Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

JĘZYK
poezja  |  humor  |  acta  |  dupa  |  pipa  |  sopa


Wiele osób zarzuca mi jakobym był człowiekiem prostem i nieobytem ze względu na wulgaryzmy, w któryh lubię się taplać niczym mały prosiaczek w błotku, na którego Madziulek Gesslerr mówi Cielęcinka. Wpędza mnie to w irytacyję. Uważam ja bowiem, że wulgaryzmy są integralną częścią języka (languadoro), którym tak wspaniale władam, jak zorro szpadą czy innym mieczem. Sążnista kurwa gdzieniegdzie mówi więcej niż coś, co nic nie mówi (na ten przykład- niemowa, lub kobieta bardzo zaskoczona rozmiarem mojego ptaszora). Tako popełniam kolejną sztukencję swojej sztuki przez wielkie, nabrzmiałe, ociekające kulturą i obyciem ESZ. Chamidła, co nie drżą jeszcze z emocji, zapraszam do lektury na pralce. Tym jednakowoż razem proszę o wyrozumiałochę, gdyż jakiś konował uznał Mirunia ostatnio za walniętego w jego wspaniałomyślny dekielek, więc myśli mi się słabo, a odczuwa gorzej jeszcze. Konował był baba i wszystko jasne.



komentarze
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta w digarcie, załóż je lub zaloguj się Facebookiem!
 
Zaloguj się przez Facebooka! Załóż konto w digart.pl Zaloguj się do digart.pl
~rebelyell77 Podoba mi się    19.03.2012 @16:47:09
się uśmiałam!
Taksówkarz Szczeciński (prawie jak Paprykarz Szczeciński) w przerwie między klientami kleci wiersze. A według mnie, moim gustem, zdaniem i bla bla bla takie są najlepsze. Ot co.
_______
"Armia, małżeństwo, kościół i bank: oto czterech jeźdźców Apokalipsy."
--------
Nie chcesz, nie oceniaj, ale przynajmniej podziękuj ;>
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt