|
|

na wstepie, wielkie dzieki za dedykacje. a teraz nieco slow na temat samej pracy - elektryczne wyladowania nad stacja transformatorowa podczas cichej i spokojnej nocy... za sekunde otworza sie wrota do innego wymiaru... gwiazdy juz zdaja sie wirowac i zlewac jedno, chwila napiecia... cisza... tylko lisc zbudzony ziewa... koniec... to byly jednak tylko (nie)zwykle wyladowania...
