
Że stać będą łby kładąc przyjaźnie po sobie...
Zresztą na wszystko wkoło jakby ślepy, głuchy,
Z łbem opuszczonym może stać całe godziny,
Ogonem swym cierpliwie odganiając muchy...
I dopiero przez chłopców swawolnych spłoszony,
Rzuca się spętanymi przednich nóg pęciny,
Jak gdyby naśladować chciał pobliskie wrony...
/Leopold Staff/
_______
...bo życie jest jak podmuch wiatru, szybko przemija...
...szczęście to tylko chwila i... trzeba umieć je złapać...